Historia zatoczyła koło

Historia zatoczyła koło

Znakomita seria zwycięstw drugiej drużyny Azotów Puławy dobiegła końca. Po sześciu wygranych z rzędu podopieczni Zbigniewa Markuszewskiego ulegli w meczu 11. kolejki II ligi grupy III A Hutchinsonowi Anilana Łódź 33:34. Co ciekawe, to właśnie z zespołem z Łodzi puławianie zanotowali swoją ostatnią ligową porażkę. Mecz rewanżowy w hali w Puławach od początku był  niezwykle wyrównany. W pierwszej połowie żadna z drużyn nie potrafiła zbudować przewagi większej niż dwubramkowa. Po trzydziestu minutach gry na tablicy wyników widniał remis po dziewiętnaście. Kluczowy dla końcowego rozstrzygnięcia był fragment między 42. a 51. minutą, który łodzianie wygrali 7:1 i z wyniku 24:24 zrobiło się 31:25 na korzyść przyjezdnych. Szczypiorniści Azotów do końca walczyli o jakąkolwiek zdobycz punktową, ale bezskutecznie. Najwięcej bramek dla zespołu z Puław zdobył Kacper Mchawrab. Skrzydłowy pokonał łódzkich bramkarzy ośmiokrotnie. – To spotkanie było bardzo wyrównane. Pierwsza połowa to gra bramka za bramkę. Po przerwie popełniliśmy kilka błędów i Anilana zbudowała  przewagę, której nie udało już się odrobić. Mieliśmy spore problemy w grze obronnej. Zespół z Łodzi rozegrał ten mecz bardzo dobrze pod względem taktycznym i zwyciężył jedną bramką – tłumaczy Zbigniew Markuszewski.

Azoty II Puławy – Hutchinson Anilana Łódź 33:34 (19:19)

Azoty: Wiejak, Janicki – Mchawrab 8, Smaga 5, Pezda 5, Adamczuk 5, Baranowski 3, Kosiak 2, Przychodzeń 2, Flont 1, Bielawski 1, Konieczny 1.

Anilana: Antosik, Ostrowski – M. Matyjasik 12, J. Matyjasik 6, Jędraszczyk 5, Czech 3, Doniecki 2, Trzeciak 2, Kruszyński 1, Owczarek 1, Rozalski 1, Szeliga, Kamiński.

fot. Azoty Puławy (archiwum)