„Mierzej” zastąpił „Makara”

„Mierzej” zastąpił „Makara”

Lewart Lubartów to pierwszy IV-ligowiec z województwa lubelskiego, który w trakcie trwania sezonu 2017/2018 zdecydował się na dokonanie zmiany na stanowisku trenera. Roberta Makarewicza zastąpił Łukasz Mierzejewski.

Popularny „Makar” w Lewarcie pracował od 7 lipca 2016 roku. W poprzednim sezonie doprowadził biało-niebieskich do siódmego miejsca w rozgrywkach IV ligi lubelskiej. Bieżącą kampanię lubartowianie rozpoczęli znacznie słabiej. Michał Zuber i jego koledzy wygrali tylko jedno z sześciu spotkań, notując przy tym aż cztery porażki. W związku z tym faktem władze klubu zdecydowały się dokonać roszady na stanowisku trenera.

Nowym szkoleniowcem Lewartu został Łukasz Mierzejewski. – We wtorek rozwiązaliśmy umowę z Robertem Makarewiczem, a związaliśmy się z Panem Łukaszem Mierzejewskim. Nowy trener ma za sobą już pierwsze zajęcia z naszymi piłkarzami – potwierdza prezes IV-ligowca Dariusz Karwat. – Dziękuję kibicom z młyna za wsparcie i wiarę zarówno w moją osobę i cały zespół! Lewart będzie wygrywał, głęboko w to wierzę – komentuje były opiekun Powiślaka Końskowola.

Były zawodnik Górnika Łęczna ma odbudować w piłkarzach pewność siebie i jak najszybciej powrócić na zwycięską ścieżkę. – Nasza sytuacja jest kłopotliwa. Przegraliśmy cztery spotkania, więc chcemy odbudować w chłopakach mentalność zwycięzców. Cel postawiony przed nowym trenerem to jak największa liczba wygranych meczów. Zimą, znając nasze miejsce w tabeli, będziemy się zastanawiać, co dalej. Teraz nie chcę tego przesądzać. W weekend mamy ligę, potem Puchar Polski, a następnie czeka nas pauza. Pan Łukasz będzie miał więc trochę czasu, na zapoznanie się z drużyną i wypracowanie własnego stylu. Z nowym szkoleniowcem wiążemy długofalowe plany i duże nadzieje, ale wszystko będzie zależało od naszej gry i miejsca w tabeli. Następca Roberta Makarewicza zdaje sobie sprawę, że jesteśmy w trudnej sytuacji, wie też, że jest nową osobą na rynku trenerskim, jednak ma duże doświadczenie piłkarskie – analizuje Dariusz Karwat.

35-latek przyznaje, że w tym sezonie nie widział na żywo żadnego meczu z udziałem swoich nowych podopiecznych, ale nie stanowi to dla niego większego problemu. – Jesteśmy już po pierwszych zajęciach. To był trening typowo wprowadzający, więc nie wyciągam żadnych wniosków. Do końca tygodnia będziemy ćwiczyli codziennie, zajęcia będą wyglądały trochę inaczej i będę wiedział więcej. Oglądałem skróty spotkań z udziałem Lewartu, do końca tygodnia będę miał swój pogląd na temat zespołu – nie martwi się „Mierzej”.

Łukasz Mierzejewski jako zawodnik rozegrał ponad dwieście meczów na poziomie ekstraklasy. Dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Polski (z Legią Warszawa i Zagłębiem Lubin), a w 2001 roku z reprezentacją Polski U18 sięgnął po mistrzostwo Europy. Ponadto, pięciokrotnie wystąpił w seniorskiej reprezentacji Polski. Przez ostatnie trzy lata reprezentował barwy Górnika Łęczna. Jego karierę przerwała przewlekła kontuzja, z którą zmaga się po dziś dzień. – Mieszkam w Lublinie i mam nadzieję, że moja współpraca z Lewartem będzie układała się dobrze. Patrzę na to, co przede mną. W Lubartowie na pewno popracuję do końca rundy, potem usiądziemy do rozmów i nie widzę przeciwwskazań, bym pracował w tym klubie na dłużej. Póki co skupiam się jednak na najbliższym spotkaniu. Cel jest taki, by jak najszybciej poprawić nasze wyniki i miejsce w tabeli – kończy 35-latek.

„Mierzej” lubartowskiej publiczności po raz pierwszy zaprezentuje się 17 września. Lewart na stadionie przy ulicy Parkowej zmierzy się z Victorią Żmudź (godzina 15:00).