Seria trwa w najlepsze! Motor raz jeszcze gromi na Arenie Lublin!

Seria trwa w najlepsze! Motor raz jeszcze gromi na Arenie Lublin!

Do pięciu przedłużyli dziś swoją serię zwycięstw piłkarze Motoru Lublin. Na Arenie Lublin, podopiecznych Mariusza Sawy nie zdołał zatrzymać – walczący o utrzymanie w III lidze lubelsko-podkarpackiej – Orzeł Przeworsk. Gospodarze nie okazali litości i zwyciężyli aż 5:0! Za tydzień żółto-biało-niebiescy jadą na arcyważny mecz do Rzeszowa.

Dzisiejszy rywal piłkarzy z Koziego Grodu wiosną prezentuje się bardzo dobrze. Orzeł Przeworsk w tym roku przegrał zaledwie jeden mecz! Zespół z Podkarpacia potrafił już urwać punkty faworyzowanej Resovii (0:0 przyp. red.), czy pokonać Tomasovię Tomaszów Lubelski (1:0 przyp. red.). Jedyną porażkę Orzeł zanotował w minioną środę, kiedy to przed własną publicznością uległ 1:3 Izolatorowi Boguchwała. Dlatego wcale nie było takie oczywiste, że piłkarze Grzegorza Sitka okażą się słabsi od żółto-biało-niebieskich.

Mimo skutecznej gry, popartej zwycięstwami, sztab szkoleniowy Motoru Lublin przed dzisiejszym meczem zapowiadał zmiany w składzie. Trenera Pawła Kamińskiego zaniepokoiła głównie słabsza gra zespołu w drugiej połowie spotkania z Podlasiem Biała Podlaska (2:1 przyp. red.) – Jakie konkretnie zmiany mamy na myśli? To okaże się dopiero przed spotkaniem – mówił asystent Mariusza Sawy.

W podstawowej jedenastce wybiegł jednak tylko jeden “nowy” piłkarz. Michała Palucha zastąpił awizowany przez nas Dawid Ptaszyński, który miał za zadanie zagęścić środek pola. Na ławce rezerwowych zasiadł natomiast pauzujący ostatnio za czerwoną kartkę – Grzegorz Szymanek. Poza kadrą meczową znalazł się za to narzekający na kontuzję kręgosłupa – Kamil Wolski. Za strzelanie bramek odpowiadać miał za to Paweł Myśliwiecki, który już w meczu z Hetmanem Żółkiewka pokazał, że na Arenie Lublin czuje się bardzo dobrze. W pierwszej połowie na boisku działo się niewiele. Gospodarze dłużej utrzymywali się przy piłce, jednak ciężko było przebić im się przez obronę graczy z Przeworska, którzy za punkt honoru postawili sobie, że w Kozim Grodzie nie stracą gola. Gdy wydawało się, że dopną swego i w premierowych 45. minutach zachowają czyste konto – o swojej znakomitej formie przypomniał Myśliwiecki. 25-latek – cztery minuty przed przerwą – wykorzystał bardzo dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego i strzałem głową z pięciu metrów pokonał golkipera gości. Był to piąty gol byłego snajpera Hetmana Żółkiewka w tym roku.

Na drugą połowę lublinianie wyszli w tym samym składzie i bardzo szybko rozpoczęli swój festiwal strzelecki. Już cztery minuty po wznowieniu gry – strzałem zza pola karnego, w długi róg – na 2:0 trafił Ivan Dikij. Dla ukraińskiego bocznego obrońcy były to drugie trafienie w drugim kolejnym meczu! Motor w pełni kontrolował wydarzenia na boisku, a Maciej Zagórski nie miał zbyt wiele pracy. W końcowym kwadransie przyjezdni totalnie opadli z sił, co w pełni wykorzystali gospodarze. W 73′ gola na 3:0 zdobył Myśliwiecki, wykorzystując sytuację sam na sam z golkiperem Orła. Lublinianom wciąż było jednak mało. Na 4:0 – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego – rezultat podwyższył Valerij Sokolenko, zdobywając swojego pierwszego gola w żółto-biało-niebieskich barwach. Po kolejnym stałym fragmencie, w swoim stylu, show zakończył Piotr Karwan, pakując piłkę do siatki w 83′. 35-letni kapitan Motoru ustalił tym samym końcowy rezultat tego spotkania. Podobnie jak w meczu z Podlasiem Biała Podlaska – w dzisiejszym meczu za zdobywanie bramek… odpowiadała głównie defensywa!

W następną sobotę na żółto-biało-niebieskich czeka jedno z najważniejszych spotkań w tym sezonie. Gracze z Lublina zagrają na wyjeździe ze Stalą Rzeszów. Ten mecz ostatecznie odpowie na pytanie o które miejsce na koniec sezonu walczyć będą zawodnicy z Koziego Grodu. W międzyczasie piłkarze Mariusza Sawy zagrają jeszcze w finale Pucharu Polski LZPN, z Lublinianką.

Komentarz trenera

Paweł Kamiński: – Fajny wynik. To cieszy i buduje morale i atmosferę w zespole. Nasze zwycięstwo jest całkowicie zasłużone. W pierwszej połowie Orzeł postawił trudne warunki, ale udało nam się zmienić oblicze gry pierwszą bramką i w drugiej odsłonie ten mecz się otworzył. Gol na 2:0 całkowicie podciął skrzydła gościom. Rywal opadł sił i zdobywaliśmy kolejne gole. Cieszy, że zdobywamy bramki po stałych fragmentach, bo to tego przykładamy dużą uwagę.

Motor Lublin – Orzeł Przeworsk 5:0 (1:0)
Bramki: Paweł Myśliwiecki 41′, 73′, Ivan Dikij 49′, Valerij Sokolenko 79′, Piotr Karwan 83′

Motor: Zagórski – Falisiewicz, Sokolenko, Karwan, Dikij – Ptaszyński (63′ Paluch), Król, Piekarski (75′ Muszyński) – Stachyra (85′ Michota), Myśliwiecki, Mroczek (50′ Świech)

Sędziował: Marek Pająk (Mielec).