Kielecki potentat zbyt mocny dla Azotów

Kielecki potentat zbyt mocny dla Azotów

W 22. kolejce PGNiG Superligi piłki ręcznej szczypiorniści Azotów Puławy podejmowali we własnej hali aktualnego mistrza Polski, ekipę PGE Vive Kielce. Zespół z województwa świętokrzyskiego nie zaznał jeszcze smaku porażki w sezonie ligowym 2018/2019. Puławianom nie udało się przerwać znakomitej passy podopiecznych Talanta Dujszebajewa i ostatecznie ulegli wyżej notowanemu przeciwnikowi 30:35. Najskuteczniejszymi zawodnikami zespołu z Lubelszczyzny byli w tym spotkaniu Paweł Podsiadło i Marko Panić. Obaj zapisali na swoim koncie po siedem trafień. Dla Azotów porażka z Vive to ósma ligowa przegrana w tym sezonie PGNiG Superligi. Szansę na poprawę bilansu gracze z Puław będą mieli już w najbliższą sobotę, 16 marca, kiedy to zmierzą się na wyjeździe z Sandra Spa Pogonią Szczecin. – To był mecz walki. Wiedzieliśmy, że zespół z Kielc jest troszkę osłabiony i kilku zawodników nie zagra. W związku z tym szukaliśmy swojej szansy. Uważam, że nieźle się pokazaliśmy, ale tylko z naciskiem na “nieźle”, bo mieliśmy sytuacje, gdzie mogliśmy postraszyć Vive. Natomiast w decydujących momentach popełnialiśmy proste błędy. Rywale wykorzystali je, karcąc nas kontratakami, pokazując, że byli w tym meczu zespołem lepszym. Jednak jestem zadowolony, bo walczyliśmy i były długie fragmenty dobrej gry w ataku. Największe problemy i zasoby do poprawy mamy w grze obronnej – podsumowuje Zbigniew Markuszewski.

Azoty Puławy – PGE Vive Kielce 30:35 (15:17)

Azoty: Koszowy, Borucki – Podsiadło 7, Panić 7, Rogulski 4, Gumiński 3, Seroka 3, Jarosiewicz 2, Łyżwa 2, Kasprzak 1, Masłowski 1, Prce, Titow, Grzelak, Kaleb, Matulić.

PGE Vive: Ivić, Cupara – Jurkiewicz 8, Moryto 6, Karalek 5, Cindrić 4, Mamić 4, Aguinagalde 4, Janc 3, Bis 1, Jachlewski, Fernandez Perez.

fot. Azoty Puławy