Niszczymy mity, zaglądamy do portfela – Rozmowa o badmintonie z trenerem FZ Forza Lublin

Czy badminton jest tylko dla dziewczyn? Czy można zarabiać pieniądze za uderzanie rakietką w lotkę? Co ten sport ma wspólnego z Formułą 1? W rozmowie z medalistą mistrzostw Europy, wielokrotnym medalistą mistrzostw Polski, reprezentantem kraju przez sześć sezonów, a obecnie trenerem lubelskiej szkółki badmintona FZ Forza Lublin – Jarosławem Suwałą, który ma na swoim koncie także sukcesy trenerskie (medale młodzieżowych mistrzostw Anglii) – niszczymy mity na temat badmintona, pokazujemy prawdziwe oblicze tego sportu i rozmawiamy o pieniądzach!

Bartłomiej Olek – LUBSPORT.PL: Dlaczego ja myślałem, że badmintona trenują przede wszystkim dziewczyny, a na dzisiejszym treningu widzę zdecydowanie więcej chłopaków?

Jarosław Suwała: Tak to się już chyba utarło w społeczeństwie, że jest to sport lekki, prosty i ta kometka jest przeznaczona tylko i wyłącznie dla dziewczyn. Jednak, jak już się wejdzie na kort i się spróbuje już taki profesjonalny trening, to od razu można zobaczyć, że nie jest to sport dla dziewczyn, tylko dla wszystkich, a przede wszystkim dla osób wytrzymałych i twardych.

W badmintonie trzeba być twardym?

Oj tak. Trening jest bardzo zróżnicowany, jest dużo elementów poprawiających szybkość, przyspieszenie zwinność, zwrotność, siłę ogólną i siłę uderzenia, i tak można wymieniać jeszcze trochę. To wszystko przekłada się na to, że wcale nie jest to taka banalna dyscyplina sportu, jak się może wydaje.

To nie tak, że mało wiem o tej dyscyplinie, bo na przykład pochwalę się, że słyszałem, że jest to najszybszy, albo jeden z najszybszych sportów na świecie. Jest szybszy od Formuły 1?

Obecnie rekord Guinessa w prędkości uderzonej lotki wynosi 500 km/h. Tak więc jest to najszybszy sport na świecie. Oczywiście rekord padł w odpowiednio przygotowanych warunkach, ale podczas gry na najwyższej rangi turniejach, lotka leci ponad 300 km/h.

Jakie sukcesy sportowe można osiągać w badmintonie w Polsce i na świecie?

Jest to dyscyplina olimpijska od 1992 roku, tak więc możliwości są ogromne. W Polsce jest organizowanych bardzo dużo turniejów o różnej randze. Począwszy od zawodów dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z tym sportem, poprzez turnieje wojewódzkie, a kończąc na ogólnopolskich, czy mistrzostwach kraju we wszystkich kategoriach wiekowych. Bardzo popularny jest też para-badminton. Ponadto odbywają się mistrzostwa Europy, świata i jak wspominałem można wywalczyć też złoto olimpijskie. Tak więc od samego początku można piąć się na sam szczyt sportowej kariery.

Nie zawsze sukces sportowy oznacza sukces finansowy. Jakie są możliwości w badmintonie? Można dobrze żyć z tego sportu w Polsce?

Zawodnicy, którzy są najwyżej uplasowani w rankingu w naszym kraju – jest to jednocześnie europejska czołówka, pierwsza piętnastka-dwudziestka list europejskich i światowych – to oni jak najbardziej żyją z badmintona. To są profesjonalni sportowcy, którzy od rana do wieczora żyją tym i to daje im pieniądze. Natomiast jakie to są dokładnie kwoty to trudno mi powiedzieć, bo składają się na to stypendia sportowe za osiągnięte wyniki na różnego rodzaju turniejach, czy kwoty od sponsorów. Teraz rozpoczynają się kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro – właśnie przygotowują się do nich moi przyjaciele – i wiem, że jeżeli dochodzi się do miejsc punktowanych, to idzie za tym wypłata.

Tyle co w tenisie? (śmiech)

(Śmiech) Może jeśli chodzi o korzyści finansowe trudno porównać badmintona do tenisa, ale na dużych światowych turniejach Super Series są to naprawdę… no pokaźne kwoty.

A dlaczego ty zacząłeś uprawiać ten sport?

Ja poszedłem za większością…

Żartujesz? To chyba powinieneś teraz grać w piłkę nożną i prowadzić szkółkę piłkarską!

Jednak większość moich znajomych zapisało się na badmintona. W mojej szkole podstawowej, gdzie uczęszczałem na wychowanie fizyczne, badminton był bardzo rozwinięty. Mój nauczyciel prowadził też sekcje sportową w badmintona, gdzie właśnie większość moich znajomych poszło grać. Na początku miałem problemy, żeby dostać się do tej sekcji, bo w cudzysłowie już byłem trochę “za stary”, mimo, że byłem dopiero w czwartej klasie podstawowej. Jednak trener zaufał mi i potem kiedy pojawiły się pierwsze sukcesy to razem śmialiśmy się, że na początku musiałem przychodzić kilka razy w tygodniu i prosić, żeby móc się zapisać (śmiech).

A więc nigdy nie jest ani za wcześnie, ani też za późno, jeśli tylko są chęci i determinacja. Taki morał ma ta historia, prawda?

Ten sport w Polsce jest coraz bardziej popularny, jest dużo możliwości i już wiele osób udowodniło, że jest to dyscyplina sportu dla każdego. Oczywiście jak w każdym sporcie rozpoczyna się treningi od coraz młodszego wieku, wtedy poprzez gry i zabawy.

A w wieku 12, 13, 15 lat można zacząć profesjonalnie uprawiać badmintona?

Oczywiście, że tak. To wszystko zależy od naszego podejścia. Chęciami i determinacją można osiągnąć wiele i wiele nadrobić. Ja dosyć często lubię się posługiwać przykładem bardzo znanej zawodniczki Katarzyny Krasowskiej, która rozpoczęła trenować badminton w wieku 15 lat, a była trzykrotną reprezentantką Polski na Igrzyskach Olimpijskich ( w Barcelonie 1992, Atlancie 1996 i Sydney 2000 – przyp. red.).

0 0 vote
Article Rating