Porażka, która skomplikowała sytuację Azotów

Porażka, która skomplikowała sytuację Azotów

Nie najlepiej fazę play-off rozpoczęli gracze puławskich Azotów. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym PGNiG Superligi mężczyzn podopieczni Zbigniewa Markuszewskiego ulegli przed własną publicznością Gwardii Opole 25:27. Środowa konfrontacja rozpoczęła się źle dla gospodarzy. W 6. minucie, po skutecznej akcji Mateusza Jankowskiego Gwardia prowadziła 3:0. Azoty nie złożyły jednak broni i dziesięć minut później bramka Marko Panicia doprowadziła do remisu po siedem. Na tę pogoń przyjezdni odpowiedzieli serią pięciu trafień z rzędu i w 22. minucie prowadzili 12:7. Puławianie ponownie zniwelowali straty, jednak po pierwszej połowie goście nadal mieli dwubramkową przewagę (14:12). W drugiej części starcia gracze z Opola utrzymywali bezpieczną różnicę. W 49. minucie Gwardia odskoczyła na pięciobramkowe prowadzenie (23:18). Cztery minuty przed końcem spotkania Azoty przegrywały 21:26, jednak dobra postawa szczypiornistów z Puław pozwoliła na zmniejszenie strat, a mecz zakończył się ostatecznie wygraną przyjezdnych 27:25. Losy puławsko-opolskiej rywalizacji rozstrzygnie druga potyczka, która odbędzie się 26 kwietnia w Opolu. – Tak jak się spodziewaliśmy, to było bardzo trudne spotkanie. Zespół z Opola grał ambitnie i prezentował szybką oraz skuteczną piłkę ręczną. Wiedzieliśmy, że tak to będzie wyglądało. Natomiast my zagraliśmy szalenie nieskutecznie w ataku i to był główny powód naszej porażki. Bramkarz rywali, Adam Malcher bronił bardzo dobrze. Nie chciałbym przeceniać jego zasług, ale zwrócić uwagę na to, że zagraliśmy nieskutecznie, oddając rzuty zbyt szybko i niedokładnie. Trenowaliśmy bez pięciu kadrowiczów, którzy przebywali na zgrupowaniach swoich reprezentacji. Gdybyśmy rzucili te minimum dziesięć stuprocentowych sytuacji, które mieliśmy, to wystarczyłoby żeby wygrać ten mecz. Uważam, że szanse awansu to nadal 50/50 i w Opolu zagramy drugą połowę tego dwumeczu. Jeżeli poprawimy skuteczność, kilka minimalnych ustawień w obronie, to będziemy na pewno przygotowani, aby zawalczyć o zwycięstwo – mówi Zbigniew Markuszewski.

Azoty Puławy – Gwardia Opole 25:27 (12:14)

Azoty: Bogdanow, Koszowy – Panić 6, Seroka 4, Gumiński 3, Matulić 3, Jarosiewicz 2, Podsiadło 2, Łyżwa 2, Rogulski 1, Masłowski 1, Prce 1, Grzelak, Titow.

Gwardia: Malcher – Jankowski 6, Łangowski 5, Zadura 4, Klimków 3, Zarzycki 3, Mauer 2, Milewski 1, Morawski 1, Zieniewicz 1, Lemaniak 1, Tarcijonas.

fot. Azoty Puławy (archiwum)