Azoty znów na plus!

Piłkarze ręczni Azotów Puławy odnieśli drugie zwycięstwo w turnieju Szczypiorno Cup w Kaliszu. Mimo kompletu triumfów – szczypiorniści z Lubelszczyzny nie mogą cieszyć się awansem do finału. Wszystko zależy bowiem od wyniku spotkania Fuchse Berlin z Chrobrym Głogów.

Azoty Puławy, po tym jak Górnik Zabrze pokonał Pogoń Szczecin aż 41:26, wiedziały, że nawet wygrana nad Wybrzeżem Gdańsk nie zapewni im udziału w finale Szczypiorno Cup. By tego dokonać – należało wygrać co najmniej dwunastoma bramkami lub liczyć na zwycięstwo lub nikłą porażkę Chrobrego Głogów Fuchse Berlin.

Początek spotkania miał dość niespodziewany przebieg. Już po dwustu sekundach rywalizacji gdańszczanie prowadzili 3:0, co od razu spróbował zmienić Ryszard Skutnik, prosząc o przerwę na żądanie. Uwagi szkoleniowca nie do końca podziałały na jego podopiecznych, którzy wciąż byli w tyle o jedną-dwie bramki. Po kwadransie było 8:6 dla dzisiejszych gości.

Kolejny kryzysowy moment to dziewiętnasta minuta, kiedy to Azoty po raz kolejny dały sobie rzucić dwa gole w odstępie kilkunastu sekund. Bramkę na 11:7 zdobył zresztą nie kto inny, jak Paweł Ćwikliński, znany z występów w Puławach. Wydawało się, że kryzys jest już za brązowymi medalistami mistrzostw Polski, ponieważ rzucili oni sześć goli z rzędu, co dało prowadzenie 13:11 w 26. minucie gry. Niestety – wówczas do gry po gdańskiej stronie “włączył się” inny ex-puławianin – bramkarz Sebastian Sokołowski, którego świetne interwencje pozwoliły zatrzymać ataki rywali. Do tego “Bagiet” uruchamiał kontrataki, które skrzętnie wykorzystywali jego koledzy. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 14:16.

Druga połowa to od początku gra “cios za cios”, co mogło martwić fanów ekipy z Alei Partyzantów, która musiała odrabiać straty! Jakby tego było mało – w 38. minucie gry, pierwszoligowcy wygrywali 21:17! Chwilę później był już jednak remis po 21, a w 43. minucie Azoty odzyskały prowadzenie, co zwiastowało duże emocje w końcówce.

Od 44. do 51. minuty, drużyna Waszkiewicza nie zdołała trafić ani razu, dzięki czemu handicap w wysokości czterech goli zyskali azotowcy. Dwa kolejne słowa należały do konkurentów, jednak po bramce na 29:25 w 57′ – wszystko stało się jasne. Ostateczne rozmiary zwycięstwa ekipy z Puław to 30:28.

Tym samym – dzięki tej wygranej – azotowcy zachowują szansę na udział w finale kaliskich zmagań, w którym zmierzyliby się z Górnikiem. Jeżeli zaś berliński zespół pokona Chrobrego co najmniej trzema bramkami, wówczas podopieczni Skutnika powalczą o najniższy stopień podium z… Wybrzeżem. Wszystko “dzięki” zawiłemu regulaminowi, który po dwóch dniach zmagań – zakładał utworzenie tabeli. W niej Piotr Masłowski i spółka znajdą się na drugiej lub trzeciej lokacie. O wyniku meczu Fuchse – Chrobry oraz o tym, z kim i o której zagra jutro klub z Puław – będziemy informować na naszym koncie na Twitterze.

Azoty Puławy – Wybrzeże Gdańsk 30:28 (14:16)

Azoty: Krupa, Zapora – Przybylski 8, Prce 5, Skrabania 5, Sobol 4, Krajewski 2, Kubisztal 2, Kuchczyński 2, Orzechowski 1, Masłowski 1.

Dotychczasowe wyniki Szczypiorno Cup:

Górnik Zabrze – Wybrzeże Gdańsk 32:31
Azoty Puławy – Chrobry Głogów 27:22
Fuchse Berlin – Pogoń Szczecin 33:29

Dzień II: Górnik Zabrze – Pogoń Szczecin 41:26
Azoty Puławy – Wybrzeże Gdańsk 30:28

0 0 vote
Article Rating