Na warszawiaka nie ma cwaniaka?

Na warszawiaka nie ma cwaniaka?

Kolejna drużyna z Warszawy przyjeżdża na Krasińskiego 11, gdzie zmierzy się z gospodarzami Budowlanymi Lublin. Skra Warszawa to jeszcze bardziej wymagający rywal niż Legia Warszawa, z którą lubelscy rugbiści udanie zainaugurowali rozgrywki dwa tygodnie temu.

Zwycięstwo 102 do 0 musi robić wrażenie, nawet jeśli Skra Warszawa dokonała tego grając u siebie przeciwko drużynie, która w ubiegłym sezonie zajęła przedostanie miejsce w lidze – Alfą Bydgoszcz. To w zespole z Warszawy jest dwóch najskuteczniejszych zawodników po pierwszej kolejce (Patryk Kiełsa – 17, Paweł Krajewski – 15). Gdyby przyjezdni w play-offach kończących sezon 2013/14 zdobyli dwa punkty więcej, dzisiaj graliby w ekstraklasie (w barażach starli się z Juvenią Kraków, pierwszy mecz u siebie przegrali 17:22, a w rewanżu na wyjeździe wygrali 12:8).

– Na nas ten wynik nie robi wrażenia, chcemy ten mecz wygrać. Znamy wagę rywala, wiemy, że nie będzie łatwo, nastawiamy się na ciężką walkę, na mecz na styku, ale znamy też swoją wartość – zapowiada trener lubelskich rugbistów Sebastian Berestek. W drużynie Budowlanych Lublin poza niektórymi zawodnikami, którzy są lekko przeziębieni, wszyscy są w pełni zdrowi i gotowi do walki. Szkoleniowiec nie przewiduje większych zmian w składzie w stosunku do ostatniego spotkania, nie będzie też już żadną niespodzianką występ Grzegorza Szczepańskiego, który wraz z całym atakiem zaliczył dobry występ przeciwko Legii Warszawa. Jest to jednak jego ostatni mecz w barwach Budowlanych podczas rundy jesiennej, zawodnik najprawdopodobniej już w niedzielę wróci do Francji, gdzie gra na wypożyczeniu w FC Grenoble. – Przewiduję, że Grześka ponownie zobaczymy w rundzie wiosennej – wyjaśnia Berestek.

Jego obecność na boisku może odegrać kluczową rolę podczas sobotniego spotkania. Z bardzo dobrej strony dwa tygodnie temu pokazał się także Piotr Skałecki, który zdobywał podwyższenia ze 100-procentową skutecznością i zaliczył też kilka świetnych kick-passów. Jest też trzecim najlepiej punktującym graczem po pierwszej kolejce. Z 12 “oczkami” na koncie ustępuje tylko wspomnianym dwóm zawodnikom z Warszawy.

Czy mieszanka ogromnej determinacji całego zespołu, indywidualnych umiejętności i kombinacyjnej gry, które lublinianie zaprezentowali ostatnio wystarczą żeby znaleźć sposób na kolejny zespół z Warszawy? Dwa tygodnie temu w Lublinie przegrała Legia Warszawa 40:42, jak będzie tym razem, kibice przekonają się już w sobotę. Początek spotkania o godzinie 14.00.

0 0 vote
Article Rating