Błąd Lipca i samobój Banachiewicza zadecydowały o triumfie Motoru. Finał dla żółto-biało-niebieskich!

Błąd Lipca i samobój Banachiewicza zadecydowały o triumfie Motoru. Finał dla żółto-biało-niebieskich!

W finale Pucharu Polski LZPN dojdzie do starcia Avii Świdnik z Motorem Lublin. Podopieczni Tomasza Złomańczuka – po morderczym boju – byli o jedną bramkę lepsi od Lublinianki. Derbowy pojedynek swoim poziomem nie rzucił kibiców na kolana. Żółto-biało-niebiescy do awansu potrzebowali dogrywki.

Obaj szkoleniowcy potraktowali ten mecz typowo szkoleniowo. Co prawda obaj zapowiadali, że do gry poślą najmocniejsze jedenastki, ale żaden z nich nie wykluczał, że w trakcie spotkania będzie sprawdzał różne warianty gry. Swoimi decyzjami szokował przede wszystkim Tomasz Złomańczuk, który w przerwie zdecydował się na zmianę… bramkarza.

Sobotni mecz lepiej rozpoczęli gracze Lublinianki. W 2′ rewelacyjny strzał z dystansu oddał Patryk Czułowski i tylko refleks Macieja Zagórskiego, który zdołał sparować futbolówkę na poprzeczkę, uchronił Motor od utraty bramki. Osiem minut później golkipera żółto-biało-niebieskich z rzutu wolnego zaskoczyć próbował Marcin Świech, jednak futbolówka tym razem przeleciała nad bramką. Odpowiedź lidera III ligi lubelsko-podkarpackiej nastąpiła w 11′. Trafienie zaliczyć mógł Tomasz Tymosiak, wykorzystując nie najlepsze zachowanie Pawła Lipca. Ostatecznie skończył się tylko rzutem rożnym. W 19′ – po kolejnym stałym fragmencie – raz jeszcze zakotłowało się pod bramką drużyny z Wieniawy. Problem w tym, że zabrakło strzału na bramkę, a w dodatku gra została przerwana, bowiem sędzia dopatrzył się faulu w ofensywie. Z minuty na minutę rozkręcał się Tomasz Tymosiak, który w 26′ popisał się minimalnie niecelnym uderzeniem z dystansu. Piłkarze Tomasza Złomanczuka zdecydowanie najlepszą okazję na otworzenie wyniku mieli w 32′. Kiks jednego z graczy Lublinianki wykorzystał Maciej Prusinowski. 23-latek dograł do środka, lecz żaden z jego kolegów nie potrafił zamknąć tej akcji. Na przerwę oba zespoły schodziły przy stanie 0:0.

Po wyjściu na boisko obaj trenerzy zdecydowali się na dokonanie zmian w swoich zespołach. W Motorze – Krzysztof Żukowski zastąpił Macieja Zagórskiego, a Piotr Piekarski zmienił Szymona Kamińskiego. Marek Sadowski posłał do boju Piotra Stefańskiego i Erwina Sobiecha, natomiast w szatni pozostali Oskar Wróbel i Jakub Pułka. Druga połowa stała już niestety na słabszym poziomie. Na pierwszą dogodną okazję do zdobycia gola trzeba było czekać do 69′. Wprowadzony na murawę siedem minut wcześniej Paweł Piątek przegrał jednak pojedynek jeden na jeden z Pawłem Lipcem. Golkiper zespołu z Wieniawy w tej sytuacji zachował się jak profesor. W 71′ z rzutu wolnego dobrze dośrodkowywał Filip Drozd, a zagranie zamykał Aleksander Komor. Ostatecznie skończyło się tylko rzutem rożnym dla Motoru. Do końca meczu na murawie nie wydarzyło się już nic wartego uwagi i o losach półfinału Pucharu Polski LZPN musiała zadecydować dogrywka.

Dodatkowy czas od mocnego uderzenia rozpoczęli zielono-biało-czerwoni. W 92′ świetną okazję zmarnował jednak Mateusz Majewski. Gra nieco się otworzyła, a oba zespoły szybko ekspediowały piłkę pod pole karne rywali. Wydawało się, że to spotkanie zmierza do rzutów karnych, aż nadeszła setna minuta. Rzut rożny wykonywali zawodnicy Tomasza Złomańczuka, z piłką fatalnie minął się Paweł Lipiec, po czym niefortunnie do własnej bramki skierował ją Karol Banachiewicz. Motor prowadził 1:0 i Lublinianka musiała postawić wszystko na jedną kartę. Osiem minut po stracie gola blisko wyrównania był Marcin Świech, który minimalnie przestrzelił po kombinacyjnym rozegraniu rzutu wolnego. W 110′ wyrównanie “Dumie Lublina” przynieść mógł kolejny stały fragment gry, ale w zamieszaniu podbramkowym ekipie z Wieniawy zabrakło zdecydowania. Piłkarze Marka Sadowskiego do końca szukali wyrównania, ale ostatecznie nie byli w stanie pokonać Krzysztofa Żukowskiego. Mecz zakończył się wynikiem 1:0.

W finale Pucharu Polski LZPN żółto-biało-niebiescy zmierzą się z Avią Świdnik, która na ten szczebel awansowała po pokonaniu KS Lublin.

Motor Lublin – Lublinianka 1:0 pd. (0:0, 0:0, 1:0)
Bramka: Karol Banachiewicz 100′ (gol samobójczy)

Motor: Zagórski (46′ Żukowski) – Falisiewicz (62′ Tadrowski), Komor, Gieraga, Prusinowski (62′ Dikij) – Tymosiak, Król (75′ Wolski), Kamiński (46′ Piekarski), Mroczek – Drozd (106′ Bednara), Myśliwiecki (62′ Piątek)

Lublinianka: Lipiec – Kaganek, Mazurek, Wołos, Świech – Pułka (46′ Sobiech), Gutek (79′ Sadowski), Dobrowolski (71′ Banachiewicz), Czułowski (103′ Kosiarczyk), Wróbel (46′ Stefański) – Majewski (116′ Skoczylas)

Żółte kartki: Julien Tadrowski – Piotr Stefański, Erwin Sobiech, Artur Sadowski, Michał Wołos
Sędziował: Radosław Wąsik.