Brązowy medal zostaje w Puławach!

Brązowy medal zostaje w Puławach!

Szczypiorniści Azotów Puławy w udany sposób zakończyli sezon 2017/2018. Podopieczni Daniela Waszkiewicza w obu spotkaniach ograli Gwardię Opole i mogą świętować czwarty z rzędu brązowy medal mistrzostw Polski.

Azoty Puławy kontrolę nad dwumeczem przejęły dopiero po jego jednej trzeciej. Wcześniej Gwardia radziła sobie naprawdę dobrze, zwłaszcza w ofensywie. We wtorek opolanie doskonały fragment zanotowali w drugim kwadransie pierwszej połowy. Od stanu 9:9 w 17. minucie zrobiło się 13:9 i 15:10. Wynik premierowej odsłony na 17:13 ustalił bezpośrednio z rzutu wolnego po końcowej syrenie Nikola Prce.

Po zmianie stron azotowcy ruszyli do ataku i po nieco ponad minucie odrobili połowę strat, a już w 37. minucie było po 19. Miejscowi, którzy musieli radzić sobie bez ukaranego czerwoną kartką Przemysława Zadury, stawiali opór do 45. minuty. Wtedy zanotowano ostatni remis (22:22). Goście rozpędzali się. Wspaniała postawa Wadima Bogdanowa w bramce i dobre rzuty Marko Panicia z drugiej linii sprawiły, że na nieco ponad 120 sekund przed końcem było aż 30:25 dla przyjezdnych. Niestety, zespół Rafała Kuptela w samej końcówce zrobił swoje i do meczu w Puławach przystąpił, tracąc dwa gole.

Gwardia Opole – Azoty Puławy 28:30 (17:13)

Azoty: Koszowy, Bogdanow 1 – Panić 8, Gumiński 4, Kowalczyk 4, Prce 4, Masłowski 2, Podsiadło 2, Jurecki 2, Seroka 2, Kuchczyński 1, Grzelak, Titow, Ostrouszko.


W drugiej części rywalizacji puławianie nie powtórzyli błędów sprzed 72 godzin. Na początku Piotr Masłowski i spółka mieli spore kłopoty w ataku pozycyjnym, ale w pierwszych 180 sekundach dwa razy trafiali z kontrataku. Przez kolejne minuty utrzymywała się minimalna przewaga gospodarzy, którzy na kolejny lepszy moment czekali do 20. minuty. Wtedy to doskonale dysponowany Bartosz Jurecki trafił na 10:6. Do przerwy kwestia brązowego medalu nie była rozstrzygnięta, bo wynik meczu brzmiał 14:12.

Ostatnia z odsłon walki o medal rozpoczęła się od jednego z nielicznych goli kontaktowych. Udanie przez puławską strefę przedarł się Kamil Mokrzki. Zespół Daniela Waszkiewicza pokazywał duże doświadczenie i nie dał opolanom dojść do głosu. Bramkarze, Bogdanow i Walenty Koszowy, nie mieli w sobotę swojego dnia, ale Azoty nadrabiały te braki przechwytami i dobrą grą w ataku pozycyjnym. Sprawa została rozstrzygnięta na 300 sekund przed końcem. Wtedy na 30:24 trafił… Koszowy, rzutem przez całe boisko. Po 60 minutach azotowcy zwyciężyli 31:26.

Azoty Puławy – Gwardia Opole 31:26 (14:12)
Pierwszy mecz: 30:28
W dwumeczu: 61:54
Brązowy medal: Azoty Puławy

Azoty: Bogdanow, Koszowy 1 – Jurecki 7, Panić 7, Skrabania 4, Seroka 3, Kuchczyński 2, Prce 2, Gumiński 2, Podsiadło 1, Grzelak 1, Masłowski 1, Łyżwa, Titow, Kowalczyk.

fot. Azoty Puławy