Garbarnia Kraków – Wisła Puławy 1:1 (Wypowiedzi pomeczowe)

Garbarnia Kraków – Wisła Puławy 1:1 (Wypowiedzi pomeczowe)

Wisła Puławy w sobotę zremisowała w Krakowie z Garbarnią 1:1, mimo prowadzenia od 45. do 85. minuty. Jak przyznaje Bohdan Bławacki, Duma Powiśla straciła bramkę w nieco kontrowersyjnych okolicznościach. Poniżej komentarze trenerów.

Relację z meczu przeczytasz tutaj.

Bohdan Bławacki: – Mecz toczył się w wysokim tempie. Jego szybkość zepsuł nieco wiatr, byłoby bardziej interesująco przy normalnej pogodzie. W pierwszej połowie my mieliśmy przewagę, w drugiej – przez wiatr – gospodarze. Przy wyniku 1:0 i wietrze wychodziliśmy w przewadze czterech na dwóch. Niklas Zulciak musiał oddać piłkę w prawo do Tomasza Sedlewskiego, który wyszedłby sam na sam z bramkarzem. W końcówce Garbarnia grała prosty futbol. Być może popełniłem błąd. Przed meczem zakładałem, że przy prowadzeniu wpuszczę Sebastiana Murawskiego i ściągnę kogoś ze środka pola. Nie widziałem jeszcze gola. (Piotr Żemło wybijał piłkę z okolic linii końcowej – przyp. red.) Być może bardziej prawidłowy był gol ze spalonego dla Garbarni. Gratuluję swojej drużynie. Może brakowało nam spokoju, by grać ziemią i potrzymać piłkę. Momentami graliśmy długo z piłką. Przeanalizujemy mecz i zrobimy być może jakieś zmiany. Niektórzy nie pracowali tak, jakbym chciał. Remis był sprawiedliwy.

Mirosław Hajdo (trener Garbarni Kraków): – Na pewno w naszej obecnej sytuacji kadrowej, a ta jest nie najlepsza, każda zdobycz jest bardzo ważna. Zremisowaliśmy 1:1, choć strzeliliśmy tak naprawdę trzy bramki. Oczko to oczko i trzeba je szanować. Zgadzam się, że gol z rzutu wolnego był prawidłowy. Co do tej uznanej – trudno mi powiedzieć, byłem za daleko i zasłonięty. Dziękuję chłopakom za determinację i walkę do końca. Wiemy, że Wisła to naprawdę dobra drużyna i zdajemy sobie sprawę, że to zespół na awans. Potencjał w naszym rywalu jest duży. Ale nasza wola walki i determinacja pozwoliły wyrównać.