Tenis stołowy – ostatnie podejście

Tenis stołowy – ostatnie podejście

W najbliższy weekend kibice będą mieć okazję po raz ostatni w rozgrywkach ligowych zobaczyć dwie drużyny tenisa stołowego z Lubelszczyzny. Swoje końcowe spotkania rozegrają Arka Ryki i Trefl Zamość.

W ten weekend Arkę Ryki czekają dwa mecze – oba na wyjeździe. Zespół z Lubelszczyzny najpierw zagra w piątek o 18.00 z AZS PWSZ Nysa, a następnie w sobotę o 12.00 z LZS ORION Branda Bukowice. Mecz z PWSZ nie odbył się wcześniej w Rykach, ponieważ tenisistki stołowe z Nysy narzekały na oświetlenie hali i po różnego rodzaju konsultacjach zdecydowano, że to zaległo spotkanie Arka rozegra na wyjeździe przy okazji wyjazdu na mecz z Brandą.

Jeśli Arka Ryki przynajmniej zremisuje z AZS PWSZ zapewni sobie utrzymanie w pierwszej lidze bez względu na wyniki pozostałych spotkań ostatniej kolejki. Jeśli ta sztuka się jej nie uda, drugą szanse zawodniczki z Ryk będą miały przeciwko drużynie z Bukowic. Jednak sobotnie starcie będzie trudniejsze, ponieważ Branda to wicelider rozgrywek, a PWSZ to trzeci zespół od końca w stawce. Arka z kolei zajmuje 7. miejsce w lidze, czyli jest o lokatę wyżej od swoich piątkowych rywalek. – Naszym celem na ten wyjazd jest zwycięstwo przynajmniej w jednym meczu – zapowiada jednak Adam Płodzień, trener ekipy z Lubelszczyzny. Na oba mecze Arka jedzie w optymalnym składzie, w bardzo dobrej formie jest Karolina Lalak, w ostatnim meczu przeciwko Optimie dobrze pokazały się także pozostałe zawodniczki, a więc szkoleniowiec Arki ma prawo podchodzić do obu tych starć z dużym optymizmem.

AZS PWSZ Nysa – UPKS ARKA – PGKiM Ryki piątek (24 kwietnia) godz. 18:00
LZS ORION BRANDA Bukowice – UPKS ARKA – PGKiM Ryki sobota (25 kwietnia) godz. 12:00


Natomiast zupełnie spokojni o utrzymanie są tenisiści stołowi Trefla Zamość. Bez względu na wynik przeciwko GMKS STRZELEC Frysztak, zostaną oni na 4. miejscu. Mają za to o co grać przyjezdni. Frysztak bowiem walczy o drugie miejsce w lidze. Goście będą pewnie tej lokaty tylko w przypadku zwycięstwa. A to będzie o tyle trudniejsze, że GMKS przyjedzie do Zamościa bez swojego lidera jakim jest Sanil Shetty, który już od kilku meczów nie przyjeżdża do Polski. Podczas jego nieobecności ozdobą tego spotkania powinny być pojedynki na pierwszym stole Macieja Nowalińskiego z Trefla z Michałem Dąbrowskim i Mateuszem Czernikiem ze Strzelca Frysztak. – Nie będą to łatwe starcia, Michał bowiem to tegoroczny mistrz Polski seniorów w deblu, ale w lidze gra w kartę – mówi zawodnik z Zamościa.

AUKS PWSZ TREFL Zamość – GMKS STRZELEC Frysztak sobota (25 kwietnia) godz. 16:00