Tylko trzy mecze – przed ostatnim weekendem z piłką ręczną

Tylko trzy mecze – przed ostatnim weekendem z piłką ręczną

Po nadchodzącym weekendzie, w tym roku kalendarzowym drużyny z województwa lubelskiego na handballowe parkiety wybiegną łącznie już tylko trzy razy. W sobotę i niedzielę zagrają dwa zespoły z Koziego Grodu oraz I-ligowiec z Białej Podlaskiej. Na 21 grudnia został przełożony mecz Grunwaldu Ruda Śląska z Azotami II Puławy.

MTS ŻORY – MKS AZS UMCS LUBLIN (9 grudnia, 16:00)

Trudny wyjazd w sobotę czeka szczypiornistki MKS AZS UMCS Lublin. W 460-kilometrową drogę do położonych w województwie śląskim Żor Katarzyna Jarosz i jej koleżanki udadzą się w dzień meczu. Póki co nie wiadomo, czy do dyspozycji Patryka Maliszewskiego będą wszystkie zawodniczki. Olga Figiel ma problemy z kolanem, a ponadto właśnie ją, a także Agnieszkę Blaszkę Weronikę Zarzycką, w Lublinie mogą zatrzymać obowiązki zawodowe.

MTS Żory ma na koncie cztery wygrane i cztery porażki (w tym jedną po rzutach karnych). Zuzanna Mikosz (65 goli w ośmiu meczach) i spółka stoją przed szansą na wyprzedzenie najbliższego przeciwnika (jego bilans to 5-3) o punkt. – Wynik sobotniego pojedynku jest sprawą otwartą. Póki co nie wiemy, czym będziemy dysponowali. Będąc w pełnym składzie, jesteśmy w stanie powalczyć. Ewentualne braki sprawiłyby nam spory problem – mówi trener Maliszewski.


AZS AWF BIAŁA PODLASKA – KS UNIWERSYTET RADOM (9 grudnia, 18:00)

Bardzo dobry rok 2017 w sobotę zakończą szczypiorniści AZS AWF Biała Podlaska. W pierwszych miesiącach kończącego się roku kalendarzowego bialczanie wyszli ze strefy spadkowej i uplasowali się w środku tabeli grupy B I ligi. Obecnie Marcin Stefaniec i spółka idą za ciosem i w trwającym sezonie zajmują drugie miejsce w ligowym zestawieniu. Od stycznia tylko jeden zespół (Czuwaj Przemyśl) wywiózł znad Krzny komplet punktów.

Do przemyślan z pewnością chciałby dołączyć KS Uniwersytet Radom. Szanse beniaminka na wyjazdowy triumf wydają się niewielkie, jednak dopisywanie trzech oczek przed zawodami to nie najlepszy pomysł. Radomianie w bieżącej kampanii czterokrotnie cieszyli się ze zwycięstwa (przy siedmiu porażkach, AWF wygrał osiem razy, trzykrotnie gubił punkty). – Teoretycznie wydaje się, że musimy wygrać. Będziemy walczyć o dziewiątą wygraną – zapowiada Stefaniec.


ROKiS RADZYMIN – AZS UMCS LUBLIN (10 grudnia, 19:00)

W niedzielę wieczorem o ósmą wygraną w dziewiątej potyczce zawalczą lubelscy akademicy. – Nie lubię meczów niedzielnych. Wiadomo, że sobota jest przez studenta dniem różnie spędzanym (śmiech). Bardzo słabo wyglądaliśmy chociażby w niedzielnym starciu z TS-em w Siemiatyczach. Z drugiej strony, zagramy w godzinie zbliżonej do pór naszych treningów – twierdzi Patryk Maliszewski. Jego ekipa zagra na wyjeździe z ROKiS-em Radzymin.

Najbliższy przeciwnik Michała Rogalskiego i spółki okupuje środek tabeli. 13 punktów po ośmiu kolejkach daje gospodarzom piątą lokatę w 10-zespołowej stawce. – ROKiS to bardzo solidny zespół. Trener Witold Rzepka ma duże doświadczenie. W Radzyminie gra się bardzo ciężko i jedziemy tam gotowi na walkę. Wiemy, że rywal nie wybaczy nam błędów – kończy Maliszewski.