Nieskuteczność powodem porażki drugiej drużyny Azotów w Ostrowcu Świętokrzyskim

Nieskuteczność powodem porażki drugiej drużyny Azotów w Ostrowcu Świętokrzyskim

Od przegranej rywalizację na I-ligowych parkietach rozpoczęli gracze rezerw Azotów Puławy. W 1. kolejce podopieczni Piotra Dropka ulegli na wyjeździe KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski 24:33. Sobotnia konfrontacja nie rozpoczęła się najlepiej dla reprezentantów Lubelszczyzny. Po siedmiu minutach gry gospodarze prowadzili 5:1, jednak już chwilę później przewaga KSZO stopniała do dwóch trafień (5:3). W kolejnym fragmencie spotkania miejscowi odskoczyli puławianom. W 16. minucie, po skutecznym rzucie Bartosza Kogutowicza różnica bramkowa wzrosła do siedmiu trafień na korzyść zespołu z Ostrowca Świętokrzyskiego (11:4). W 21. minucie gospodarze prowadzili dziesięcioma bramkami (15:5). Przed przerwą gracze Azotów zmniejszyli nieco straty, a pierwsza połowa zakończyła się rezultatem 18:10. W drugiej części spotkania KSZO utrzymywało wyraźną przewagę. W 49. minucie szczypiorniści z Puław zniwelowali straty do sześciu trafień (26:20), jednak ostatecznie miejscowi zwyciężyli 33:24. Najskuteczniejszym zawodnikiem Azotów w tym spotkaniu był Kacper Adamczuk, który zapisał na swoim koncie sześć bramek. – Początek tego meczu nam ewidentnie nie wyszedł. Mieliśmy cztery sytuacje sam na sam z bramkarzem rywali i żadna z nich nie zakończyła się trafieniem. Gospodarze byli skuteczniejsi, co poskutkowało tym, że przegrywaliśmy 1:5. Podcięło nam to skrzydła, a z moich chłopaków zeszło powietrze. Mimo to próbowaliśmy nawiązywać walkę. Niestety graliśmy troszkę bez przekonania i wiary we własne możliwości. W drugiej połowie podjęliśmy rękawicę i chcieliśmy mocniej powalczyć. Był moment, w którym zaczęliśmy mozolnie odrabiać straty. W końcówce wkradły się trzy błędy, które wykorzystali gospodarze, a spotkanie zakończyło się naszą dziewięciobramkową porażką. Uważam, że o tej przegranej zadecydował brak skuteczności, bo wypracowaliśmy sobie kilka pozycji rzutowych, których nie zamieniliśmy na bramki. Sądzę, że w tych sytuacjach moim chłopakom, którzy dopiero uczą się I ligi, zabrakło chłodnej głowy i pewnej ręki. W momencie, gdy nie wykorzystuje się stuprocentowych okazji, za chwilę dostaje się bramkę. Mieliśmy swoje szanse, jednak zawiodła skuteczność i zapłaciliśmy w tej kolejce frycowe – mówi szkoleniowiec drugiego zespołu Azotów.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Azoty II Puławy zagrają na wyjeździe z AZS-em UJK Kielce (28 września, 17:00).

KSZO Odlewnia Ostrowiec Świętokrzyski – Azoty II Puławy 33:24 (18:10)

KSZO Odlewnia: Piątkowski, Kijewski – Włoskiewicz 12, Grabowski 10, Włodarski 5, Chmielewski 2, Hubka 1, Zielonko 1, Kogutowicz 1, Rusin 1, Cukierski, Granat, Dwojak, Pawlik, Kowalczyk.

Azoty: Borucki, D. Janicki – Adamczuk 6, Mchawrab 4, Szewczyk 3, Konieczny 2, K. Janicki 2, Kamiński 1, Malinowski 1, Antoniak 1, Przychodzeń 1, Flont, Batyra.

Kary: 4 minuty (Bartosz Kogutowicz x2) – 4 minuty (Kacper Baranowski, Mateusz Flont).

fot. Azoty Puławy (archiwum)