Azoty nie pozostawiły złudzeń rywalom z Kalisza

Azoty nie pozostawiły złudzeń rywalom z Kalisza

Siódme ligowe zwycięstwo w sezonie 2020/2021 odnieśli szczypiorniści Azotów Puławy. W zaległym starciu 5. serii PGNiG Superligi mężczyzn podopieczni Larsa Walthera pokonali na wyjeździe Energę MKS Kalisz 35:24. Na spotkanie w Kaliszu do kadry Azotów wrócił Piotr Jarosiewicz. Skrzydłowy, który podobnie jak Rafał Przybylski oraz Dawid Dawydzik znalazł uznanie w oczach selekcjonera Patryka Rombla i otrzymał powołanie na grudniowe zgrupowanie kadry narodowej przed mistrzostwami świata w Egipcie, zmagał się z kontuzją stopy i powrócił na parkiet po niemal trzymiesięcznej przerwie właśnie w starciu z Energą MKS-em. Początek kalisko-puławskiej konfrontacji był niezwykle wyrównany, a żadna z drużyn nie potrafiła zbudować choćby dwubramkowej przewagi. Od stanu 9:9 przyjezdni zanotowali serię czterech trafień, doprowadzając w 23. minucie do rezultatu 13:9 na swoją korzyść. Co prawda po celnym rzucie Mateusza Góralskiego różnica stopniała do dwóch bramek (14:12), ale końcówka należała do gości, którzy po pierwszej części prowadzili 17:12. Ekipa prowadzona przez Larsa Walthera znakomicie rozpoczęła drugą połowę. Dzięki skutecznej grze w ataku i nieustępliwości w defensywie puławianie wyraźnie odskoczyli przeciwnikom (22:12). W kolejnym fragmencie goście potwierdzali swoją dobrą dyspozycję. W 48. minucie skuteczna akcja Mateusza Seroki doprowadziła do wyniku 30:17 dla Azotów. Ostatecznie niebiesko-biało-czerwoni wygrali 35:24 i zachowali status niepokonanych w rozgrywkach ligowych. Najwięcej bramek dla zwycięzców rzucił Andrii Akimenko, który zapisał na swoim koncie dziesięć trafień. – Wiedzieliśmy, że to będzie trudny mecz. Do 20. minuty było sporo nerwów, ale później realizowaliśmy swoje założenia i powoli odjeżdżaliśmy rywalom. Obrona bardzo pomagała i gdyby nie oni, to bramkarze zostawaliby sami. Cały zespół pracuje na zwycięstwa. Myślę, że fakt, iż jesteśmy niepokonani, motywuje. Mam nadzieję, że tak zostanie już do końca ̵

1; powiedział po spotkaniu klubowym mediom Energi MKS-u Kalisz bramkarz Azotów Mateusz Zembrzycki.

NASTĘPNA SERIA 

W następnej serii Energa MKS Kalisz zagra na wyjeździe z MMTS-em Kwidzyn (5 grudnia, 19:30). Natomiast Azoty Puławy również na wyjeździe zmierzą się z Sandra Spa Pogonią Szczecin (6 grudnia, 16:00).

Energa MKS Kalisz – Azoty Puławy 24:35 (12:17)

Energa MKS: Krekora, Zakreta – Góralski 7, Kamyszek 3, M. Pilitowski 3, Kam. Adamski 2, Misiejuk 2, Szpera 2, Czerwiński 1, Krępa 1, Kus 1, Makowiejew 1, Kac. Adamski 1, Drej, K. Pilitowski.

Azoty: Bogdanow, Zembrzycki – Akimenko 10, Jurecki 5, Szyba 5, Dawydzik 3, Łangowski 3, Bachko 2, Jarosiewicz 2, Podsiadło 1, Przybylski 1, Rogulski 1, Seroka 1, Velkavrh 1, Gumiński.

Kary: 8 minut (Mateusz Kus x2, Krzysztof Misiejuk, Kacper Adamski) – 8 minut (Łukasz Rogulski x2, Andraz Velkavrh, Antoni Łangowski).

fot. Materiały prasowe PGNiG Superligi

0 0 vote
Article Rating