Podsumowanie roku w wykonaniu MKS AZS UMCS Lublin

Podsumowanie roku w wykonaniu MKS AZS UMCS Lublin

MKS AZS UMCS cały 2014 rok spędził w I lidze. Na zapleczu PGNiG Superligi kobiet lublinianki prezentowały równą, solidną formę, która pozwalała systematycznie utrzymywać się w środku tabeli. Akademiczki zarówno w drugiej części ubiegłego sezonu, jak i w pierwszej fazie obecnego odniosły tyle samo zwycięstw i doznały takiej samej liczby porażek.

Pierwsza część roku

Ten rok udanie rozpoczął się dla podopiecznych Izabeli Puchacz, a także udanie się zakończył. W lutym MKS AZS rozegrał pierwsze ligowe spotkanie rundy rewanżowej, które wygrał, pokonując we własnej hali MMKS Jutrzenkę Płock. Rewelacyjne zawody rozegrała wówczas Honorata Syncerz, zdobywczyni dwunastu goli. W grudniu natomiast te same drużyny mierzyły się ze sobą w danym roku po raz ostatni i znów górą z tego pojedynku wyszły lublinianki, zwyciężając 23:17. Przez kilka pierwszych meczów z wiosny akademiczki wygrywały rywalizacje we własnej hali, natomiast na wyjazdach notowały porażki. Oprócz zwycięstwa z płocczankami, MKS AZS zainkasował dwa punkty w starciu z Torem Dobrzeń Wielki. Na tarczy szczypiornistki z Lubelszczyzny wracały natomiast z Obornik oraz Tczewa.

W marcu ta seria uległa przerwaniu. W hali Globus zawodniczki Izabeli Puchacz nie sprostały drużynie UKS PCM Kościerzyna, ale za to zdobyły Kobierzyce, pokonując tamtejszy KPR 24:23. Na początku kwietnia dobra dyspozycja została utrzymana i lublinianki wywalczyły pełną pulę w starciu z Dwójką Profil Nowy Sącz. Był to czwarty w tej rundzie, a zarazem ostatni triumf w tamtych rozgrywkach. Końcówka sezonu była fatalna w wykonaniu naszych szczypiornistek, gdyż doznały one czterech porażek z rzędu, ulegając zespołom, które z pewnością były w zasięgu akademiczek. Dwa punkty w meczach z MKS AZS zdobywały kolejno KKS Polonia Kępno, SMS ZPRP Płock, MKS Słupia Słupsk oraz AZS AWF Warszawa. Szczególnie dotkliwa była przegrana w stolicy, gdzie lublinianki były wyraźnie słabsze i uległy gospodyniom aż jedenastoma bramkami. Warto jednak zaznaczyć, że w zdecydowanej większości pojedynków trener Puchacz dysponowała o wiele węższą kadrą niż rywale. Ostatecznie akademiczki, z dorobkiem 21 punktów, zakończyły rywalizację na dobrym, szóstym miejscu w tabeli. Była to lokata dokładnie w środku ligowego rankingu.

Okres letniej przerwy

W czasie pomiędzy obydwoma sezonami w zespole doszło do kilku zmian. Już w czerwcu wiadomo było, że do drużyny dołączą dwie młode, perspektywiczne szczypiornistki z Płocka. Mowa tutaj o Dagmarze Nocuń i Edycie Charzyńskiej. Pierwsza z wymienionych jest skrzydłową, zaś druga rozgrywającą. Miesiąc później znów sięgnięto po zawodniczkę z tego samego miasta. Tym razem udało się zakontraktować Patrycję Szyszkowską. W tym samym czasie okazało się, że kariery zakończyły Paulina Tkaczyk oraz Iwona Kot,
a zawiesiła ją Agata Tęcza-Hodun. Akademiczki wznowiły przygotowania na początku sierpnia i trenowały bardzo solidnie. – Cały zespół dobrze przykłada się do treningów – mówiła wówczas opiekunka drużyny. MKS AZS rozegrał między innymi kilka meczów sparingowych, a także wziął udział w turnieju towarzyskim.

Druga część roku

Sezon 2014/2015 lublinianki rozpoczęły jednak słabo. W pierwszej kolejce zremisowały we własnej hali z AZS AWF Warszawa, a później było jeszcze gorzej, gdyż pod koniec września akademiczki dosyć nieoczekiwanie przegrały ze Stowarzyszeniem Korona Handball, a zwieńczeniem słabej formy była wysoka przegrana z drużyną z Kościerzyny. Przełamanie przyszło 11 października. Właśnie wtedy MKS AZS udał się do Obornik w o wiele szerszej kadrze i odnotował pierwszy, jakże ważny triumf w obecnych rozgrywkach. Przyjezdne dominowały przez całe spotkanie, zasłużenie zgarniając pełną pulę. Dobra dyspozycja została podtrzymana również w następnej serii gier. Wówczas, wspomniane wcześniej, Edyta Charzyńska oraz Dagmara Nocuń poprowadziły akademiczki do zwycięstwa w pojedynku z ekipą z Nowego Sącza. Jak się później okazało była to tylko chwilowa zwyżka formy. W kolejnych czterech meczach górą były rywalki i sytuacja lublinianek w tabeli była nieciekawa. Na szczęście pod koniec udało się wywalczyć jeszcze dwa zwycięstwa i jak na razie MKS AZS plasuje się na siódmym miejscu w tabeli, mając rozegranych najwięcej spotkań spośród wszystkich zespołów
I ligi. Dorobek punktowy ekipy z Lubelszczyzny to tylko dziewięć “oczek”. Do tego nie udał się podopiecznym Izabeli Puchacz listopadowy mecz w ramach Pucharu Polski, który przegrały czterema golami z akademiczkami ze stolicy kraju, żegnając się tym samym z tymi rozgrywkami.

Liczbowy miszmasz 

Zwycięstwa: 8
Remisy: 1
Porażki: 14
Gole strzelone: 545
Gole stracone: 612
Najwyższe zwycięstwo: 26:17 z SKF KPR Sparta Oborniki
Najwyższa porażka: 14:35 z UKS PCM Kościerzyna
6. miejsce w sezonie 2013/2014
7. miejscu po rundzie jesiennej sezonu 2014/2015.

0 0 vote
Article Rating