LHT Lublin najlepszy na nowej tafli Icemanii

LHT Lublin najlepszy na nowej tafli Icemanii

Lubelscy hokeiści nie mieli sobie równych w rozegranym w miniony weekend turnieju na nowej tafli Hali Lodowej. Najpierw w sobotę LHT Lublin pokonał Orły Warszawa aż 10:0. Podobnie było w niedzielę, kiedy to gospodarze okazali się lepsi od SHT Siedlce, wygrywając 4:2. Lublinianie tym samym zrównali się punktami z ADH Białystok w tabeli Północno-Wschodniej Ligi Hokeja i jeśli utrzymają formę w następnych zawodach będą mogli myśleć o wygraniu rozgrywek.

Sobotnie spotkanie było wielką niewiadomą dla zespołu Krzysztofa Krauzego. Obie drużyny jeszcze nigdy nie miały okazji rywalizować na lodzie, a ponadto był to pierwszy prawdziwy sprawdzian formy jaką wytrenowali lubelscy hokeiści. Wynik mówi sam za siebie – 10:0 pokazało różnicę klas. – Jeśli chodzi o ten mecz to założenia taktyczne udało się zrealizować w 100%, bo zagraliśmy bez straty bramki – powiedział nam trener LHT Lublin, Krzysztof Krauze. – Akurat ten mecz był bardzo spokojny. Tylko Piotr Kusiak dostał karę za zbyt agresywną grę, a ja i Jacek Stworowski 2-minutowe kary – mówił obrońca lublinian, Paweł Głuszak.

Gospodarze nastawiali się już na zupełnie inna grę w niedzielnej konfrontacji z SHT Siedlce. Od zawsze w starciach tych drużyn dominował twardy hokej i walka przy bandach. Nie inaczej było tym razem. – Było wiele agresywnych wejść ciałem. W drugiej tercji doszło nawet do ostrej przepychanki, prawie bijatyki – komentował Głuszak. Zadowolony z wyniku, ale nie do końca z gry zespołu był trener Krauze: – W niedzielę popełniliśmy proste błędy w obronie, których przeciwnik nie wykorzystał tylko dlatego, że w bramce znakomicie spisywał się Grzegorz Piotrowski. Niemniej jednak to zespół LHT Lublin był stroną przeważającą w tym meczu i wykorzystując wykluczenie lidera zespołu z Siedlec – Jacka Mroczka – potrafił kontrolować wydarzenia na tafli. – Niesmak pozostaje tylko dlatego, że straciliśmy bramkę wraz z końcową syreną – dodał opiekun lublinian.

– SHT Siedlce wygrało rok temu tą ligę, więc jeśli raz byli w naszym zasięgu to możemy po cichu liczyć, że i my jesteśmy w stanie to osiągnąć – komentował Paweł Głuszak. Przed lubelskimi hokeistami jednak jeszcze długa droga. Najpierw będą musieli udowodnić swoją wyższość na turniejach wyjazdowych. Buńczuczne nastroje tonuje również trener Krauze. – Chcemy powtórzyć te zwycięstwa już 9. i 10. stycznia w Siedlcach, ale teraz po jednym turnieju nie ma co zakładać takich scenariuszy. Skupiamy się na treningu i pracą nad własnymi mankamentami – zapewnia.

Ciekawie zapowiadają się konfrontacje na obcych lodowiskach – najpierw w Siedlcach, gdzie spotkają się te same drużyny co w Lublinie, a potem w Białymstoku i mecz z miejscowym ADH, który lideruje w PWHL.

Warto odnotować, że na obu spotkaniach lubelskich hokeistów zjawiło się po kilkadziesiąt kibiców, którzy nawet pomimo braku trybun na Hali Lodowej postanowili obejrzeć mecze hokeja.

Wyniki:

LHT Lublin – Orły Warszawa 10:0
Bramki dla Lublinian: Jakub Stworowski 3, Piotr Kusiak 2, Krzysztof Krauze 2, Maciej Miśkiewicz, Grzegorz Dmochowski

LHT Lublin – SHT Siedlce 4:2
Bramki dla Lublinian: Jakub Stworowski 3, Grzegorz Dmochowski

SHT Siedlce – Orły Warszawa 7:3