Abordaż w Lublinie, czyli ŁKS Łódź lepszy od AZS-u

Abordaż w Lublinie, czyli ŁKS Łódź lepszy od AZS-u

Chciałoby się zaśpiewać “Yellow Submarine”, jednak ten tytuł niestety nie jest adekwatny do nastroju fanów z Koziego Grodu, bo to przyjezdni zatopili podopiecznych Przemysława Łuszczewskiego swoją dobrą grą. Akademicy przegrali spotkanie 6. kolejki grupy B II ligi 80:85 i na jakiś czas muszą odłożyć marzenia o wskoczeniu na podium. Z kolei ŁKS, z dorobkiem 10 punktów, plasuje się na drugim miejscu w stawce.

Cieszyć może fakt wyrównanego widowiska w pierwszej połowie. Premierowa odsłona nie dostarczyła bowiem żadnych argumentów, by sądzić, że mecz jest rozstrzygnięty. Mimo że po czterech minutach było 15:7 dla gości, to gospodarze potrafili wrócić na powierzchnię. Jest to zasługa bardzo dobrze grających Mateusza Wiśniewskiego i Piotra Jagody.

Druga kwarta to szybka wymiana ciosów, jednak skuteczniej atakowali zawodnicy ŁKS-u Łódź, którzy nie rozdrabniali się i zaczęli zasypywać lubelską obręcz zza linii 6,75. W tej odsłonie łodzianie trafili trzykrotnie, jednak gospodarze przetrzymali napór i sami odpowiedzieli. Skutecznie. Ważne rzuty trafili Patryk Wydra i Adam Myśliwiec i po 20 minutach na tablicy widniał wynik 43:43.

Trzecia ćwiartka okazała się kluczowa dla losów całego meczu. Goście rzucili w tej części 29 oczek, pozwalając swoim rywalom na zdobycie tylko 16 punktów. Gracze z województwa łódzkiego skorzystali ze swojej najgroźniejszej broni, czyli zespołowej gry, która nie opierała się na zdobywaniu punktów przez określonego zawodnika. Piotr Zych zagrał w tej kwarcie ośmioosobową grupą, wśród której aż siedmiu koszykarzy wpisało się na listę strzelców.

W ostatnich 10 minutach miejscowi zagrali twardo w defensywie i narzucili oponentom trudne warunki. Ekipa z Lublina wygrała tę odsłonę 21:13, jednak zaliczka gości z poprzedniej ćwiartki okazała się zbyt duża i nie wystarczyło czasu na odrobienie wszystkich strat. Jasnym punktem akademików był Michał Marciniak, będący impulsem w ostatniej części spotkania. Mecz zakończył z dorobkiem 12 zdobytych oczek i 12 zebranych piłek. Double-double, którego nie powstydziłby się Marcin Gortat.

Liderem gospodarzy był tradycyjnie Adam Myślilwiec, autor 22 punktów i 10 zbiórek. Wspomagali go Piotr Jagoda i Mateusz Wiśniewski, którzy na swoje konto wpisali po 12 oczek oraz rozgrywający Patryk Wydra, kończący spotkanie z 11 punktami, czterema zbiórkami i pięcioma asystami. Martwić może słaba skuteczność zza łuku – lublinianie trafili tylko cztery rzuty zza linii 6,75.

Następne spotkanie podopieczni Przemysława Łuszczewskiego rozegrają 28 października. Akademicy zmierzą się na wyjeździe z drużyną AZS-u UJK Kielce.

AZS UMCS Lublin – ŁKS AZS UŁ SG Łódź 80:85 (23:27, 20:16, 16:29, 21:13)

AZS UMCS: Myśliwiec 22, Jagoda 12, Marciniak 12, Wiśniewski 12, Wydra 11, Prażmo 6, Sobiech 3, Muda 2, Jaworski.

ŁKS Łódź: Dominiak 24, Kochaniak 19, Wal 10, Sil 9, Świt 9, Gwardecki 7, Dróżdż 4, Fabiszewski 3.

0 0 vote
Article Rating