Fatalny początek drugiej połowy MKS-u Selgros. Pierwsza porażka lublinianek w PGNiG Superlidze

Fatalny początek drugiej połowy MKS-u Selgros. Pierwsza porażka lublinianek w PGNiG Superlidze

MKS Selgros Lublin po raz pierwszy w tym sezonie PGNiG Superligi zaznał goryczy porażki. W zaległym meczu 2. kolejki mistrzynie Polski przegrały bowiem z Vistalem Gdynia 20:23. O porażce lublinianek zdecydował początek drugiej połowy, kiedy to przez dwanaście minut (!) nie zdobyły choćby jednej bramki.

Od początku spotkanie było wyrównane, a walczące twardo w obronie lublinianki już w 9 min. miały na koncie trzy żółte kartki. Przyniosło to jednak efekt, bo z minuty na minutę zaczęła się coraz bardziej uwidaczniać przewaga MKS-u Selgros. Po kwadransie gry i golu skrzydłowej Aleksandry Uzar zrobiło się 7:4 i o czas poprosił trener Vistalu Paweł Tetelewski.

Początkowo na parkiecie niewiele to zmieniło, bo przewaga szczypiornistek z Koziego Grodu nadal rosła (10:6 w 21 min. po kolejnej bramce skutecznej Marty Gęgi). Niestety w tym momencie dały o sobie znać szybko załapane upomnienia, bo lublinianki zaczęły co chwila lądować na ławce kar.

Na pięć minut przed końcem połowy rywalki zmniejszyły stratę do dwóch trafień i tym razem to Sabina Włodek poprosiła o przerwę w grze. Po czasie MKS ponownie zwiększył przewagę do czterech trafień (12:8 w 27 min.). Do końca premierowej odsłony padła już tylko jedna bramka (Katarzyna Janiszewska dla Vistalu).

Druga połowa zaczęła się dla lublinianek fatalnie. Mimo początkowej gry w przewadze już sześć minut po przerwie przegrywały 12:13, po czterech z rzędu bramkach Vistalu. O drugi czas w meczu poprosiła Włodek. Dopiero w 42 min. MKS Selgros zaliczył pierwsze trafienie w tej części gry! (Agnieszka Kowalska).

Na domiar złego pięć minut później goście stracili swoją najlepszą tego dnia snajperkę, bo Gęga po trzeciej karze dwuminutowej i czerwonej kartce, zasiadła na trybunach Areny Gdynia. Przewaga Vistalu wzrosła do trzech bramek i niemal cały czas oscylowała wokół tej liczby (18:15 w 49 min., 20:17 w 55 min.).

W ostatnich pięciu minutach meczu lublinianki próbowały jeszcze wydrzeć Vistalowi upragnione zwycięstwo. Niestety będące przez całą drugą połowę na fali wznoszącej gdynianki nie pozwoliły na to i ostatecznie zwyciężyły różnicą… trzech goli.

W niedzielę o godz. 18 lublinianki zagrają w Piotrkowie Trybunalskim z Piotrcovią.

Vistal Gdynia – MKS Selgros Lublin 23:20 (9:12)

MKS Selgros: Gęga 6, Kowalska 3, Rola 2, Repelewska 2, Mihdaliova 2, Skrzyniarz 2, Uzar 2, Drabik 1, Nocuń, Kozimur, Matuszczyk.