KMŻ po prezentacji – wraca Motor, wraca Ziółkowski

KMŻ po prezentacji – wraca Motor, wraca Ziółkowski

Jeszcze przed czwartkową prezentacją kibice lubelskiego żużla spodziewali się zobaczyć zawodników KMŻ Lublin. Tymczasem okazało się, że spotkali się z… reprezentantami Motoru! Dawna nazwa wraca jako jeden z członów KMŻ Motoru Lublin. 

Powrót Motoru zbiegł się w czasie z dwudziestą rocznicą odejścia od tej nazwy. -Nie ukrywam, że takie były sugestie kibiców, którzy zawsze skandowali “Motor Lublin!”. Postanowiliśmy, że po 20 latach warto (bo rok 1995 był ostatnim z Motorem w nazwie) przywrócić tę tradycyjną nazwę – tłumaczy prezes klubu, Andrzej Zając. Pod względem prawnym taki proces nie był skomplikowany: -Zasięgaliśmy opinii w tej sprawie – sama nazwa “Motor” nie jest zastrzeżona. Jest tak jedynie w połączeniu ze znakiem graficznym, więc ponieważ mamy inny znak niż np. piłkarze, to nie było z tym problemów – uspokaja prezes.

Cały czas istnieje jednak szansa, że żużlowcy z Lublina przestąpią do sezonu pod jeszcze innym szyldem – stałoby się tak, gdyby udało się znaleźć sponsora tytularnego. Zarząd nie ustaje w poszukiwaniach na tym polu, jednak wciąż nie udało się znaleźć firmy, która byłaby w stanie wyłożyć odpowiednie pieniądze.

Kolejnym istotnym powrotem jest powierzenie stanowiska kierownika drużyny Jackowi Ziółkowskiemu. Spotkałem się z nim i bardzo prosiłem o pomoc. Jestem niezmiernie zadowolony, że zdecydował się na powrót. Kibice zresztą podobnie – Jacek dysponuje olbrzymią wiedzą i jego pomoc będzie nieoceniona – zapewnia Zając.

Te wszystkie wydarzenia miały miejsce podczas czwartkowej prezentacji, na którą przyjechało dziewięciu zawodników – w większości Polaków. -Po prostu nie było nas stać na opłacenie przejazdów wszystkim, więc stawili się Ci, którzy mieli najbliżej i przede wszystkim Polacy. Wśród kibiców można było wyczuć zadowolenie, że jest to młody skład, z którym my jako zarząd oraz trener wiążemy duże nadzieje – mówi prezes. Z uwagi na ograniczoną liczbę miejsc podczas oficjalnej prezentacji klub myśli jeszcze o zorganizowaniu spotkania kibiców ze wszystkimi zawodnikami, już podczas zgrupowania, które być może uda się odbyć w marcu.

Coraz lepiej wygląda już sprawa toru przy Alejach Zygmuntowskich – w piątek dotarły ostatnie transporty sjenitu. -W sobotę został rozwieziony i tutaj jesteśmy bardzo wdzięczni panu Leszkowi Smolakowi. W tym tygodniu czekają nas kolejne zadania – wymieszanie, rozłożenie i powoli chcemy już szykować się do jazdy. Czekamy na dobre warunki pogodowe – jeśli takie będą, to mam nadzieję, że w drugiej połowie marca uda się zorganizować zgrupowanie drużyny w Lublinie – kończy Andrzej Zając.