Siedlce zdobyte! Czwarta wygrana Pszczółki w sezonie

Siedlce zdobyte! Czwarta wygrana Pszczółki w sezonie

10. seria gier Basket Ligi Kobiet skierowała Pszczółkę do Siedlec na mecz z miejscowym PGE MKK. Obie drużyny przed tym spotkaniem zajmowały miejsca w dolnej części tabeli i miały za sobą słabszy okres. Ten pojedynek był doskonałą okazją dla jednych i drugich, aby odbudować morale oraz ligowy bilans. Dojrzała gra podopiecznych Wojciecha Szawarskiego, a szczególnie liderek drużyny, dała wygraną 80:68.

Oba zespoły dobrze weszły w ten mecz. W Pszczółce Polski-Cukier AZS UMCS Lublin skuteczna do bólu była Feyonda Fitzgerald, która zdobyła pierwsze siedem z dziewięciu punktów. W całej kwarcie uzbierała ich dziewięć i dodała do tego dwie asysty. Warto zaznaczyć, że ani na chwilę nie opuściła parkietu w pierwszych 10 minutach gry. W odróżnieniu od poprzednich potyczek dobre fragmenty gry miała Agata Dobrowolska. Cztery oczka i sporo zaangażowania. Pszczółka mimo prowadzenia 20:16 po premierowej kwarcie była słabsza na tablicach oraz gorzej dzieliła się piłką. Przewagę dały indywidualne popisy liderek. Wspomnianych wcześniej Fitzgerald i Dobrowolskiej oraz Kateryny Dorogobuzovej.

Początek drugiej ćwiartki to popis 27-letniej Ukrainki. Cztery punkty, które zdobyła, były wstępem do budowania przewagi. Swoje dodała najskuteczniejsza na parkiecie Fitzgerald. Po czterech oczkach Marty Witkowskiej różnica wynosiła już 10 punktów. W połowie drugiej odsłony zawodniczki PGE MKK Siedlce zaczynały uspokajać sytuację i powiększać swój dorobek. Odpowiedź była błyskawiczna. Celne rzuty za trzy i za dwa Fitzgerald dał najwyższe 11-punktowe prowadzenie w pierwszej połowie. Od tego momentu na parkiecie istniały jednak już tylko gospodynie. Świetna gra Oksany Mołłowej i Kristiny Alikiny zniwelowała niemal całą stratę. Druga kwarta zakończyła się remisem 21:21. Po 20 minutach utrzymywała się czteropunktowa przewaga przyjezdnych – 41:37. Fitzgerald miała na koncie 18 punktów i cztery asysty. W drużynie z Siedlec najskuteczniejsza była Alikina z 12 oczkami.

Pierwsze pięć minut trzeciej kwarty to gra punkt za punkt z obu stron. Grę gospodyń dalej prowadził duet Mołłowa-Alikina. W ekipie z Lubelszczyzny najskuteczniejsza była Dajana Butulija. W kolejnych fragmentach meczu Pszczółka nieco ustabilizowała grę, a skuteczne akcje miała Uju Ugoka. Za trzy dokładnie przymierzyła Dorogobuzova i przewaga przyjezdnych tuż przed końcem trzeciej kwarty urosła do sześciu oczek. Ukrainka powtórzyła ten wyczyn po 90 sekundach i po upływie pół godziny gry podopieczne Wojciecha Szawarskiego prowadziły 60:51.

Ostatnia odsłona to pewna gra lublinianek. Punktowały Ugoka i Dorogobuzova, jednak to kolejne dobre fragmenty Fitzgerald pozwoliły jeszcze bardziej powiększyć przewagę, która na cztery minuty przed końcem wynosiła już 14 oczek. MKK nie miało argumentów, aby szarpnąć. Zdecydowała cierpliwa, zespołowa gra w ataku drużyny z Lublina. W samej końcówce trzy dobre akcje dał duet Mołłowa-Alikina, ale nie zdecydowało to już o końcowym rezultacie. Po 40 minutach na zegarze widniał wynik 80:68 dla przyjezdnych.

Pszczółka mogła świętować czwartą wygraną w sezonie. Z obecnym bilansem (prócz wspomnianych zwycięstw także cztery porażki) balansuje na granicy fazy play-off. Najskuteczniejszą zawodniczką drużyny z Lublina w niedzielnym starciu była Fitzgerald. Mecz skończyła z 29 punktami i pięcioma asystami na koncie. Ogromne wsparcie miała od Dorogobuzovej, która rzuciła 18 punktów i Uju Ugoki autorki 12 oczek i 21 zbiórek!

Kolejny mecz podopieczne Wojciecha Szawarskiego rozegrają 2 grudnia o godzinie 17:00. Rywalem lublinianek będzie Widzew Łódź.

PGE MKK Siedlce – Pszczółka Polski Cukier AZS UMCS Lublin 68:80 (16:20, 21:21, 14:19, 17:20)

MKK: Alikina 20, Mołłowa 16, Trzeciak 14, Parysek-Bochniak 9, Szmatowa 5, Lapszynski 4, Kondus, Żukowska.

Pszczółka: Fitzgerald 29, Dorogobuzova 18, Ugoka 12 (21 zbiórek!), Butulija 8, Dobrowolska 7, Witkowska 5, Cebulska 1.