Avia rozgromiona. Świdniczanie już bez Lemieszka

Avia rozgromiona. Świdniczanie już bez Lemieszka

W meczu drugiej kolejki rozgrywek siatkarskiej II ligi mężczyzn, świdniczanie stanęli przed bardzo trudnym zadaniem. Ich rywal z Sanoka to przecież jeden z głównych faworytów do awansu. Ponadto Avia podchodziła do tego spotkania… z nowym trenerem! Niestety nie był to wymarzony debiut, bowiem żółto-niebiescy przegrali 0:3, a spotkanie trwało zaledwie nieco ponad godzinę.

Na inaugurację rozgrywek, świdnicka drużyna – pod wodzą Krzysztofa Lemieszka – przegrała mecz z beniaminkiem, UKS Tęczą Sędziszów. Właśnie po tym spotkaniu dotychczasowy coach zrezygnował z pełnienia dotychczasowej funkcji. – Trener powiedział, że jest to dla niego wielka presja. Zdecydował że będzie przy drużynie, lecz nie jako pierwszy trener, ale jako asystent – wyjaśnia wiceprezes Avii, Jakub Rodaczek. W dalszej części sezonu drużynę prowadził będzie Piotr Maj… dotychczasowy asystent Lemieszka.

Dzisiejszy mecz – już pod wodzą nowego szkoleniowca – świdniczanie rozpoczęli bardzo źle. Po zagrywce Pawła Przystasia było już 3:0 dla rywali. Pierwszy punkt dla żółto-niebieskich zdobył Michał Ciorgoń, po skutecznym ataku. Kiedy na tablicy wyników było 6:1 dla sanoczan, o czas poprosił Piotr Maj. To przyniosło skutek, bo kolejne oczko – atakiem ze środka – zdobyli goście. Następne kilka akcji to walka punkt za punkt aż do stanu 15:9. Wtedy serwis zepsuł Piotr Siergiej, a po drugiej stronie siatki zagrywać zaczął Tomasz Józefacki, co sprawiało problemy przyjezdnym. Przy wyniku 17:9 o drugi czas poprosił trener świdniczan. Do końca pierwszej partii widoczna była dominacja gospodarzy, którzy zdobyli osiem punktów z rzędu, przy jednym Avii i to po błędzie rywali. Set zakończył się wysokim wynikiem 25:10.

Początek drugiej partii był bardziej wyrównany. Dopiero dwa błędy podopiecznych Piotra Maja dały trzypunktowe prowadzenie gospodarzom (6:3). A po bloku na świdnickiej drużynie było już 7:3. Zespół Piotra Podpory dominował w kontratakach, które kończył bez problemu. Gdy na tablicy wyników było 12:5, trener żółto-niebieskich wprowadził na boisko Szymona Mańkowskiego, który zastąpił Ciorgonia. Po kolejnej skutecznej akcji rywali Igora Stelmaszczyka zmienił natomiast Maciej Sajdak. Efektowny atak ze środka Tomasza Kusiora dał szesnasty punkt sanoczanom, przy siedmiu zdobytych przez gości. Gdy na tablicy wyników było 20:9 o czas poprosił trener Avii. Od razu po przerwie z drugiej piłki punkt zdobył Jakub Kalandyk, co pozwoliło na jeszcze wyższe prowadzenie. Zepsuta zagrywka Kalandyka dała jedenasty punkt świdniczanom, ale po dotknięciu siatki przez świdnicką drużynę, drugi set należał do gospodarzy.

Trzecia odsłona – mimo lepszej gry po stronie przyjezdnych – była ostatnią partią w tym meczu. Na pierwsze prowadzenie, siatkarze z Lubelszczyzny musieli poczekać aż do trzeciego seta, kiedy po nieudanej zagrywce gospodarzy było 1:0 dla Avii. Od początku tej partii do gry desygnowany został Mańkowski, w miejsce Ciorgonia. Niemalże cały skład zmienił także Piotr Podpora. Wyrównana kadra pozwoliła na szybkie zbudowanie przewagi 5:2. Po kiwce z drugiej piłki Bartłomieja Misztala na tablicy wyników było 8:6, a po mocnej zagrywce Bartłomieja Ćwika, sanoczanie byli tylko o jeden punkt lepsi. Kiedy na zagrywkę udał się Patryk Łaba, podopieczni Piotra Podpory zdobyli serię punktów. Przy wyniku 15:9 o czas poprosił trener gości. To jednak nie przyniosło żadnego efektu. Ponownie trzy kolejne punkt z zagrywki zdobył kapitan gospodarzy i dopiero serwis w aut pozwolił świdniczanom zrobić “przejście”. Wtedy na boisko za Mańkowskiego powrócił Ciorgoń, a atak po bloku Kacpra Strzałkowskiego dał trzynasty punkt Avii.  Do pierwszej piłki meczowej gospodarzy przyczynił się atak Daniela Gąsiora, lecz sanoczanie na ostatni gwizdek musieli chwilę poczekać. Dopiero zepsuta zagrywka Stelmaszczyka dała ostatni punkt w meczu, przez co trzecia partia zakończyła się wynikiem 25:18.

O pierwsze punkty w lidze Avia Świdnik powalczy ponownie na wyjeździe. Tym razem w sobotę (10 października) świdniczanie pojadą do Bochni, aby rozegrać mecz z tamtejszą drużyną MOSiR-u.

TSV Mansard Trans-Gaz Travel Sanok – ASPS AVIA Świdnik 3:0 (25:10, 25:11, 25:18)

TSV: Paweł Rusin, Paweł Przystaś, Tomasz Józefacki, Tomasz Kusior, Jakub Kalandyk, Bartosz Soja, Kamil Dębiec (libero) oraz Dariusz Jakubek, Daniel Gąsior, Jakub Kosiek, Grzegorz Gnatek, Patryk Łaba

Avia: Igor Stelmaszczyk, Michał Ciorgoń, Bartłomiej Misztal, Piotr Siergiej, Kacper Strzałkowski, Bartłomiej Ćwik, Jakub Sadowski (libero) oraz Maciej Sajdak, Szymon Mańkowski, Cezary Kostaniak.

0 0 vote
Article Rating