Koszykarka z WNBA w AZS UMCS Lublin

Trzy amerykanki wzmocniły lubelskiego beniaminka Tauron Basket Ligi Kobiet, w tym jedna z przeszłością w najlepszej lidze świata WNBA.

Hanna Luburgh, Dara Taylor oraz Chelsea Poppens, która przez sezon grała w WNBA zostały zakontraktowane na rok przez AZS UMCS Lublin. – Biorąc pod uwagę nasze możliwości finansowe są to optymalne wzmocnienia. Udało nam się sprowadzić dokładnie takie zawodniczki, jakich szukaliśmy – mówi zadowolony trener Krzysztof Szewczyk. Ostatnimi brakującymi “puzzlami” w składzie, o których mówił szkoleniowiec były kreatywna rozgrywająca, strzelczyni z prawdziwego zdarzenia oraz podkoszowa.

Na pozycji numer 4, ale w Polsce także 5 może grać Chelsea Poppens, amerykanka, która ostatni sezon spędziła w Australii, a rok wcześniej występowała na parkietach WNBA. 23-latka może być ogromnym wzmocnieniem drużyny, o ile nie będzie miała problemów ze zdrowiem. W styczniu bowiem doznała urazu więzadeł krzyżowych. – Jej menadżer zapewnia nas, że koszykarka jest w dobrej formie. Zawodniczka wróciła do treningów dwa miesiące temu, a od miesiąca trenuje już w kontakcie z innymi graczami. – wyjaśnia trener. Klub jednak zabezpieczył się odpowiednim zapisem w kontrakcie na wypadek gdyby okazało się inaczej. – To jest nasze ryzyko, ale gdyby nie ta kontuzja to nawet nie byłoby nas stać na Chelsea, która odpowiada naszym oczekiwaniom. Szukaliśmy bowiem koszykarki, potrafiącej grać dobrze zarówno przodem, jak i tyłem do obręczy – dodaje Szewczyk. Zawodniczka ma być gotowa do gry od początku rozgrywek.

Kolejną amerykanką, która będzie grać w Lublinie jest 22-letnia Hanna Luburgh. W klubie liczą przede wszystkim na jej skuteczność rzutów z dystansu i półdystansu. – Na pewno będą mecze, kiedy piłka nie będzie chciała jej wpaść, ale to prawda, że celność to jest jej atut – mówi trener. Z kolei za asysty ma zadbać rozgrywająca Dara Taylor. – To jest typowa penetrująca rozgrywająca, potrafi nie tylko kończyć swoje akcje, ale także dobrze ustawia całą grę – podsumowuje Szewczyk.

Szkoleniowiec wydaje się być zadowolony zarówno z ostatnich wzmocnień, jak i całego składu, jednak trzy amerykanki nie zmieniły celów, jakie klub założył sobie na najbliższy sezon. – Przede wszystkim chcemy się utrzymać. Nie stawiamy sobie zadania, że musimy wejść do pierwszej ósemki, czy piątki. Chociaż oczywiście, że będziemy walczyć o zwycięstwo w każdym meczu i zajęcie jak najlepszej pozycji – kończy Krzysztof Szewczyk, pierwszy trener AZS UMCS Lublin i asystent kobiecej reprezentacji Polski.

CAŁY TRZON PIERWSZEGO ZESPOŁU AZS UMCS LUBLIN

pozycja – imię i nazwisko

1 – Dara Taylor*, Monika Skrzecz

1/2 – Katarzyna Trzeciak, Katarzyna Skwara (Furdak)

2 – Hanna Luburgh

3 – Aldona Morawiec

3/4 – Paulina Antczak, Aneta Kotnis

4/5 – Chelsea Poppens

5 – Natalia Żandarska (Mrozińska), Grażyna Witkoś

* zawodniczki zaznaczone pogrubioną czcionką przyszły w tym roku

0 0 vote
Article Rating