Team Tokio 2020 – Alicja Wrona

Team Tokio 2020 – Alicja Wrona

Na Lubsport prezentujemy sylwetki młodych sportowców, którzy zostali włączeni do miejskiego programu „Team Tokio 2020”, promującego uzdolnionych sportowców, mających szansę wyjazdu na Igrzyska Olimpijskie w stolicy Japonii. W trzeciej odsłonie przedstawiamy biegaczkę AZS UMCS Lublin Alicję Wronę.

logo_LUBLIN_nowe20-latka swoją przygodę z bieganiem rozpoczęła w gimnazjum. – Brałam udział w biegu na 100 metrów w zawodach szkolnych. Zajęłam tam drugie miejsce i zainteresował się mną mój pierwszy trener Marian Sarna – mówi Alicja Wrona.

Największym sukcesem młodej sportsmenki jest występ na Mistrzostwach Europy Juniorów w 2015 roku, które odbyły się w Szwecji. Tam zajęła indywidualnie piąte miejsce w biegu na 200 metrów i drugą lokatę w sztafecie 4×100 metrów. Ponadto, reprezentantka AZS UMCS Lublin może poszczycić się zdobyciem tytułów mistrzyni Polski juniorów na dystansie 200 i 400 metrów. – Ze względu na rangę zawodów, są to dla mnie ogromne osiągnięcia. Dodatkowo udało mi się wtedy poprawić moje rekordy życiowe – wyjaśnia wychowanka SKB Kraśnik.

Kto odgrywa najważniejszą rolę w sportowym życiu Alicji Wrony? – Na pewno bardzo pomógł mi mój pierwszy trener Marian Sarna, bez którego moja przygoda ze sportem w ogóle by się nie zaczęła. Ogromne wsparcie mam od mamy. To ona jest przy mnie w dobrych i złych momentach. Oczywiście pomaga mi też reszta rodziny. Są także przy mnie przyjaciele. Ci, którzy ze mną trenują, doskonale mnie rozumieją, bo wiedzą, na czym to polega. Nie sposób też nie wspomnieć o trenerze Pawle Danielczuku, z którym tworzymy dobry team i wspólnie jesteśmy „rodzicami” mojego sportowego dorobku – opowiada 20-latka.

Wrona, podobnie jak pozostali sportowcy objęci programem Team Tokio 2020, godzi obowiązki sportowca z nauką. – Czy w ogóle da się to pogodzić? Tak naprawdę to dużo zależy od osoby. Jednych to bardziej motywuje do nauki, innych taki wysiłek przybija. Ja, gdy trenuję, jestem bardziej zorganizowana. Mój plan dnia jest wtedy bardziej dopracowany, ale oczywiście dochodzi większe zmęczenie i stres – opowiada bohaterka tego artykułu.

20-latka przyznaje, że powołanie do Teamu Tokio 2020 jest dla niej dużym wyróżnieniem. – Jestem bardzo szczęśliwa, bo to oznacza, że moja praca i osiągnięcia zostały docenione. Motywuje mnie to, że ktoś we mnie wierzy. Ten program gwarantuje mi możliwość przygotowywania się do zawodów w świetnych warunkach – kończy nasza rozmówczyni.