Druga drużyna Azotów lepsza od ekipy z Płocka

Druga drużyna Azotów lepsza od ekipy z Płocka

W 2. kolejce rozgrywek II ligi grupy III mistrzowskiej zawodnicy Azotów II Puławy odnieśli kolejne zwycięstwo. Podopieczni grającego trenera Piotra Pezdy pokonali przed własną publicznością SPR Handball Płock 33:32. Po wyrównanym początku meczu gospodarze zaczęli stopniowo odskakiwać reprezentantom z Mazowsza. W 14. minucie rzut karny na bramkę zamienił Kacper Mchawrab, co dało puławianom czterobramkową przewagę 8:4. W 23. minucie Azoty prowadziły różnicą sześciu trafień (13:7), a trzy minuty przed przerwą ośmiu (16:8). Po trzydziestu minutach gry na tablicy wyników widniał rezultat 17:11 dla niebiesko-biało-czerwonych. Na początku drugiej części spotkania przyjezdni wzięli się za odrabianie strat i w 37. minucie przewaga puławian stopniała do dwóch bramek (19:17). Jednak płocczanie nie zdołali doprowadzić do remisu, a rozdrażnieni gospodarze ponownie “odjechali”. W 45. minucie ich przewaga wynosiła sześć bramek (27:21). W końcówce goście ponownie zmniejszyli straty, ale nie byli w stanie doprowadzić choćby do remisu. Ostatecznie niedzielna potyczka zakończyła się wygraną puławskiej drużyny 33:32. Najwięcej bramek dla zwycięzców zdobył Kacper Mchawrab. Skrzydłowy wpisał się na listę strzelców dziewięć razy. – W pierwszej połowie graliśmy naprawdę dobrze. Realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy, czyli mocną grę w obronie. Wtedy kiedy była szansa, żeby przyspieszyć to graliśmy kontratak, natomiast kiedy chcieliśmy zwolnić, to spokojnie ustawialiśmy atak pozycyjny. Podczas przerwy przestrzegałem swoich zawodników, aby nie dali drużynie z Płocka poczuć, że ci mogą jeszcze ten mecz wygrać. Zrobiliśmy całkowicie odwrotnie. Pozwoliliśmy rywalom na serię trzech-czterech bramek i dlatego męczyliśmy się do samego końca, a spotkanie zakończyło się jednobramkowym zwycięstwem. Myślę, że obrona nie zafunkcjonowała odpowiednio. Zabrakło również konsekwencji w ataku przy rzutach z dogodnych pozycji, ale głównie trzeba dostrzec problem w obronie. Rola pierwszego trenera? Bardzo dobrze się w niej czuję. Już dłuższy czas współpracuję z chłopakami, więc znam ich, a oni znają mnie i wiedzą czego od nich oczekuję. Staram się grać już jak najmniej i dowodzić drużyną z ławki, chociaż jeszcze pojawiam się na boisku. Czekałem na tę szansę i mam nadzieję, że moi podopieczni są zadowoleni z wykonanej przeze mnie pracy, tak jak ja z ich wysiłku jako trener – mówi nowy szkoleniowiec rezerw Azotów, Piotr Pezda.

Azoty II Puławy – SPR Handball Płock 33:32 (17:11)

Azoty: Borucki, Wiejak, D. Janicki – Mchawrab 9, Adamczuk 6, Flont 5, Pezda 4, Baranowski 3, Przychodzeń 2, Batyra 2, Malinowski 1, K. Janicki 1, Kosiak, Szewczyk, Bielawski.

SPR Handball: Witkowski – Wypych 6, Sztorc 5, Domżalski 5, Chrobociński 5, Piórkowski 4, Koper 3, Komorowski 2, Opalski 1, Frączek 1, Iwaniak, Borowski.