Pauza Motoru. U siebie zagra tylko Podlasie

Pauza Motoru. U siebie zagra tylko Podlasie

Podlasie Biała Podlaska z Podhalem Nowy Targ, Orlęta Radzyń Podlaski z Sołą Oświęcim, a Avia Świdnik z Wierną Małogoszcz. W czternastej serii spotkań rozgrywek grupy IV III ligi drużyny z województwa lubelskiego zmierzą się z rywalami o podobnym potencjale. W najbliższy weekend pauzował będzie natomiast Motor Lublin.

WIERNA MAŁOGOSZCZ – AVIA ŚWIDNIK (22 października, 13:00)

Na drużynę Avii Świdnik w ostatnim czasie spadły wszystkie nieszczęścia świata. Do fatalnej sytuacji organizacyjno-finansowej doszły gigantyczne problemy kadrowe. Wystarczy spojrzeć na zestawienie zespołu Jacka Ziarkowskiego w konfrontacji z Garbarnią Kraków. W defensywie żółto-niebieskich wystąpił w zasadzie tylko jeden nominalny obrońca. W Małogoszczu pod tym względem wcale nie będzie lepiej, dlatego świdniczanie nie będą faworytem do zwycięstwa z Wierną. Tym bardziej że ekipa z województwa świętokrzyskiego swój ostatni mecz przegrała 1 października.

Wypowiedź na temat rywala

Wiesław Kołodziej: Z meczu na mecz nasza sytuacja staje się coraz gorsza. Przed spotkaniem z Garbarnią mieliśmy ogromne problemy z zestawieniem defensywy, a teraz wcale nie jest lepiej. Za kartki nie zagrają Jakub Szymala i Michał Maciejewski, a poważnie kontuzjowany jest Karol Barański. Całe szczęście, że wraca chociaż Robert Kazubski. Ponadto, kontuzję kolana ma Roman Skowroński, a obowiązki służbowe nie pozwolą na występ Michałowi Jeleniewskiemu. Akces do gry zgłasza Łukasz Gieresz, lecz z bramkarzami akurat problemów nie mamy. Gorzej już być nie może, jednak musimy sobie jakoś poradzić. Rywale są ostatnio na fali i na pewno nie jest to najsłabszy zespół w lidze. Patrząc na naszą sytuację kadrową, wiemy że będzie ciężko, ale nie ma co załamywać rąk. Trzeba zagrać o pełną pulę. Zostało kilka meczów i myślę, że jeszcze pozytywnie zaskoczymy.


PODLASIE BIAŁA PODLASKA – PODHALE NOWY TARG (22 października, 14:00)

Przed startem sezonu 2016/2017 wydawało się, że piłkarze Podhala Nowy Targ mogą nieźle namieszać w czołówce. Tymczasem “Górale” najprawdopodobniej stoczą bój o utrzymanie w rozgrywkach. Podobny cel mają podopieczni Miłosza Storto, dlatego sobotnia konfrontacja tych ekip będzie niezwykle istotna. Bialczanie kolejny raz postarają się potwierdzić, że ich najmocniejszą stroną jest szczelna defensywa. Jeżeli Adam Wasiluk ponownie zachowa czyste konto Podlasie stanie przed szansą na piąte zwycięstwo w bieżącej kampanii.

Wypowiedź na temat rywala

Miłosz Storto:Podhale to zespół, który ma zdecydowanie wyższy potencjał, niż pokazuje to tabela. To drużyna na pierwszą piątkę. Liczymy się z tym, że czeka nas bardzo trudny mecz. Przed sezonem uważałem, że “Górale” powalczą o awans. Przyjadą po punkty, ale my im tego nie będziemy ułatwiać. Chcemy w końcu wygrać na własnym boisku i będziemy szukać swoich szans. Mamy sporo problemów, bo dopadła nas grypa, ale będziemy starali się wyjść najmocniejszym składem. Wszystko po to, by trzy punkty pozostały w Białej Podlaskiej. Naszym atutem jest to, że mamy wielu chłopaków z Białej, którzy dadzą się pokroić za Podlasie i w tym upatruję naszej szansy.


SOŁA OŚWIĘCIM – ORLĘTA RADZYŃ PODLASKI (22 października, 15:00)

Piłkarze Soły Oświęcim niewątpliwie nadali kolorytu rozgrywkom grupy IV III ligi. Biało-czerwoni preferują futbol “na tak”. Drużyna z Małopolski ma drugą najlepszą ofensywę w całej stawce, ale jednocześnie trzecią najgorszą defensywę. Dla ekipy Sebastiana Stemplewskiego nie ma większego znaczenia, czy mecz rozgrywany jest u siebie, czy na wyjeździe, czego nie można powiedzieć o Orlętach Radzyń Podlaski. Podopieczni Damiana Panka w tym sezonie na stadionie rywala jeszcze nie wygrali, ale przecież zawsze musi być ten pierwszy raz.

Wypowiedź na temat rywala

Damian Panek:Swoimi drogami zbieramy informacje na temat naszego najbliższego rywala. Dotychczas nie grało nam się łatwo z drużynami z Krakowa i okolic. Soła ma w swoich szeregach kilku doświadczonych piłkarzy jak Paweł Cygnar, Dawid Dynarek, czy Marcin Drzymont. Oświęcimianie zdobywają dużo bramek, ale też dużo tracą. Są bezkompromisowi. Szczególnie w meczach u siebie prowadza otwartą grę, o czym świadczy choćby wynik spotkania ze Stalą Rzeszów (4:5 przyp. red.). Uważam, że punkt przywieziony z Małopolski będzie dobrym rezultatem. Do mojej dyspozycji będą wracający po pauzie za kartki Przemysław Kanarek i Arkadiusz Kot. Nie zagrają za to Michał Zuber, któremu odnowiła się kontuzja, a także Mateusz Konaszewski, Adrian Zarzecki, Bartłomiej Powałka i Witalij Melnyczuk. Przed pojedynkiem z Resovią nasza sytuacja kadrowa wcale nie była lepsza, a zmiennicy dali sobie radę, dlatego liczę, że tym razem będzie podobnie. Trenujemy solidnie i jesteśmy przygotowani. Trzeba dociągnąć do końca rundy i złapać jak najwięcej punktów.