Transmisja na żywo! Ten mecz Tytani po prostu muszą wygrać!

Transmisja na żywo! Ten mecz Tytani po prostu muszą wygrać!

Tytani Lublin w niedzielę stoczą bój z Saints Częstochowa o “być albo nie być” w I Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. Początek tego “decydującego” meczu o godzinie 14.00 na bocznym boisku Areny Lublin.

LINK DO TRANSMISJI

Po raz pierwszy od awansu na zaplecze Top-ligi, czyli od 2013 roku, przed Tytanami Lublin stanęło poważne widmo spadku do II Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Lublinianie bowiem zajmują przedostatnie miejsce w tabeli z bardzo małymi szansami na awans na wyższe lokaty. Ta pozycja oznacza grę w barażach o utrzymanie z ekipą, która wygra grupę w niższej lidze. Bezpośrednio do II PLFA spada zaś ostatnia drużyna. I właśnie o uniknięcie tego walczą w tym meczu lubelscy zawodnicy.

W dotychczasowych pięciu spotkaniach Tytani przegrali cztery z nich i wygrali tylko jedno – właśnie z Saints Częstochowa. To zwycięstwo jednak nie przyszło im łatwo i zapewne w niedzielę nie będzie inaczej. Nad głowami przyjezdnych bowiem także już wisi topór – jeszcze bliżej niż nad głowami lublinian.

To jednak może się zmienić. Jeśli częstochowianie wygrają w Kozim Grodzie większą różnicą punktów niż jednym (na wyjeździe Tytani byli górą 13:12), to nie dość, że zyskają dwupunktową przewagę nad lubelskim teamem, to jeszcze będą mieć lepszy bilans bezpośrednich meczów. Do końca pozostaną tylko dwie kolejki i tę stratę będzie niezwykle trudno odrobić. Dokładnie o to samo grają lubelscy futboliści, którym zwycięstwo da już dość bezpieczną przewagę nad ostatnią pozycją i jeszcze bardzo iluzoryczne szanse na wspięcie się na trzecie bezpieczne miejsce.

Nic więc dziwnego, że gotowość do tego spotkania zgłaszają wszyscy zawodnicy Tytanów. Nawet ci, którzy są bardziej lub mniej poobijani. Przeciwko Saints tak więc powinni już zagrać z Maciej Wójcik i Kajetan Frąc występujący w formacji obrony. W niedzielę na boisko powinien wybiec też poobijany Andrzej Jakubiec. Po dłuższej absencji spowodowanej najpierw urazem, a następnie sprawami osobistymi do gry wraca też lider ataku Nathan Lee.

Natomiast w obozie gości może zabraknąć jednego z głównych punktujących Tomasza Wróblewskiego. Za Tytanami przemawiają też własne boisko i dłuższy czas odpoczynku. Saints bowiem zagra czwarty weekend z rzędu. Z kolei Tytani mieli dwa tygodnie przerwy na wyleczenie urazów, regeneracje i bardzo skrupulatne przygotowanie się do meczu, który może przesądzić o ich “być albo nie być” w I Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. – Nie możemy pozwolić sobie na żadną pomyłkę i tym bardziej porażkę. Wszyscy jesteśmy zmobilizowani na sto procent i zamierzamy walczyć – zapewnia Bartłomiej Trubaj. Początek tej batalii w niedzielę o godzinie 14.00 na bocznym boisku Areny Lublin.

LINK DO TRANSMISJI!