Avia chce rozbić bank w Siedlcach

Gdyby brać pod uwagę tylko statystyki, to sobotni mecz pomiędzy KPS-em Siedlce a Avią Świdnik nie powinien o niczym zdecydować. To stwierdzenie jest typową półprawdą, bo rzeczywiście, tabela nie stanie do góry nogami po tej batalii, ale na szali jest coś więcej: walka o honor siedleckiej oraz świdnickiej siatkówki.

Mecz ósmej kolejki Krispol I ligi siatkarzy trudno określić mianem starcia gigantów. Obecnie świdniczanie zamykają tabelę z dwoma punktami, a KPS Siedlce plasuje się na dwunastej pozycji z czterema na koncie. Oba zespoły, w rozgrywkach ligowych wygrały po jednym starciu, a przegrały pozostałe sześć. Różnica polega na tym, że siedlczanie wygrali aż dziesięć pojedyńczych setów, a Avia tylko dwa. Z czego wynika tak znacząca różnica? Otóż sobotni rywale Avii do tej pory nie przegrali żadnego meczu bez zwycięstwa w choćby jednej partii. I ten fakt nie napawa optymizmem siatkarzy ze Świdnika, którzy pięć z siedmiu dotychczasowych pojedynków przegrali 0:3. Miażdżąco wygląda także statystyka zdobytych małych punktów. Siedlczanie mają ich na koncie 642, podczas gdy świdniczanie 461. Duet trenerski Krzysztof Lemieszek Piotr Maj (II trener) z pewnością zdaje sobie sprawę z konieczności poprawy skuteczności gry w ataku.

Idąc dalej, KPS nie jest tą samą drużyną, co w ubiegłym sezonie. Ubiegłoroczni wicemistrzowie drugiej ligi dziś na papierze prezentują się dużo słabiej. Weźmy pod uwagę istotne pod kątem przyszłego meczu dane dotyczące meczów domowych siedleckiej drużyny. W czterech spotkaniach KPS wygrał raz (3:1 ze Ślepskiem) i przegrał trzykrotnie, tyle, że były to porażki z dobrze dysponowanymi drużynami, tj. 1:3 z Espadonem, 1:3 z SMS-em Spała, oraz 1:3 z Krispolem Września. – Miejsce w tabeli pokazuje, że można było dużo lepiej grać i więcej punktów zdobyć – przyznaje drugi trener KPS, Maciej Nowak. Wyjazdowy bilans Avii również nie zachwyca: trzy mecze przyniosły trzy porażki (0:3 z AGH, 0:3 z Aluronem i 1:3 z Espadonem). Któraś z drużyn musi w końcu przełamać złą passę.

Jak było to już wspomniane, KPS prezenuje zupełnie inne oblicze niż w ostatnim sezonie, ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Zespół w okienku transferowym opuściło ośmiu graczy, w tym m.in.: Piotr Milewski (Pekpol Ostrołęka), Damian Schulz (Trefl Gdańsk), Radosław Zbierski (KS Jastrzębski Węgiel), czy Damian Sobczak (Camper Wyszków). Młodzi zawodnicy z Siedlec wzmocnili głównie zespoły ze swojej klasy rozgrywkowej, więc pozostają pod czujną obserwacją miejscowych kibiców. Wszystkie ubytki są pokłosiem świetnego sezonu 2012/2013.

Drużynę sponsorowaną przez Banki Spółdzielcze z Grupy BPS prowadzi trener Sławomir Gerymski. Jego asystentem jest Maciej Nowak, który ma wielkie zasługi dla siedleckiej siatkówki i łączy swoją pasję z polityką (startuje jako kandydat do Rady Miasta Siedlce). Pozytywne skutki karuzeli transferowej w KPS widać na przykładzie transferu atakującego Karola Butryna. Zawodnik doskonale dopasował się do stylu gry zespołu i wraz z 22-letnim Arkadiuszem Żakietą, decydują o potencjale ataku siedlczan. Ich historie są zgoła odmienne. Żakieta to jeden z niewielu zawodników, który przetrwał czystki w zespole, natomiast 21-letni Butryn to były zawodnik młodzieżowej ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W Młodej Lidze gracz ten został uznany za najlepszego atakującego i punktującego, jego siatkarskie korzenie sięgają nałęczowskich Cisów, bo właśnie w tym zespole stawiał pierwsze kroki w tym sporcie. Mocnym punktem drużyny jest trio dziewiętnastolatków, którzy występują na różnych pozycjach, mowa tu o: przyjmującym Janie Fornalu, rozgrywającym Sebastianie Matuli i libero Jakubie Zabłockim. Jak to zwykle bywa na tym szczeblu rozgrywek, niektórzy eks-zawodnicy spotkają się ze swoimi byłymi drużynami. I tak, kapitan KPS, przyjmujący Jakub Guz stanie naprzeciw byłych kolegów ze Świdnika, gdzie również pełnił funkcję kapitana zespołu. Gracz ma na karku 30-lat i stanowi ogromne wsparcie dla większości drużyny, która składa się z młodszych zawodników. Z drugiej strony, Paweł Łęgowski grał dla Siedlec i sobotni mecz nie będzie dla podpory Avii zwykłą codziennością. Jak łatwo zauważyć, Siedlce mają kim postraszyć i jak się dowiedzieliśmy w meczu z Avią nie będzie żadnych osłabień. – Kontuzji, na szczęście, na tą chwilę nie mamy – zdradził nam II trener zespołu, Maciej Nowak.

O co zatem idzie gra? Czy nie jest to zwykły mecz o pietruszkę? – Jednej i drugiej drużynie nie idzie najlepiej, to trzeba przyznać. Wiadomo, że jest to mecz na odbicie się którejś drużyny, jeśli udałoby się wygrać za trzy punkty, to łapie się kontakt z ósemką, czy dziewiątką dającą bezpieczne miejsce w tabeli – stwierdza trener Nowak i dodaje kilka słów na temat Avii: – To jest nieobliczalny zespół, młody, jeszcze młodszy od naszego i w takich zespołach wszystko jest możliwe. Mamy nadzieję na zwycięstwo, ale wiemy, że łatwo nie będzie.

Avia w ostatniej kolejce przegrała u siebie z Camperem 0:3, natomiast Siedlce uległy Pekpolowi na wyjeździe w stosunku 1:3. Tym razem na pewno jedna z ekip wygra (po raz drugi w lidze), a pojedynek będzie miał miejsce już w najbliższą sobotę.

Porównanie obu zespołów w lidze po siedmiu kolejkach:

Zwycięstwa: Siedlce 1 | Avia 1

Porażki: Siedlce 6 | Avia 6

Punkty: Siedlce 4 | Avia 2

Bilans setów: Siedlce 10:19 | Avia 4:20

Bilans małych punktów: Siedlce 642:680 | Avia 461:565

 

KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS – ASPS Avia Świdnik

sobota, 15 listopada, godzina 18:00

Hala Agencji Rozwoju Miasta Siedlce, ul. Bolesława Prusa 6

0 0 vote
Article Rating