Tak blisko…

Tak blisko…

Do 90. minuty sobotniego meczu wydawało się, że Avia Świdnik sięgnie po siódme zwycięstwo w rundzie jesiennej sezonu 2019/2020. Żółto-niebiescy prowadzili na wyjeździe z Hutnikiem Kraków 3:1, lecz w samej końcówce dali sobie strzelić dwa gole i ostatecznie podzielili się punktami z ekipą z Małopolski. – Szkoda, bo do 90. minuty prowadziliśmy 3:1 i mieliśmy szansę na to, aby zainkasować komplet punktów w tym meczu. Przy tym wyniku stworzyliśmy sobie jeszcze dwie stuprocentowe sytuacje, ale ich nie wykorzystaliśmy. Przeciwnik trafił na 3:2 i poczuł, że jeszcze może wywalczyć korzystny dla siebie wynik w tym spotkaniu. Niestety dla nas ziściło się to, choć muszę podkreślić, że rozegraliśmy niezłe zawody, zwłaszcza w ofensywie. Stwarzaliśmy sobie klarowne okazje i to należy ocenić na plus. Musimy jednak przeanalizować, gdzie popełniliśmy błędy, które kosztowały nas utratę dwóch punktów – podsumowuje Łukasz Mierzejewski. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Avia Świdnik podejmie Wisłokę Dębica (16 listopada, 13:00). Natomiast Hutnik Kraków zagra na wyjeździe z Podhalem Nowy Targ (16 listopada, 13:00).

Hutnik Kraków – Avia Świdnik 3:3 (0:2)
Bramki: Przemysław Antoniak 50′, 90′, Patryk Kołodziej 90+3′ – Dominik Maluga 2′, Wojciech Białek 11′, Piotr Prędota 60′

Hutnik: Dul – Janecki, Jaklik, P. Kołodziej, Tetych – Kurek (89′ Matysek), Gamrot (85′ Drąg), Reczulski (75′ Handzlik), Świątek, Linca (46′ Antoniak) – Sobala.

Avia: Szelong – Głaz, Górka, Kuliga, Plesz – K. Kołodziej (63′ Szpak), Mroczek, Maluga, Ozimek (90+3′ Poleszak) – Białek, Prędota.

Żółte kartki: Tomasz Kurek – Piotr Prędota
Sędziował: Adam Jamka (Kielce).

fot. Avia Świdnik (archiwum)