MKS Selgros Lublin nie zagra w Lidze Mistrzyń!

MKS Selgros Lublin nie zagra w Lidze Mistrzyń!

W słoweńskiej Lublanie MKS Selgros Lublin sprawił swoim kibicom przykrą niespodziankę. Podopieczne Sabiny Włodek przegrały w półfinale turnieju kwalifikacyjnego do fazy grupowej Ligi Mistrzyń z Indeco Conversano 27:28. Polskiego zespołu zabraknie więc w najbardziej prestiżowych rozgrywkach klubowych Europy.

Po kilku pierwszych wyrównanych fragmentach spotkania (3:3 w 9 min.), MKS Selgros zaczął popełniać proste straty w ataku i w ciągu dwóch minut Włoszki rzuciły trzy bramki z rzędu. Trenerka Sabina Włodek poprosiła o czas, ale jej uwagi zbytnio nie poskutkowały i nadal przewagę miało Indeco (9:5 w 19 min.). Dopiero w tym momencie nastąpił zryw mistrzyń Polski. Po kilku udanych akcjach w obronie i w końcu skutecznych koronkowych zagraniach w ataku w 22 min. po rzucie Marty Gęgi było tylko 9:7 dla rywalek.

Niestety lublinianki nie poszły za ciosem i znowu wróciły stare błędy oraz brak szczęścia. Szczypiornistki z Koziego Grodu często obijały poprzeczki i słupki bramki Włoszek (9:14 w 26 min.). Końcówka pierwszej połowy to jednak seria trzech trafień z rzędu mistrzyń Polski i po premierowej odsłonie można jeszcze było mieć nadzieję na zwycięstwo i awans do finału.

Potwierdziły to pierwsze minuty po przerwie, bo już w 33 min. po kontrze Alesi Mihdaliovej był remis (14:14). Lublinianki niczym lwice walczyły w obronie, co chwilę klinczując rywalki, które oddawały rzuty pod presją sygnalizacji gry na czas. Kapitalną zmianę w bramce dała też młoda Aleksandra Januchta. Niestety MKS Selgros zbyt często mylił się w ataku i mecz nadal był na styku (16:16 w 38 min.). Na szczęście trzy minuty później po kontrze i drugiej z rzędu bramce Dagmary Nocuń Polki wysforowały się na plus dwa. Trener Włoszek zadysponował przerwę w grze. W 43 min. był już remis (18:18), chociaż cuda w bramce nadal wyczyniała Januchta.

W kolejnych minutach lublinianki obejmowały jednobramkowe prowadzenie, a rywalki za chwilę wyrównywały. Sytuacja zmieniła się dopiero w 54 min., kiedy po dwóch golach z rzędu Gęgi zrobiło się 26:24. Chwilę potem kolejną bramkę mogła rzucić Agnieszka Kowalska, ale z kontry trafiła w słupek. Jako że niewykorzystane sytuacje się mszczą, za chwilę był już remis!

Ostatnie minuty to istny horror, a wynik cały czas był na styku. W samej końcówce bramkę dla Indeco rzuciła Kubanka Arassay Duran i było 28:27. Na pół minuty przed końcową syreną Włoszki poprosiły o czas. Po chwili akcję lublinianek zakończyło złe podanie Gęgi na koło i po zakończeniu pojedynku to rywalki mogły odtańczyć na parkiecie taniec radości. Zaszokowane Polki długo nie mogły uwierzyć w to, co się stało. MKS-u Selgros po kilku latach z rzędu zabraknie w fazie grupowej Ligi Mistrzyń.

W niedzielę o godzinie 14:00 lublinianki zagrają o trzecie miejsce z Iuventą Michalovce. Przegrany rozpocznie udział w rozgrywkach Pucharu EHF od II rundy, a zwycięzca od III rundy.

MKS Selgros Lublin – Indeco Conversano 27:28 (12:14)

MKS Selgros: Gawlik, Januchta – Repelewska 5, Kowalska 4, Gęga 3, Nocuń 3, Skrzyniarz 3, Uzar 2, Drabik 2, Kozimur 2, Mihdaliova 2, Matuszczyk 1, Rola
Karne: 2/4
Kary: 6 min. (Kowalska – 2 min., Gęga – 2 min., Drabik – 2 min.)

Indeco Conversano: Giona, Moroca – Rotondo 10, Duran Morens 8, Babbo 3, Barani 3, Ganga 2, Chiarappa 1, Albertini 1, Caccioppoli, Di Pietro, Lo Greco, Bertolini, Romualdi
Karne: 0/0
Kary: 10 min. (Rotondo – 4 min., Duran Morens – 2 min., Barani – 2 min., Albertini – 2 min.).