Padwa górą w derbach!

Padwa górą w derbach!

Środowy wieczór przyniósł fanom szczypiorniaka derby Lubelszczyzny rozgrywane w ramach 15. kolejki I ligi grupy C piłki ręcznej mężczyzn. W spotkaniu rozgrywanym w Puławach, drugi zespół miejscowych Azotów mierzył się z Padwą Zamość. Tabela ligowa zdawała się jasno wskazywać faworyta, którym byli przyjezdni, jednak fakt, że puławianie zostali wzmocnieni przez kilku zawodników pierwszego zespołu, stawiał pod znakiem zapytania łatwe punkty dla ekipy Marcina Czerwonki. Ostatecznie zawodnicy z Zamościa wywiązali się z zadania i pokonali rywali 33:26, dopisując na swoje konto kolejne trzy punkty.

Piotr Dropek:

Trudno cokolwiek powiedzieć, ponieważ wynik został właściwie ustalony już po pierwszej połowie, którą przegraliśmy różnicą siedmiu bramek. Jeszcze do 20. minuty mieliśmy kontakt z zawodnikami z Zamościa, ale ostatnie dziesięć minut przed przerwą zagraliśmy bardzo nieskutecznie. Wypracowaliśmy parę pewnych pozycji, lecz bramkarz przeciwników rozegrał bardzo dobre zawody i obronił kilka trudnych piłek. Można powiedzieć, że to właśnie on wyciągnął Padwę na prowadzenie. Na początku drugiej części próbowaliśmy ratować wynik. W 40. minucie zniwelowaliśmy stratę do czterech bramek, ale w niektórych sytuacjach szwankowała dokładność. Można powiedzieć, że do samego końca trwała gra “bramka za bramkę” i ostatecznie rywalizację zakończyliśmy siedmiobramkową porażką. Przeciwnicy zagrali bardzo solidnie. Było widać u nich doświadczenie i w ataku i w obronie. Na pewno bardzo pomógł im bramkarz, ale ogólnie to rywale narzucali ton wydarzeniom na boisku.


Marcin Czerwonka:

Obawialiśmy się tego spotkania, bo po pierwsze to były derby, po drugie młody zespół z Puław został wzmocniony zawodnikami z pierwszej drużyny. Jeśli chodzi o sam mecz, to myślałem, że to będzie trudniejsza konfrontacja. Nasz bramkarz zagrał na dobrym poziomie, co ułatwiało obronę i pozwalało skupić się na ataku. Myślę, że dojrzałość i doświadczenie były po naszej stronie, a dobry początek spotkania ustawił przebieg rywalizacji. Nasza przewaga rozegranych minut uwidoczniała się, gdy mieliśmy momenty kryzysowe, jak na początku drugiej połowy i kiedy rywale zmniejszyli straty, jednak szybko wracaliśmy na właściwe tory.

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce Azoty II Puławy zagrają na wyjeździe z ORLEN Upstream Czuwajem Przemyśl (7 marca, 18:00). Natomiast Padwa  Zamość podejmie AZS UW Warszawa (7 marca, 18:00).

Azoty II Puławy – Padwa Zamość 26:33 (11:18)

Azoty: D. Janicki 1, Borucki, Wiejak – Skwierawski 8, Grzelak 5, Adamczuk 4, Mchawrab 3, Flont 2, K. Janicki 2, Przychodzeń 1, Napora, Szewczyk, Malinowski, Capała.

Padwa: Plaszczak, Proć – Szymański 8, Puszkarski 7, Orlich 5, Sałach 5, Skiba 4, S. Fugiel 2, Pomiankiewicz 2, Obydź, Kłoda, Gałaszkiewicz, Adamczuk.

Kary: 10 minut (Mateusz Flont x2, Kacper Adamczuk, Dominik Szewczyk, Rafał Capała) – 10 minut (Hubert Obydź x2, Jakub Kłoda, Łukasz Orlich, Bartosz Skiba).

fot. Azoty Puławy