Mateusz Paniak: Kocham to, co robię! (Wywiad)

Mateusz Paniak z lubelskiego AXiS masażem zajmuje się już trzy i pół roku. 27-latek w wywiadzie dla Lubsport opowiada m.in. o swoich początkach z masażem oraz o tym jak to się stało, że… nie został piłkarzem Motoru Lublin.

Bartosz Biernacki – LUBSPORT.PL: Od jak dawna zajmujesz się masażem?

Mateusz Paniak: Wyszło mi, że trwa to już trzy i pół roku. Czas upływa bardzo pozytywnie.

Masaż to Twój sposób na życie czy bardziej pasja?

Powiedziałbym, że jedno i drugie. Traktuję swój zawód jako największą pasję, ale z drugiej strony jest to też mój sposób na życie. Prowadzę obecnie swój własny gabinet masażu i trwa to już półtora roku.

Jak to się stało, że zacząłeś zajmować się masażem?

Czasem sam się zastanawiam do dziś jak to się stało 🙂 Przyznam się, że po skończeniu szkoły średniej moim największym marzeniem było zostać ratownikiem medycznym. Chciałem nawet złożyć papiery do szkoły na ten kierunek. Jednak w  ostatniej chwili zdecydowałem się na kierunek technik masażysta. Nie potrafię powiedzieć dlaczego akurat masaż? 🙂 Nie żałuję swojej decyzji – nawet powiedziałbym, że to był strzał w dziesiątkę.

Często osoby związane w swojej pracy zawodowej ze sportem – same są niedoszłymi sportowcami. Czy podobnie było w Twoim przypadku?

Moja przygoda ze sportem zaczęła się od piłki nożnej. Trenowałem w Motorze Lublin i trwało to od trampkarza młodszego aż do juniora starszego. Wspominam to bardzo mile, ale niestety to, co dobre, szybko się kończy. Z powodu spraw osobistych musiałem zrezygnować z treningów.

Nadal uprawiasz sport?

Cały czas staram się prowadzić aktywny tryb życia. Obecnie trenuję piłkę nożną, ale tylko i wyłącznie amatorsko. Chodzę na zajęcia crossfitu oraz dosyć często korzystam z odnowy biologicznej.

Współpracujesz z klubami sportowymi lub indywidualnymi sportowcami?

Na ten moment współpracuję tylko i wyłącznie z osobami trenującymi w danym klubie sportowym. Nie ukrywam, że gdyby pojawiła się możliwość współpracy z klubem sportowym to na pewno nie odmówię.

Lubisz to co robisz?

Czy lubię? Powiedziałbym, że kocham to, co robię i nie wyobrażam sobie wykonywania innego zawodu. Cieszę się, że w końcu odnalazłem swoją właściwą drogę. Życzę każdemu z osobna, żeby robił to, co kocha najbardziej!

0 0 votes
Article Rating