Drugi zespół Azotów nie zwalnia tempa

Drugi zespół Azotów nie zwalnia tempa

W 5. kolejce grupy III mistrzowskiej II ligi piłki ręcznej mężczyzn szczypiorniści drugiej drużyny Azotów Puławy podejmowali KS Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka. Pierwsza połowa niedzielnego starcia była wyrównana, a żadna z drużyn nie potrafiła sobie w jej trakcie zbudować przewagi większej niż dwubramkowa. Po premierowych trzydziestu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 13:13. Kluczowy dla końcowego rozstrzygnięcia okazał się fragment drugiej połowy, a konkretnie okres pomiędzy 40., a 49. minutą spotkania. Od stanu 19:18 podopieczni Piotra Pezdy rzucili pięć bramek, nie tracąc przy tym ani jednej i doprowadzili do wyniku 24:18. Tej przewagi puławianie nie oddali do końca, triumfując ostatecznie 30:25. Najskuteczniejszym graczem zwycięskiej drużyny był Kacper Mchawrab. Skrzydłowy pokonał bramkarzy podlaskiej ekipy dziewięć razy. – Myślę, że o naszym zwycięstwie zadecydowała druga połowa. Z powodu złego wejścia w mecz dosyć długo szukaliśmy rytmu w tym spotkaniu. Troszkę zaważyło nastawienie i brak koncentracji. Z tego wynikło kilka błędów, a własne pomyłki były najbardziej rażące właśnie w pierwszej połowie. Uczulam moich podopiecznych na to, że muszą być skoncentrowani na każdy mecz i na każdego przeciwnika. Po przerwie wyszliśmy na parkiet zmotywowani i z chęcią poprawy gry. O wygranej przesądziła obrona. Dobra postawa Emila Wiejaka i wszystkich chłopaków w grze defensywnej pozwoliła na wyprowadzenie kilku kontrataków, a potem na kilka skutecznych ataków pozycyjnych i to dało przewagę czterech-pięciu bramek. Później spokojnie “dowieźliśmy” to prowadzenie do końca. Jak już wspominałem, bardzo się cieszę, że Emil Wiejak nieźle się pokazał, bo długo czekaliśmy na jego dobry występ. Myślę, że i on sam czekał na takie zawody. Wojciech Borucki, który rozpoczął spotkanie nie “czuł piłki”. Możliwe, że to nie był jego dzień. Zastąpił go Emil, który świetnie bronił i zdecydowanie jest to jeden z bohaterów tych zawodów. Jak zwykle, już niejako “firmą” okazali się Kacper Mchawrab i Kacper Adamczuk. Ci dwaj zawodnicy trzymają naprawdę wysoki poziom. Bardzo mnie cieszy postawa Mateusza Flonta, który również potrzebował takiego meczu. Podłączał się do ataku i w drugiej połowie rzucił kilka ważnych bramek – podsumowuje trener Piotr Pezda.

Azoty II Puławy – KS Szczypiorniak Dąbrowa Białostocka 30:25 (13:13)

Azoty: Borucki, Wiejak, D. Janicki – Mchawrab 9, Adamczuk 6, Flont 5, Baranowski 3, K. Janicki 3, Przychodzeń 1, Batyra 1, Szewczyk 1, Kosiak 1, Konieczny, Bielawski, Malinowski.

KS Szczypiorniak: Kiedysz, Maksimowicz – Łabieniec 8, S. Pers 7, Lewkowicz 5, Zawadzki 3, Bruszewski 1, Dziemiach 1, Radziwon, Chojnacki.

fot. Azoty Puławy (archiwum)