Oddzielić ziarno od plew: czyli 4. kolejka siatkarskiej III ligi mężczyzn na Lubelszczyźnie

Oddzielić ziarno od plew: czyli 4. kolejka siatkarskiej III ligi mężczyzn na Lubelszczyźnie

Po czwartej serii spotkań na szczeblu III ligi siatkówki mężczyzn wiemy jedno – powoli wyłaniają się faworyci do wygrania poszczególnych grup. W zestawie A, sytuację kontroluje Tempo, jednak tuż za plecami ma dwie bialskie ekipy. W drugiej grupie komplet punktów po stronie LKPS-u i trzy ekipy, które mają chęć na utarcie nosa lublinianom.

W sobotę grały obie drużyny z Białej Podlaskiej. Trudniejsze zadanie czekało podopiecznych trenera Grzegorza Piszcza, którzy udali się na ciężki mecz wyjazdowy do Chełma. Już pierwszy set sprowadził na ziemię bialczan (przegrany do 15), jednak w następnych dwóch odsłonach IFLO zdołało wygrać do 26 i do 21. Były to pierwsze sety przegrane w tej grupie przez chełmian i jak się okazało zdeterminowały ich do osiągnięcia korzystnego rezultatu. Po tie-breaku zwycięzcy zainkasowali kolejne dwa punkty i utrzymali status niepokonanych.

Ową sytuację skwapliwie wykorzystali zawodnicy Macieja Sobieraja, czyli siatkarze Zakładu Karnego. Mimo niespodziewanej porażki w pierwszym secie z Perłą, bialczanie podnieśli się z kolan i w pozostałych odsłonach nie pozwolili rywalom na skuteczną grę. Imponujący był wynik drugiej partii, wygranej przez Zakład do 13. W piątej kolejce IFLO pauzuje, więc jeśli gracze Sobieraja zdobędą choćby jeden punkt ósmego listopada w Chełmie, to zapewnią sobie spokojny byt w tabeli, przynajmniej do końca pierwszej rundy. W sobotę nie grali tylko siatkarze Kresów, a ich szkoleniowiec – Grzegorz Barczuk – musi zmotywować drużynę do sięgnięcia po pierwsze punkty (i pierwszego seta) w domowym starciu z Telatynem.

W grupie B spotkały się zespoły z krańców tabeli. Z jednej strony – Cisy Nałęczów – które prócz czterech bolesnych porażek, mogą się “poszczycić” tylko jednym zdobytym setem, jeszcze z rywalizacji przeciwko Bełżycom, w pierwszej kolejce. Z drugiej – LKPS Pszczółka – czyli potentat w swoim gronie, który nie stracił choćby punktu. Wynik 3:0 był chyba jedynym oczekiwanym w Hali Cukrowni przy Krochmalnej w Lublinie i taki też widniał w protokole meczowym. Trener Cisów – Jarosław Maciążek – musi sobie radzić z ciągłą rotacją składu, która jest wymuszona przez nieregularne treningi, niemniej przyznaje, że dostrzega potencjał w swojej młodej drużynie. Niestety, na LKPS to było za mało.

Do grona najciekawszych meczów tego sezonu należy uznać pojedynek, który miał miejsce w Kraśniku. Już przed rozpoczęciem spotkania można było się spodziewać wyrównanej walki pomiędzy tutejszym MKS-em a gośćmi z Bełżyc. I to właśnie przyjezdni pierwsi zadali cios zawodnikom Michała Wojcieszkiewicza. Pierwszy set przegrany na przewagę do 25 nie podłamał jednak ambitnych kraśniczan. Zwycięstwa w następnych partiach przechodziły z rąk do rąk i tak przy stanie 2:2 w setach nadszedł tie-break. CFKiS nie zdołał jednak sprawić niespodzianki miejscowym kibicom i uległ w piątym secie 11:15. W ten sposób na czele pozostał LKPS z dziewięcioma punktami, dalej figurują odpowiednio: ESKA (6 pkt.), Kraśnik (5 pkt.) i Bełżyce (4 pkt.). Tabelę zamyka Nałęczów, który rozegrał już cztery spotkania (reszta zagrała już trzy mecze) i trwa z okrągłym zerem po stronie zdobyczy punktowych. Janowska ESKA, która pauzowała w tej kolejce po świętach (8.11) zmierzy się z Bełżycami na wyjeździe. Tego samego dnia trener Krzysztof Skubiszewski wraz ze swoją ekipą uda się w podróż do uskrzydlonego zwycięstwem (już drugim z rzędu) Kraśnika.

Podsumowanie czwartej kolejki III ligi siatkówki mężczyzn – lubelskie:

Pierwsza runda, grupa A (25.10):

UKS Tempo Chełm – UKS IFLO Kosmet-Hurt Biała Podlaska 3:2 (25:15, 26:28, 21:25, 25:18, 15:12)
Zakład Karny Biała Podlaska – GKS Perła Telatyn 3:1 (21:25, 25:13, 25:18, 25:19)

pauzowały: GKS Kresy Dołhobyczów

Pierwsza runda, grupa B (25.10):

LKPS Pszczółka Lublin – LKS Cisy Nałęczów 3:0 (25:19, 25:15, 25:18)
MKS Dalkia Kraśnik – CFKiS Bełżyce 3:2 (25:27, 25:16, 18:25, 25:16, 15:11)

pauzowała: ESKA Janów Lubelski.