Azoty wygrały w Kaliszu po męczarniach

Azoty wygrały w Kaliszu po męczarniach

Dziesiąte ligowe zwycięstwo w sezonie 2018/2019 odnieśli szczypiorniści Azotów Puławy. Podopieczni Bartosza Jureckiego pokonali na wyjeździe Energę MKS Kalisz 25:24. Spotkanie 15. kolejki rozgrywek PGNiG Superligi rozgrywane w Kalisz Arenie było od początku bardzo wyrównane. Żadna z drużyn nie potrafiła zbudować sobie choćby dwubramkowej przewagi. Dopiero w 23. minucie gospodarzom udało się odskoczyć na dwa trafienia (11:9). Puławianie odrobili straty jeszcze przed przerwą i po trzydziestu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 12:12. Od stanu 15:15 w 38. minucie meczu, reprezentanci Lubelszczyzny trzykrotnie budowali dwubramkową przewagę (17:15, 19:17, 21:19), ale kaliszanie trzy razy doprowadzali do remisu. Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatnich minutach. W 54. minucie zawodnicy Azotów ponownie wyszli na dwubramkowe prowadzenie (23:21). Celny rzut Bartosza Wojdaka dał miejscowym kontakt, lecz rzut karny niewykorzystany w 56. minucie przez Michała Dreja uniemożliwił gospodarzom doprowadzenie do remisu. Przyjezdni to wykorzystali i dwa trafienia Tomasza Kasprzaka dały brązowym medalistom mistrzostw Polski komfort trzech trafień różnicy (22:25). Zawodnicy z Kalisza odpowiedzieli dwoma bramkami, ale finalnie to zawodnicy Azotów zwyciężyli 25:24.

Energa MKS Kalisz – Azoty Puławy 24:25 (12:12)

Energa MKS: Zakreta – Drej 6, Wojdak 5, Kniazeu 4, Adamski 3, Misiejuk 2, Pilitowski 2, Szpera 1, Pa. Adamczak 1, Bożek, Kwiatkowski, Krytski, Czerwiński, Klopsteg.

Azoty: Bogdanow, Koszowy – Podsiadło 5, Matulić 5, Kasprzak 4, Jarosiewicz 3, Kaleb 2, Panić 2, Skrabania 2, Masłowski 1, Prce 1, Grzelak, Titow, Seroka.