Futbol amerykański budzi zainteresowanie wśród lublinian (Wywiad)

Futbol amerykański budzi zainteresowanie wśród lublinian (Wywiad)

Przez ostatni miesiąc – w każdą sobotę (poza 26 grudnia) – sympatycy futbolu amerykańskiego mieli możliwość spróbowania swoich sił w tym sporcie. Tytani Lublin po raz kolejny organizowali bowiem otwarte treningi dla wszystkich chętnych. Jak przebiegały te zajęcia, ile osób się zgłosiło i w jaki sposób lublinianie będą przygotowywać się do nowego sezonu dowiemy się z rozmowy z Andrzejem Jakubcem, trenerem ofensywy lubelskich futbolistów.

Diana Kierepko – LUBSPORT.PL: W jakiej formie odbywały się otwarte treningi?

Andrzej Jakubiec: W tym roku – razem ze sztabem trenerskim – przyjęliśmy segmentowany system. Mianowicie – mamy treningi w minutach, tzn. mamy konkretną liczbę minut rozgrzewki i treningu, czyli przygotowania fizycznego i wytrzymałościowego. Następnie przechodzimy do części poświęconym treningom poszczególnych zawodników. Te ćwiczenia staramy się przeprowadzać dla konkretnych grup. To jest właśnie ten moment, kiedy nowi zawodnicy, którzy pojawili się na jesieni czy w tych ostatnich tygodniach roku, mogą poznać podstawy gry w futbol i podstawy konkretnych pozycji, na których w przyszłym roku będą mogli grać. Teraz przechodzimy do ćwiczeń drużynowych, na początku w podziale na ofensywę i defensywę, a na końcu ćwiczymy razem.

Pamięta Pan ilu było chętnych?

Ciężko jest mi przypomnieć sobie z pamięci, aczkolwiek przez całą jesień i pod koniec roku pojawiło się trochę nowych twarzy. Poprzedni sezon kończyliśmy w około 35-osobowym składzie. Natomiast – z tego co pamiętam – to liczba osób na listach obecności, które prowadziliśmy pod koniec roku, przekraczała siedemdziesiąt. Wiadomo, że nie wszyscy z tych graczy zostaną z nami. Część – po kilku treningach – prawdopodobnie stwierdzi, że to nie jest sport dla nich. Mam nadzieję, że spośród tych około trzydziestu nowych zawodników, którzy pojawili się w okresie jesienno-zimowym, przynajmniej dziesięciu czy dwunastu pozostanie z nami.

Widzi Pan potencjał w nowych zawodnikach?

Muszę powiedzieć, że pojawiło się kilku perspektywicznych chłopaków. Pojawiło się też kilku graczy z innych drużyn, mających doświadczenie w futbolu. Na zajęciach stawili się m.in. zawodnicy z Green Ducks Radom, którzy przyszli do nas ze względu na to, że rozpoczęli studia w Lublinie. Natomiast pojawiło się też kilku ciekawych zawodników, którzy w ogóle nie mieli styczności z futbolem, a uprawiali sport w innej formie. Stawił się kolega, trenujący wcześniej hokej, a już bardzo szybko załapał podstawy gry w futbol, więc liczymy, że będzie to bardzo perspektywiczny zawodnik. Jest też kilku innych nowych graczy, którzy na pewno mają potencjał, aczkolwiek być może tak szybko się nie rozwijają, by być w stanie już w przyszłym sezonie w wydatny sposób pomóc drużynie. Są oni na tyle perspektywiczni, że ucząc się od podstaw, będą się rozwijać i być może za rok będą stanowili o sile drużyny.

Proszę powiedzieć – jak wygląda plan przygotowań drużyny do nowego sezonu?

Na początku roku liczba treningów wzrośnie. Z jednego – sobotniego treningu – na pewno zrobią się dwa i będzie to prawdopodobnie wtorek i sobota. Z tego co mi wiadomo, to wkrótce będziemy mieć możliwość przeniesienia się na Arenę Lublin, przy czym nie jest to chyba jeszcze w stu procentach pewne odnośnie konkretnego terminu, ale jakoś w niedalekiej przyszłości. Natomiast zobaczymy w jakiej formule będziemy trenować. Może będą to dwa dłuższe treningi tygodniowo, a może powrócimy do wcześniejszego trybu, gdzie trenowaliśmy trzy razy w tygodniu, ale były to zajęcia dwugodzinne. Na razie musimy porozmawiać o tym z zawodnikami i zobaczyć jak będzie z frekwencją.

Czy w składzie drużyny dojdzie do zmian?

W tym momencie trudno odpowiedzieć na to pytanie. Wiadomo, że kilku zawodników od nas odeszło. Niestety Bartek Trubaj – jeden z naszych gwiazdorów, jedna z naszych najsilniejszych postaci w drużynie – przenosi się do Białegostoku, gdzie będzie grał w wyższej lidze. To na pewno dosyć duże osłabienie. Niestety, kilku zawodników – w związku ze sprawami zawodowymi czy życiowymi – nie jest w stanie występować na poziomie I ligi. W tym momencie sprawa składu jest zupełnie otwarta, więc na razie trudno odpowiedzieć na to pytanie. Możliwe, że odpowiedź będzie znana na początku naszego sezonu lub podczas meczów sparingowych, które najprawdopodobniej zostaną rozegrane w marcu.

Co do meczów sparingowych – wiecie już z kim się zmierzycie?

Na razie nie mam takich informacji od trenera głównego. Z tego co mi wiadomo – szkoleniowiec zaproponował, żeby przynajmniej jedno spotkanie rozegrać z drużyną z grupy północnej I ligi, a jeden mecz z drużyną z niższej ligi, ale taką, która aspiruje do awansu. Raczej nie będziemy porywać się w tym roku na granie sparingów z rywalem z najwyższej klasy rozgrywkowej. W ubiegłych latach okazało się to mało rozwojowe, ale na pewno będziemy się starali znaleźć godnych przeciwników.