Pierwsze śliwki robaczywki?

Pierwsze śliwki robaczywki?

Zawodnicy Motoru Lublin na trudny teren do Nowego Targu jechali jak po swoje, ale muszą obejść się smakiem. Wzmocnione latem m.in. Błażejem Cyfertem, Marcinem Przybylskim, czy Arkadiuszem Lewińskim, Podhale pokazało swoją moc w sobotnim starciu z żółto-biało-niebieskimi. Gol Daniela Mikołajczyka spowodował, że to ekipa Tomasza Kulawika lepiej rozpoczęła ten sezon.

POMECZOWY KOMENTARZ

Leszek Bartnicki (prezes Motoru Lublin): – Na pewno jesteśmy rozczarowani, bo nie tak wyobrażaliśmy sobie początek sezonu. Zdawaliśmy sobie sprawę, że czeka nas ciężki mecz, ale zagraliśmy poniżej naszych możliwości. Szkoda, że na początku nie otworzyliśmy tego spotkania golem, bo były ku temu okazje, jak choćby sytuacja sam na sam Dawida Dzięgielewskiego. Pewnie byłoby dużo łatwiej, a tak pod koniec premierowej odsłony straciliśmy bramkę po rzucie rożnym. W autokarze na gorąco analizujemy, co było nie tak. Trafienie do szatni napędziło piłkarzy Podhala. W drugiej połowie oba zespoły miały swoje szanse. Jesteśmy rozczarowani, lecz wiemy, że przegraliśmy z niezłym zespołem, który po transferach i zmianie trenera wygląda lepiej, niż wiosną. Chciałbym podkreślić, że to nie jest dla nas wytłumaczenie. Zdajemy sobie sprawę, że mamy wiele do poprawy. Cieszymy się, że już w środę będzie okazja do rehabilitacji. Trzeba wyciągnąć wnioski, by nie popełniać takich błędów w kolejnych spotkaniach.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Motor Lublin podejmie Podlasie Biała Podlaska (16 sierpnia, 19:00).

Podhale Nowy Targ – Motor Lublin 1:0 (1:0)
Bramka: Daniel Mikołajczyk 45+1′

Motor: Socha – Michota, Gieraga, Tadrowski, Słotwiński – Korczakowski (70′ Kamiński), Cholerzyński (46′ Tymosiak) – Dzięgielewski (61′ Majkowski), Oziemczuk, Kaczmarek – Nowak (61′ Kozban)

Żółte kartki dla Motoru: Kamil Oziemczuk, Patryk Słotwiński, Julien Tadrowski, Tomasz Tymosiak
Sędziował: Kamil Adamski (Kielce).