Azoty bezradne w Kielcach

Azoty bezradne w Kielcach

Drugiej ligowej porażki w sezonie 2018/2019 doznali szczypiorniści Azotów Puławy. W szlagierowym meczu 9. kolejki PGNiG Superligi podopieczni Bartosza Jureckiego wyraźnie ulegli mistrzom Polski, drużynie PGE Vive Kielce 18:35. Spotkanie w kieleckiej Hali Legionów od początku układało się na korzyść gospodarzy. Po ośmiu minutach gry zawodnicy Tałanta Dujszebajewa prowadzili 4:0. Z czasem piętnastokrotni mistrzowie Polski powiększali swoją przewagę. Po celnym rzucie Daniela Dujszebajewa, oddanym w 22. minucie spotkania na tablicy wyników pojawił się rezultat 12:3 na korzyść kielczan. W końcówce pierwszej części meczu puławianie poprawili nieco swój dorobek bramkowy, głównie za sprawą dobrej postawy Marko Panicia, jednak na przerwę schodzili przegrywając różnicą dziewięciu trafień (16:7). Po zmianie stron szczypiorniści PGE Vive ugruntowali swoją wyższość konsekwentnie powiększając przewagę nad zespołem z Lubelszczyzny. Skuteczna gra Angela Fernandeza i Arkadiusza Moryto sprawiła, że Azoty wracają do domu z bagażem siedemnastu bramek. Najlepszym strzelcem zespołu z Puław w spotkaniu z PGE Vive był Marko Panić. Bośniacki rozgrywający pokonał kieleckich bramkarzy siedem razy.

PGE Vive Kielce – Azoty Puławy 35:18 (16:7)

PGE Vive: Ivić, Wałach – Fernandez 9, Moryto 5, Cindrić 4, Janc 4, Jachlewski 3, Aguinagalde 2, M. Jurecki 2, Karalek 2, A. Dujszebajew 1, D. Dujszebajew 1, Jurkiewicz 1, K. Lijewski 1.

Azoty: Koszowy, Borucki – Panić 7, Masłowski 3, Kaleb 2, Kasprzak 2, Seroka 2, Prce 1, Skrabania 1, Grzelak, Jarosiewicz, Matulić, Podsiadło, Rogulski, Łyżwa.

fot. Magdalena Paśnikowska (archiwum)