Azoty II postawiły się liderowi

Azoty II postawiły się liderowi

Azoty II Puławy w sobotę grały z ASPR-em w Zawadzkiem. Drużyna Piotra Dropka walczyła z liderem bardzo długo, do około 50. minuty zachowując szansę na sukces. Wynik końcowy (37:26 dla gospodarzy) nie odzwierciedla do końca wydarzeń na boisku.

Spotkanie w województwie opolskim było pierwotnie zaplanowane na weekend 19-20 marca, jednak zostało przełożone na prośbę gości. – Poprosiliśmy o przełożenie zawodów, ponieważ w pierwotnym terminie ich rozegrania mamy w planach turniej młodzieżowy w Puławach – komentował powody takiej, a nie innej decyzji Piotr Dropek. W listopadowym starciu pomiędzy sobotnimi przeciwnikami górą (32:18, fragment meczu na zdjęciu) był ASPR Zawadzkie, choć do przerwy było po 13. Na wyjazd z drużyną nie pojechał Kamil Śliwiński, który zastępuje Adama Skrabanię w ekipie Ryszarda Skutnika.

Azotom II Puławy starcia z wysoko notowanymi rywalami najwyraźniej „leżą”. Przemysław Urbaniak przez długie fragmenty meczów i spółka potrafili walczyć z niemal całą ligową czołówką. Nie inaczej było w sobotę. Od pierwszych minut młody narybek klubu z Puław grał z liderem grupy IV II ligi jak równy z równym. – Zawody przed przerwą były równe, z lekką przewagą gospodarze. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk – relacjonuje przebieg meczu trener przyjezdnych.

Po zmianie stron żółto-czarni prowadzili nieco wyraźniej, jednak bardzo długo spotkanie nie było rozstrzygnięte. W 50. minucie ASPR Zawadzkie wygrywał różnicą czterech bramek. Wtedy fenomenalnie w bramce zaczął spisywać się Sławomir Donosewicz. Doświadczony golkiper w samej końcówce odbił – jak zauważa nasz rozmówca – cztery kontrataki i rzut karny. To spowodowało łatwe bramki dla gospodarzy, którzy ostatecznie zwyciężyli 37:26.

W najbliższy weekend Azoty II zagrają z AZS UJK w Kielcach.

KOMENTARZ TRENERA

Piotr Dropek: – Wynik na to nie wskazuje, ale zagraliśmy całkiem przyzwoicie. Przed przerwą zmusiliśmy ASPR do paru błędów w obronie, udawało nam się czasami kontrować, w ataku pozycyjnym graliśmy ułożoną piłkę. Brakowało pomocy ze strony Emila Wiejaka między słupkami. W samej końcówce nie rzuciliśmy pięciu-sześciu stuprocentowych pozycji. Bardzo dobrze bronił Sławek Donosewicz i z wyniku -4 skończyło się aż jedenastoma dla przeciwnika. Nasza gra mogła być lepsza, gdyby było wsparcie z bramki. Bardzo duża różnicę robili golkiperzy – Donosewicz w końcówce po prostu zamurował bramkę, „wziął” cztery kontry i rzut karny, z tego rywal pociągnął kontrę i zbudował tak wysoką przewagę. Gra była wyrównana, stała na przyzwoitym poziomie, my powalczyliśmy… Natomiast wynik to wynik. 

ASPR Zawadzkie – Azoty II Puławy 37:26 (17:15)

Azoty II: Wiejak – Kosiak 8, Urbaniak 6, Burek 4, Mielczarski 3, M. Górnik 3, Flont 2.