Bieg – Chęć na pięć

Bieg – Chęć na pięć

W niedzielę w centrum Lublina ponad 500 osób wzięło udział w czwartej edycji biegu „Chęć na pięć”. Ta impreza to przedsmak zaplanowanego na 10 maja Maratonu Lubelskiego.

Chętnych do startu było tak dużo, że organizatorzy musieli zwiększyć limit z 500 do 550 uczestników. Zainteresowanych było jednak wielu więcej. Jak zauważyła Anna Jakubiec z Fundacji Rozwoju Sportu w Lublinie, mieszkańcy Koziego Grodu coraz chętniej biegają. – Z roku na rok większą popularnością cieszy się zarówno „piątka” jak i „dycha” – mówi Anna Jakubiec.

Trasa biegu zaczynała się w Ogrodzie Saskim, następnie prowadziła przez Krakowskie Przedmieście i Stare Miasto, z którego zawodnicy wracali do parku. Do tej pory biegi odbywały się w wąwozie na LSM. W tym roku „piątka” miała zapowiedzieć majowy Maraton – stąd też taka trasa.

A tak na temat biegu wypowiedziała się jedna z uczestniczek:

Hej, nazywam się Monika Chmielewska i „Chęć na pięć” było moim kolejnym wyzwaniem biegowym, na którym zrobiłam swoją „życiówkę”. Jestem zadowolona z siebie oraz wyrażam pełne uszanowanko za organizacje tej imprezy. Uważam, ze z każdym biegiem Lubin staje na wysokości zadania. Ba! Ciągle się polepsza. W tym biegu podobało mi się prawie wszystko – oryginalna trasa biegnąca przez serce miasta, osiągalny dla każdego pakiet startowy (10zl), dobry posiłek po maratonie oraz fajny medal – czego chcieć więcej? Jedyne na co mój charakter malkontenta może zwrócić uwagę to mało energetyczni wolontariusze. Trasa była kręta i wymagająca pomimo krótkiego dystansu, a doping średni. Cieszy mnie to, że zobaczyłam nowe twarze wśród biegaczy i poczułam tę atmosferę startu i biegu samego w sobie po raz kolejny, kosmos! Ledwo co zdążyłam ochłonąć, a już ruszyły zapisy na 4dychę. Biegnę i jeżeli ktoś ma ochotę trenować ze mną i dołączyć do “zumikowego” teamu, piszcie https://m.facebook.com/zumbamika – zachęca do biegania jedna z uczestniczek wydarzenia.

0 0 vote
Article Rating