Święto basketu na Globusie. Polacy kontynuują zwycięski marsz

Święto basketu na Globusie. Polacy kontynuują zwycięski marsz

Reprezentacja Polski pokonała Estonię 78:64 w trzecim spotkaniu kwalifikacyjnym do EuroBasketu 2017. Biało-Czerwoni z kompletem zwycięstw są liderami swojej grupy.

Reprezentacja Polski rozpoczęła w swoim stylu – od wymuszenia faulu przez Macieja Lampego i dobrego kontrataku w wykonaniu Mateusza Ponitki. Jednak to Estończycy po trójce Stena Sokka prowadzili 5:4. Świetna skuteczność z dystansu pozwalała gościom utrzymywać się w grze. Polacy z kolei stawiali na grę bliżej kosza i szybki atak po przechwytach Ponitki. Później trójką popisał się dodatkowo Adam Waczyński, a nasza kadra wygrywała 19:11. Tę część meczu Biało-Czerwoni zakończyli siedmiopunktowym zwycięstwem.

Seria 7:0 i rzut z dystansu Tomasza Gielo pozwolił ekipie trenera Mike’a Taylora wygrywać 28:14 po czterech minutach drugiej kwarty. Polacy prezentowali świetną obronę, a rywale zupełnie nie mogli znaleźć sposobu na przełamanie. Trafienie zanotował później Rain Veideman, ale to nasza drużyna ciągle kontrolowała sytuację – nawet mimo ośmiu punktów z rzędu Estończyków. Ostatecznie dzięki rzutom wolnym Macieja Lampego reprezentacja Polski po dwudziestu minutach rywalizacji wygrywała 36:26.

W trzeciej kwarcie to ekipa trenera Tiita Sokka zaczęła prezentować lepszą defensywę (na całym parkiecie), a ponadto trafiała swoje rzuty – po akcjach Kristjana Kitsinga i Tanela Kurbasa przegrywała tylko czterema punktami. Późniejsze rzuty wolne Raina Veidemana dały gościom nawet minimalną przewagę. Biało-Czerwoni bardzo szybko to zareagowali – akcją 2+1 Aleksandra Czyża i trójką A.J. Slaughtera, co trochę uspokoiło naszą grę.

Cztery skuteczne zagrania z rzędu reprezentacji Polski na początku kolejnej kwarty i trafienie Adama Hrycaniuka dały piętnaście punktów przewagi. Estończycy do końca walczyli o lepszy rezultat. Zespół trenera Mike’a Taylora potrafił jednak kontrolować sytuację na parkiecie. Ostatecznie kadra wygrała swój trzeci mecz z rzędu w kwalifikacjach – tym razem 78:64.

Polska – Estonia 78:64 (21:14, 15:12, 19:23, 23:15)

Polska: Lampe 17, Ponitka 15, Waczyński 14, Slaughter 13, Gielo 6, Hrycaniuk 4, Zamojski 4, Czyż 3, Koszarek 2, Sokołowski

Estonia: Kitsing 15, Kurbas 11, Veideman 10, Sokk 8, Hallik 7, Kajupank 4, Dorbek 3, Keedus 3, T. Raadik 2, R. Raadik 1, Laane, Paasoja

Widzów: 3 700.