“Brak słów na to co my gramy” – Komentarze po meczu Wikany Start Lublin

“Brak słów na to co my gramy” – Komentarze po meczu Wikany Start Lublin

“Przegraliśmy kolejny mecz” – to zdanie kibice Wikany Start Lublin słyszą bądź czytają ostatnio bardzo często. Lubelska ekipa w sobotę zanotowała już jedenastą przegraną w lidze i okupuje ostatnie miejsce w Tauron Basket Lidze. Trener i zawodnik Startu przepraszają za swoją grę, a goście cieszą się ze zwycięstwa na obcym terenie.

Paweł Turkiewicz (trener, Wikana-Start Lublin)

Przegraliśmy kolejny mecz. Jedynie wypada przeprosić kibiców, że przychodzą i oglądają nasze porażki. Zawodnicy robili co mogli, chociaż może nie wszyscy. Otworzyliśmy zbyt wielu graczy ze Szczecina, przy ich problemach kadrowych, straciliśmy zdecydowanie za dużo punktów, za dużo zbiórek. Tak nie może być, nasi wysocy gracze kompletnie na nie pomogli. To wpłynęło na to, że przegraliśmy kolejny mecz. Trzeba podnieść głowę i myśleć o tym, że to jest sport i wszystko się może zdarzyć.

Alan Czujkowski (zawodnik, Wikana-Start Lublin)

W pierwszej kwarcie wygrywaliśmy 16:7, ale pozwoliliśmy, żeby goście się podnieśli i rzucili 9 punktów z rzędu. Kolejny raz przegrywamy pojedynki jeden na jeden. Trenujemy, żeby czegoś takiego nie było, ale przychodzi mecz i po raz kolejny powtarzamy nasze błędy. Nie wiem z czego to wynika, bo na pewno byliśmy bardzo skoncentrowani i chcieliśmy bardzo wygrać. Natomiast przegrywamy grając dziesięciu na sześciu. Plan był taki, żeby ich zabiegać, a w czwartej kwarcie to my wyglądaliśmy, jakby każdy z nas przebiegł maraton. Nie wyglądało to tak jak powinno. Przepraszam wszystkim, którzy to oglądali – zarząd i kibiców, bo po raz kolejny wyglądało to skandalicznie. Brak słów na to co my gramy. W ataku jeszcze jakoś nam idzie, raz dobrze, raz źle. Natomiast w obronie gramy dobrze jedną akcje na dziesięć. Właśnie dlatego przegrywamy kolejny mecz.

Krzysztof Koziorowicz (trener, King Wilki Morskie Szczecin)

Jestem bardzo szczęśliwy. Gratuluje chłopakom zwycięstwa, dobrej gry. Rzucamy zawsze w granicach 85, 90 punktów, a czasem więcej, ale też sporo tracimy. W tym spotkaniu defensywa wyglądała już dużo lepiej, mimo, że przegraliśmy deskę. Dobrze funkcjonowała walka o pozycję i zastawienie, była dobra selekcja rzutów. Bardzo rozsądna gra szczególnie w końcowej fazie meczu. Mimo, że graliśmy w ośmiu to dotrwaliśmy do końca, chociaż był taki moment w trzeciej kwarcie, kiedy nas doszli na 4 punkty. Mimo to poradziliśmy sobie i nie daliśmy sobie wydrzeć zwycięstwa.

Paweł Kikowski (zawodnik, King Wilki Morskie Szczecin)

Widać, że drużyna jest kolektywem. Świetnie graliśmy zwłaszcza w obronie. W ataku rozsądnie dzieliliśmy się piłką, widać to w statystykach, gdzie kilku zawodników miało po kilka asyst. Wielkie słowa uznania dla wszystkich, ale w szczególności dla Marcina Fligera, bo najwyraźniej opaska kapitana bardzo na niego podziałała. Najważniejsze, że wygraliśmy, bardzo się cieszę. To była daleka podróż, ale opłacało się przylecieć samolotem. Po meczu się cieszymy, a od jutra trzeba zacząć się przygotowywać na następnego spotkania z MKS Dąbrowa Górnicza.

0 0 vote
Article Rating