Jest przełamanie! Kęty zdobyte!

Wczoraj siatkarze Marka Błasiaka potrzebowali pięciu setów, żeby pokonać gości. Dzisiaj po raz kolejny siatkarze Kęczanina Kęty podjęli u siebie Avię Świdnik w ramach play-outów Krispol I Ligi. Drużyna Avii szybko musiała zapomnieć o porażce 2:3 i dobrze rozpocząć dzisiejsze spotkanie. Po sobotnim meczu można było się spodziewać, że ta rywalizacja nie skończy się w trzech meczach, do czego nie dopuścili goście, pokonując dzisiaj Kęty! Przełamanie przyszło więc we właściwym momencie!

Już od początku starcia obie drużyny były mocno skoncentrowane. Po granym wczoraj ponad dwugodzinnym spotkaniu, siatkarze nie mieli dużo czasu na odpoczynek. Już o 11.00 rozpoczął się drugi mecz. – Dzisiaj nie załamaliśmy się, z wolą walki przystąpiliśmy do tego spotkania, pomimo wczorajszego, pięciosetowego, dramatycznego spotkania niestety przegranego przez nas – komentuje Krzysztof Lemieszek, trener Avii Świdnik. Więcej energii na pierwszą partię starczyło drużynie Kęczanina, która wywalczyła sobie przewagę kilku oczek i utrzymali ją już do końca partii. Dystans punktowy pozwolił im zwyciężyć 25:16, obejmując prowadzenie w całym meczu.

Drugi set to kolejna szansa na przełamanie drużyny gospodarzy, która popełniała zdecydowanie mniej błędów od przyjezdnych w pierwszej partii spotkania. Po zmianie stron oba zespoły toczyły wyrównaną walkę. Jednak pod koniec, chłodniejszą głowę zachowali goście, którzy skończyli seta 25:21 i doprowadzili do remisu w meczu.

Z wyrównanym stanem gry, obie drużyny przystąpiły do trzeciej odsłony tego spotkania. Walczący w dziesiątkę zespół Krzysztofa Lemieszka, w dwumeczu rozgrywa jedne z lepszych zawodów w tym sezonie ligowym. Podbudowany zwycięstwem w drugiej partii, team z Lubelszczyzny odskoczył na kilka punktów gospodarzom, schodząc na przerwę techniczną przy stanie 16:13. Nie wypuszczając przewagi z rąk, przyjezdni wygrali drugą partię w takim samym stosunku punktowym, jak poprzednią (25:21 przyp. red.).

Czwarty set był jednym z ważniejszych dla obu drużyn. Kęczanin Kęty, tak jak w meczu wczorajszym, musiał bronić swojego boiska i starać się doprowadzić do tie breaka, aby myśleć o zwycięstwie w dzisiejszym meczu. Zaś drużyna Avii, chciała zakończyć ten pojedynek na swoją korzyść, aby ze spokojem móc wrócić na własną halę i walczyć dalej o utrzymanie.

Będący pod presją gospodarze, walczyli punkt za punkt, lecz na pierwszą przerwę techniczną z oczkiem przewagi schodzili przyjezdni. Emocjom podczas meczu dał się ponieść trener świdniczan, który dostał żółtą kartkę. Jednak nie wybiło to z rytmu gości, którzy utrzymując przewagę wygrali kolejną partię 25:22. Tym samym przyjezdni zwyciężyli w całym meczu 3:1 i wyrównali stan rywali do trzech zwycięstw 1:1. – Cieszymy się z danej chwili. Zrobiliśmy niespodziankę, bo pokonaliśmy faworyzowany zespół z Kęt, w dziesięcioosobowym składzie. Zdajemy sobie sprawę, że droga do utrzymania dla obu zespołów jest w dalszym momencie równa, potrzeba jednemu i drugiemu zespołowi dwóch zwycięstw – dodaje trener.

Podopieczni Krzysztofa Lemieszka tym meczem przełamali złą passę i z handicapem na wyjeździe przenoszą rywalizację na swoje boisko. – Nie ma co ukrywać, troszeczkę liczymy na pomoc naszych kibiców, bo swoją grą w meczach ligowych nie rozpieszczaliśmy ich. Teraz apelujemy, aby w Świdniku mocno nas dopingowali, bo będą to trudne mecze dla nas – mówi trener żółto-niebieskich.

Warto także zwrócić uwagę na bardzo dobrą grę rozgrywającego Jakuba Skwarka i atakującego Marcina Dobrzyńskiego, którzy przyczynili się do zwycięstwa w meczu. – W tych dwóch spotkaniach rewelacyjnie zagrał Marcin Dobrzyński, który był nie do zatrzymania. Atakował ze skutecznością 70%, to się rzadko zdarza. Po wczorajszym spotkaniu wytrzymał fizycznie i dzięki jego grze wywozimy zwycięstwo – kończy Lemieszek.

Kolejny mecz odbędzie się w sobotę (18 kwietnia) o godz. 18.00, w hali sportowej SP nr 7 w Świdniku.

UMKS Kęczanin Kęty – ASPS AVIA Świdnik 1:3 (25:16, 21:25, 21:25, 22:25)

Skład Avii: Jakub Skwarek, Dorian Poinc, Marcin Dobrzyński, Kamil Kwiecień, Paweł Łęgowski, Adam Woźnica, Jakub Sadowski (libero) Bartłomiej Misztal, Maciej Sajdak, Daniel Szaniawski.

0 0 vote
Article Rating