Nikodem Ziemecki amatorskim mistrzem Polski MMA

Nikodem Ziemecki amatorskim mistrzem Polski MMA

Nikodem Ziemecki – zawodnik Armii Dęblin – został amatorskim mistrzem Polski Mieszanych Sztuk Walki podczas gali AFC w Zgorzelcu. W walce o mistrzowski pas w kategorii 84 kg pokonał w pierwszej rundzie Filipa Tomczaka z Poznania.

Ziemecki_Nikodem2Sierż. pchor. Nikodem Ziemecki na co dzień jest studentem Wyższej Oficerskiej Szkoły Sił Powietrznych w Dęblinie. MMA trenuje od pięciu lat.

Walkę o tytuł mistrza Polski stoczył w rodzinnym Zgorzelcu. Powalił rywala i zastosował tzw. duszenie zza pleców. Najwierniejszymi kibicami mistrza są: jego dziewczyna Weronika, rodzice Grażyna i Ryszard, siostry Linda i Kinga oraz wielu przyjaciół oraz znajomych ze Zgorzelca i Dęblina. – Może to wydać się dziwne, ale gdy walczę, Weronika prawie w ogóle nie martwi się o mnie. Za to moja mama przeżywa podwójnie, a nawet potrójnie każdy mój występ. Wierzyłem w swój sukces. Nie sądziłem, że przyjdzie mi on tak łatwo. Nawet nie zdążyłem pokazać kibicom swojego kunsztu. Przed walką docierał do moich uszu głośny doping. Później w jej trakcie jedynie podpowiedzi mojego kornera Filipa Bątkowskiego.Teraz planuje walki w obronie tytułu. Nie wykluczam, że jedna z nich odbędzie się w Dęblinie. Jeżeli obronię tytuł, czeka mnie wyjazd na mistrzostwa świata amatorów do Las Vegas – mówi Ziemecki.

Propozycję walki o tytuł podchorąży z Dęblina otrzymał od Mirosława Oknińskiego, pioniera MMA (MMA-Mixed Martial Arts) w Polsce, założyciela profesjonalnej Ligi MMA oraz Amatorskiej Ligi MMA.

TAK POWSTAŁA ARMIA DĘBLIN

Na pomysł organizacji klubu wpadł w lutym 2014 roku plut. pchor. Filip Bątkowski, student WSOSP. Wraz ze st. kpr. pchor. Filipem Ostrowskim, kpr. pchor. Filipem Rybczyńskim i sierż. pchor. Nikodemem Ziemeckim, widząc zapotrzebowanie wśród żołnierzy na założenie sekcji sztuk walki, postanowili wdrożyć pomysł w życie. Wsparli ich gen. bryg. pil. dr. hab. Jan Rajchel, rektor-komendant WSOSP i dr inż. Michał Burek, prorektor ds. kształcenia i studenckich. – Każdy z nas ma doświadczenia w różnych sportach walki. Ja jestem kick boxerem, Ostrowski bokserem, Rybczyński zapaśnikiem, Ziemecki trenuje brazylijskie jujitsu. Poprzez wymianę doświadczeń i technik walki chcemy szkolić zawodników i nowoczesnych żołnierzy wojowników, którzy będą siłą polskiej armii – przekonuje Bątkowski.

POWRÓT DO USPRAWNIENIA ARMII

Zdaniem Bątkowskiego w obecnych czasach należy zwrócić szczególną uwagę na kondycję fizyczną żołnierzy, która przed laty wydawała się być na wyższym poziomie. Punktem odniesienia tej sprawności są dla niego m.in. sukcesy żołnierzy, pięściarzy takich jak m.in. Jerzy Kulej, Leszek Drogosz czy Józef Grudzień. Do tego dorzuca własne obserwacje. Powołując się na publikacje w “Polsce Zbrojnej” informuje, że w armii nie ma jednolitego systemu szkolenia żołnierzy do walki w bliskim kontakcie. Te umiejętność stanowią także o sile wojska. Przyznaje, że w wojsku są obecnie najlepsi amatorzy w walce bezpośredniej. Żołnierze tacy jak on są gotowi służyć wiedzą oraz doświadczeniem i tylko czekają na rozkaz do szkolenia innych.Ziemecki_Nikodem3

Zielone światło do walk w ringu czy oktagonie (ośmiobok – miejsce walki) po raz pierwszy w Polsce dano żołnierzom Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. To tam w 2014 roku kpt. Maciej Kupryjańczyk zorganizował pierwsze walki. W roku bieżącym WSOWL była organizatorem I Mistrzostw Wojska Polskiego w Walce w Bliskim Kontakcie. W zawodach startowało czterech zawodników Armii Dęblin. Filip Rybczyński w kat. 70 kg, Nikodem Ziemecki w kat. 90 kg z Wrocławia wrócili z srebrnymi krążkami. Filip Ostrowski i kpr. pchor. Dominik Dobosz przegrali swoje walki i nie zakwalifikowali się do finału.

ARMIA DĘBLIN ROŚNIE W SIŁĘ

– Obecnie w sekcji trenuje około dwudziestu zawodników. Są to zarówno żołnierze, jak i studenci cywilni. W naszym gronie nadal czekamy na waleczną kobietę. W tzw. sezonie, czyli gdy na jednostce są kursy i szkolenia, liczba trenujących wzrasta do około trzydziestu osób. Klub korzysta z pomocy finansowej i bazy sportowej WSOSP. Pomimo znaczącej pomocy ze strony uczelni, zawodnicy w głównej mierze sami finansują swoją pasję, dlatego ciągle poszukujemy sponsorów oraz chętnych do współpracy z klubem
Wyjazd na galę do Zgorzelca zasponsorowali nam: WSOSP Dęblin, Extreme Hobby Takushi Sushi Fit & Health Shop, Bosch Serwis Wojtaś – kończy Bątkowski.