Na finiszu Centralnej Ligi Juniorów w roku 2017 (Publikacja czytelnika)

Na finiszu Centralnej Ligi Juniorów w roku 2017 (Publikacja czytelnika)

Ostatni mecz rudny jesiennej sezonu 2017/2018 pomiędzy Wisłą Płock a Motorem Lublin zakończył się zwycięstwem lublinian 1:0. Po rozegranych 17 meczach Motorowcy uzbierali 28 oczek, które plasują ich na 8 pozycji w tabeli i tracą oni do liderującej Legii 11 punktów. Do bezpiecznego 6 miejsca dającego utrzymanie deficyt będzie wynosił 1,2 lub 4 punkty, w zależności od wyniku zaległego spotkania derbowego pomiędzy Cracovią Kraków a Wisłą, które odbędzie się 29 listopada.

Po wyczerpującej rundzie obfitującej w widowiskowe spotkania, piłkarzy Motoru czeka zimowa przerwa przygotowawcza, w której postarają się poprawić szwankujące dotychczas elementy, aby zapewnić sobie utrzymanie w tych prestiżowych rozgrywkach.

Po nieoczekiwanej i w odczuciu większości sympatyków – niesprawiedliwej porażce z Legią Warszawa w poprzedniej kolejce, nastroje w drużynie przez kilka kolejnych dni na pewno nie były pozytywne. Jednak we wczorajszej potyczce piłkarze Motoru pokazali się z bardzo dobrej strony już od początkowych minut spotkania. Przez pierwszy kwadrans mecz przebiegał w bardzo szybkim tempie, obfitował w walkę w środkowej strefie boiska oraz niedokładności w grze obydwu drużyn. Jedna z nich przyczyniła się pośrednio do utraty bramki przez gospodarzy. W 17. minucie meczu, po błędzie defensora Nafciarzy do piłki dopadł Szymon Rak, wdał się w drybling z obrońcami Wisły, a następnie posłał płaskie dośrodkowanie do niepilnowanego Wiktora Kłosa, który strzałem do pustej bramki otworzył wynik spotkania. Warto przypomnieć, iż w poprzednim starciu obydwu drużyn, które miało miejsce 12 sierpnia, Kłos również wpisał się na listę strzelców. Po wyjściu na prowadzenie piłkarze Motoru przejęli inicjatywę w spotkaniu. Konstruowali atak pozycyjny, przy tym umiejętnie zabezpieczając tyły. Jednakże również w szeregi lublinian wdarł się poważny błąd, który mógł być przyczyną utraty bramki, lecz na posterunku po raz kolejny w tym sezonie znajdował się Daniel Karczewski, który uprzedził napastnika płocczan i wyłapał bardzo dobre dośrodkowanie spod jego nóg. W 41. minucie Motor mógł podwyższyć prowadzenie na 2:0. Jednak po rzucie wolnym z około 20 metrów od bramki, zawodnik w żółtym trykocie uderzył w mur.

Druga połowa była nieco bardziej spokojna i wydawała się być pod kontrolą gości z Lublina, jednak w 53. minucie zawodnik Nafciarzy znakomitym prostopadłym podaniem uruchomił napastnika swojej drużyny, który stanął oko w oko z golkiperem Motoru. Jednak i w tej sytuacji górą był Karczewski, który po raz drugi w tym meczu uratował zespół przed utratą bramki. 4 minuty później jesteśmy już przed bramką Wisły, w polu karnym pada Szymon Rak, który domaga się rzutu karnego od sędziny. Według jej oceny oznaczony numerem 69 zawodnik Motoru dopuścił się symulacji i ujrzał żółty kartonik. Do końca spotkania posiadanie piłki i kontrola gry należały do Motorowców, zaś gospodarze szukali swoich szans w kontratakach. Wynik jednak nie uległ zmianie i 3 punkty ostatecznie wróciły do Lublina.

Płocczanie nie wygrali jeszcze w tym sezonie ani jednego meczu, co stawia ich w rozpaczliwie trudnej sytuacji w świetle nowych przepisów dotyczących reformy w Centralnej Lidze Juniorów. Przypomnijmy – od sezonu 2018/2019 nie będzie już podziału na grupę wschodnią i zachodnią. Polski Związek Piłki Nożnej postanowił utworzyć ogólnopolską grupę, w której według trenera Pogoni Szczecin (aktualnego wicemistrza juniorów do lat 19) – Pawła Cretti wszyscy zagrają w jednej lidze, mistrz zostanie wyłoniony już w trakcie sezonu zasadniczego, więc dobrze trzeba będzie grać przez cały rok, a nie tylko w ostatniej fazie. Zawodnicy będą dzięki temu lepiej przygotowani do gry w Lotto Ekstraklasie. Dotychczas rywalizowały ze sobą dwie grupy. Teraz w każdej z nich, spośród szesnastu drużyn, utrzyma się zaledwie po sześć. O cztery pozostałe miejsca zagrają w barażach zwycięzcy szesnastu lig wojewódzkich.

Aby utrzymać się w elicie młodzieżowych rozgrywek, piłkarze Motoru muszą wyciągnąć wnioski z rundy jesiennej i intensywnie przepracować okres przygotowawczy. Bilans rezultatów po rundzie jesiennej przedstawia się następująco: 8 zwycięstw – 4 remisy – 5 porażek. W meczach domowych Motorowcy pięciokrotnie zwyciężali, dwukrotnie remisowali oraz odnieśli jedną porażkę. Cała drużyna spisywała się bardzo dobrze. Na przestrzeni prawie 4 miesięcy trwania rundy, piłkarze Motoru pokazali charakter oraz determinację. Kibice, którzy towarzyszyli tym młodym chłopakom w każdym domowym spotkaniu, mogą czuć dumę i zadowolenie z tego, że przyjście na mecz nie było dla nich zmarnowanym czasem. W poprzednio udzielonym wywiadzie trener Jasik podkreślił to, że często w końcówkach meczów zdarzają się błędy w defensywie. Być może powodem tego jest pewien element nerwowości, który miejmy nadzieję, podczas rundy wiosennej pozostanie już tylko przykrym wspomnieniem.

Już dzisiaj zapraszam Państwa na spotkanie inaugurujące rundę wiosenną, w którym Motor Lublin, na własnym obiekcie zmierzy się z Koroną Kielce. Mecz odbędzie się 10 marca 2018 roku.

 

 

Tekst nadesłany przez Bartłomieja Palusa. Dziękujemy!

Artykuł jest wyrazem prywatnej opinii autora, redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść tego artykułu, jak również nie był on poddany korekcie.