Motor zdobywcą Pucharu LZPN!

Motor zdobywcą Pucharu LZPN!

Los sprawił, że kibice mogli obejrzeć derby Lublina nie tylko w III lidze, ale także w rozgrywkach o Puchar Okręgu Lubelskiego Związku Piłki Nożnej. Niespodzianki nie było i zwycięzcą finału okazał się prezentujący ostatnio bardzo wysoką formę Motor Lublin. Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo, gdyż Lublinianka pokazała się z niezłej strony, a decydujące trafienie padło dopiero w końcówce meczu.

Przed spotkaniem trenerzy obu drużyn zapowiadali, że nie potraktują tego pojedynku jak jednostki treningowej i włożą wszystkie swoje siły, by sięgnąć po zwycięstwo. – Mecz z Motorem to jest wyzwanie dla zawodników. Ani kibice, ani zarząd, ani piłkarze nie wybaczyliby mi tego, gdybyśmy odpuścili ten mecz. Dlatego wyjdziemy najmocniejszym składem i zobaczymy jak ten mecz się potoczy – mówił przed finałem Marek Sadowski. Wtórował mu drugi szkoleniowiec Motoru. – Traktujemy ten mecz bardzo poważnie, więc chcemy zagrać najsilniejszym składem. Nie ma się co spodziewać zmian – zapowiadał Paweł Kamiński. Trenerzy dotrzymali słowa i od pierwszej minuty desygnowali do gry swoich najważniejszych piłkarzy. W ekipie gospodarzy zabrakło jedynie Macieja ZagórskiegoPiotra Piekarskiego oraz Pawła Myśliwieckiego.

O wiele lepiej spotkanie rozpoczął zespół z Wieniawy, który już w 5′ objął prowadzenie, wykorzystując szybki kontratak. Piłkę na prawej stronie otrzymał Paweł Zabielski, pobiegł w stronę końcowej linii, dośrodkował wprost na nogę Kamila Witkowskiego, a ten z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Mecz przebiegał w szybkim tempie i obie drużyny prezentowały otwarty futbol, lecz toczył się on głównie w środku pola. Kilka chwil po bramce Motorowcy w prawdzie próbowali odpowiedzieć rywalom, ale strzał Iwana Dikija dobrze odbił Marcin Zapał. Później działo się już jednak mniej i oprócz kilku stałych fragmentów gry
i niecelnych uderzeń Michała Palucha oraz Krystiana Mroczka na boisku była tylko zacięta walka. Z każdą kolejną minutą optyczną przewagę zyskiwali żółto-biało-niebiescy, lecz Lublinianka bezbłędnie się broniła. Rzuty wolne egzekwowane przez Piotra Piekarskiego i Walerija Sokolenkę były dalekie od ideału w skutek czego wynik już nie uległ zmianie. W ostatniej akcji bliski zdobycia wyrównującej bramki był jeszcze Rafał Król, lecz trafił w boczną siatkę. Do przerwy dosyć nieoczekiwanie prowadzili podopieczni Marka Sadowskiego.

Drugą połowę Motor rozpoczął z dwiema zmianami w składzie. Na placu gry pojawili się skuteczny ostatnio Paweł Myśliwiecki oraz Kamil Stachyra. Gracze Mariusza Sawy rzucili się do ataku i już na początku dwa groźne strzały blokowali obrońcy zielono-biało-czerwonych. Co się odwlecze to nie uciecze. W 51′ rzut wolny z lewej strony pola karnego wykonywał Sokolenko, który podał piłkę do znajdującego się przed szesnastką Marcina Świecha, a ten płaskim strzałem trafił do siatki. W 58′ mogło, a nawet powinno być 2:1 dla Motoru, ale z najbliższej odległości głową Zapała nie potrafił pokonać Myśliwiecki. Kilka minut potem stuprocentowej okazji nie wykorzystał Bartosz Tomczuk, który mając przed sobą tylko bramkarza wcelował w słupek. Żółto-biało-niebiescy mieli przewagę i dłużej przebywali w okolicach pola karnego Lublinianki, lecz dogodnych okazji brakowało. W 74′ bliski wpisania się na listę strzelców był Sokolenko, który minimalnie nad poprzeczką posłał piłkę z 20 metrów. Dobrą indywidualną akcją popisał się także Piekarski, lecz został zablokowany. Gol dla Motoru wisiał w powietrzu. W 87′ w zamieszaniu podbramkowym, po zagraniu z rzutu rożnego, najlepiej odnalazł się Dawid Ptaszyński i strzałem pod poprzeczkę dał prowadzenie swojej drużynie. Do ostatniego gwizdka rezultat już nie uległ zmianie i Motorowcy zwyciężyli 2:1.

Motor będzie teraz rywalizować w półfinale Pucharu Polski na szczeblu wojewódzkim.

Motor Lublin – Lublinianka Lublin 2:1 (0:1)
Bramki: Marcin Świech 51′, Dawid Ptaszyński 87′ – Kamil Witkowski 5′

Motor: Skrzypek – Karwan (20′ Piekarski), Dikij, Sokolenko, Świech, Falisiewicz, Król, Ptaszyński (c), Mroczek (46′ Stachyra), Paluch (46′ Myśliwiecki), Szymanek (67′ Kamiński)

Lublinianka: Zapał – Mazurek, Rafał Kursa (c), Radosław Kursa, Wołos, Sobiech, Stępień (64′ Czułowski), Zabielski, Skoczylas (56′ Gąsior), Witkowski (83′ Rovbel), Tomczuk

Żółte kartki: Iwan Dikij, Krystian Mroczek – Łukasz Mazurek, Michał Wołos
Sędzia: Jacek Małyszek (Lublin)
Widzów: 1750.