Motor zdobywa pierwsze trzy punkty na Arenie Lublin!

Motor zdobywa pierwsze trzy punkty na Arenie Lublin!

W 21. serii spotkań Motor Lublin podejmował na Arenie Izolator Boguchwała. Podopieczni Mariusza Sawy rozegrali tym samym drugi oficjalny mecz o punkty na tym pięknym stadionie. Żółto-biało-niebiescy zmazali plamę po zeszłotygodniowej porażce w Wólce Pełkińskiej i po niezłej grze pokonali zespół z Podkarpacia, dzięki czemu zasłużenie dopisują do swojego konta trzy punkty.

O pierwszym wiosennym meczu zespół z Koziego Grodu chce jak najszybciej zapomnieć, gdyż przegrał w przeciętnym stylu z beniaminkiem rozgrywek – Wólczanką Wólka Pełkińska. W porównaniu do tamtego spotkania szkoleniowiec gospodarzy dokonał dwóch zmian w wyjściowej jedenastce. Od początku zagrali dzisiaj Maciej Zagórski i Kamil Wolski, a na ławce udzieli Paweł Lipiec oraz Paweł Myśliwiecki. Goście przed tygodniem wywalczyli jeden punkt w starciu z Avią Świdnik. Faworytem tego starcia był jednak Motor, który grał na własnym obiekcie, przy fanatycznym dopingu swoich kibiców i przede wszystkim chciał wywalczyć pierwsze wiosenne wywalczyć trzy punkty.

Lublinianie rozpoczęli ten pojedynek w wymarzony sposób. Już drugi strzał na bramkę Pawła Pawlusa trafił do celu, kiedy to precyzyjnym uderzeniem zza pola karnego popisał się Grzegorz Szymanek. Przyjezdni byli wyraźnie przestraszeni i bardzo łatwo tracili piłkę. Gospodarze nie osiedli na laurach i już kilka chwil później nieźle z dystansu strzelał Piotr Piekarski, a następnie sprytnie zachował się Rafał Król, lecz futbolówka nie wylądowała w siatce. Izolator mógł wyrównać stan rywalizacji po kwadransie gry. Doskonałą piłkę z lewej strony otrzymał Jacek Tyburczy, ale Maciej Zagórski nie dał się zaskoczyć. W miarę upływu ekipa z Boguchwały radziła sobie coraz odważniej i częściej niż na początku znajdowała się pod polem karnym żółto-biało-niebieskich. Na szczęście podopieczni Mariusza Sawy potrafili również konstruować akcje ofensywne. W 19′ groźnie znów uderzał Szymanek, lecz golkiper gości spisał się bezbłędnie.

W 27′ padł gol wyrównujący. Dobrze z rzutu rożnego zagrywał piłkę Jaromir Skiba, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Adrian Burak i pewnym uderzeniem przy słupku pokonał bramkarza Motoru. Odpowiedź piłkarzy z Koziego Grodu była wręcz piorunująca. Już kilkadziesiąt sekund później głową do siatki Izolatora trafił Rafał Król. Asystę przy tej bramce zaliczył Piekarski. Od tego momentu żółto-biało-niebiescy jeszcze bardziej ruszyli do przodu, lecz w ciągu kilku kolejnych minut nie stworzyli sobie stuprocentowej sytuacji do podwyższenia wyniku. Dopiero w 40′ fantastyczną okazję zmarnował Mateusz Majewski, który niecelnie strzelał z ponad 20 metrów. Szkoda, że w tej sytuacji młody zawodnik gospodarzy nie podawał do lepiej ustawionego kolegi. W końcówce gra się nieco zaostrzyła, lecz wynik nie uległ już zmianie i do przerwy na tablicy świetlnej widniał wynik 2:1.

Początek drugiej odsłony był bardzo wyrównany i prowadzony w szybkim tempie przez obie drużyny. Brakowało jednak celnych uderzeń na bramkę. Oprócz zawziętej walki w środku pola i kilku stałych fragmentów gry niewiele się jednak działo. Wyśmienita zabawa trwała za to na trybunach, gdzie kibice bez przerwy prowadzili bardzo głośny doping. Zespół z Boguchwały dążył do zmiany wyniku, grał ofensywnie, lecz nie miał pomysłu jak zbliżyć się do bramki miejscowych. W 66′ błąd popełnił Zagórski, od którego odbiła się piłka po strzale z dystansu i przeleciała minimalnie obok słupka. W odpowiedzi indywidualną akcję przeprowadził Krystian Mroczek, który minął kilku zawodników rywali i zakończył wszystko zbyt lekkim strzałem. Później warto jeszcze odnotować dobrą próby Piekarskiego, Michała Palucha oraz Ivana Dikija – każda z nich była jednak daleka od ideału.

Z każdą kolejną minutą przewaga Motoru była coraz bardziej widoczna. Najlepszym potwierdzeniem tego był gol zdobyty w 81′ przez Michała Palucha, dla którego był to pierwszy gol w żółto-biało-niebieskich barwach. Napastnik gospodarzy popisał się precyzyjnym strzałem z lewej strony pola karnego. Na tym jednak emocje się nie skończyły, gdyż już kilka chwil później gospodarze prowadzili tylko jedną bramką. Z 30 metrów świetnie po ziemi uderzył Szymon Kadryś i futbolówka zatrzepotała w siatce. W ostatnich fragmentach Izolator rzucił niemal wszystkie siły do ataku, czym narażał się na groźne kontrataki ze strony lublinian. Rezultat już jednak nie uległ zmianie i Motor zasłużenie wygrywa ten mecz.

Już za tydzień podopiecznych Mariusza Sawy czeka mecz derbowy. W następnej kolejce Motor uda się do Świdnika na spotkanie z Avią.

Motor Lublin – Izolator Boguchwała 3:2 (2:1)
Bramki: Grzegorz Szymanek 1′, Rafał Król 28′, Michał Paluch 81′ – Adrian Burak 27′, Szymon Kardyś 83′

Motor: Zagórski – Kazubski, Falisiewicz, Karwan, Dikij, Piekarski, Mroczek (83′ Stachyra), Szymanek, Król (59′ Muszyński), Majewski, Wolski (71′ Paluch)

Izolator: Pawlus – Kardyś, Brogowski, Dąbek, Adrian Burak, Skiba, Arkadiusz Burak, Sitek, Bereś (71′ Domin), Karwat (60′ Szymański), Tyburczy (74′ Rzeźnik)

Żółte kartki: Zbigniew Dąbek, Jacek Tyburczy
Sędziował: Tomasz Mroczek (Mielec)
Widzów: 2120.