Postraszyli giganta i przegrali na finiszu

Postraszyli giganta i przegrali na finiszu

W kieleckiej Hali Legionów azotowcy z Puław zmierzyli się z Vive w drugim meczu półfinałowym PGNiG Superligi. W pierwszym spotkaniu niebiesko-biało-czerwoni ulegli kielczanom 27:37. W niedzielę znów przegrali, ale tylko jedną bramką.

Była to już trzecia potyczka obu drużyn na przestrzeni tygodnia. Rzut oka na statystyki z wcześniejszych rywalizacji wystarczył, by wskazać, że faworyt jest tylko jeden i nie są nim Azoty. Od 2000 roku z 30 meczów przeciwko puławianom Vive wygrało 29, raz padł remis. Zawodnicy Daniela Waszkiewicza chcieli przełamać kielecką klątwę.

Choć początek meczu należał do miejscowych (2:0), to po kwadransie wynik odwrócił się na korzyść przyjezdnych (5:8). Dobre zawody rozgrywali Paweł Grzelak i Piotr Masłowski. Azoty utrzymywały przewagę przede wszystkim dzięki temu, że popełniały mniej błędów. Wojciech Gumiński był nieomylny w wykonywaniu rzutów karnych (trafił cztery). To wszystko przełożyło się na zwycięstwo puławian 18:15 w tej odsłonie.

Po przerwie w Marko Mamiciu odezwał się bałkański temperament. Za trzecie wykluczenie zawodnik Vive wyleciał z boiska, zresztą podobnie jak przed tygodniem. Rozpędzone Azoty nie zamierzały zwolnić. Gdy w 46. minucie trafił Bartosz Kowalczyk, było już 28:24 dla gości. Pięć minut później czerwoną kartkę zobaczył Mariusz Jurkiewicz. Po tym wydarzeniu odwróciły się losy meczu, tyle że na korzyść… gospodarzy. Vive doskoczyło na 31:31, a trzy minuty przed końcem prześcignęło rywala (33:32). W końcu dzięki celnym rzutom Deana Bombaca i Karola Bieleckiego żółto-biało-niebiescy wygrali 35:34. Po zaciętej walce kielecki gigant znów dopiął swego.

W finale ekipa Tałanta Dujszebajewa zmierzy się z Orlen Wisłą Płock.

PGE Vive Kielce – Azoty Puławy 35:34 (15:18)

Pierwszy mecz: 37:27
W dwumeczu: 72:61
Awans: PGE Vive Kielce

Vive: Ivić, Wałach – Bielecki 5, Bombac 5, M. Jurecki 4, Kus 4, Aguinagalde 3, Jachlewski 3, Janc 3, Jurkiewicz 3, Lijewski 2, Djukić 1, Dujszebajew 1, Mamić 1.

Azoty: Koszowy, Wiejak – Podsiadło 7, Gumiński 6, Kowalczyk 6, B. Jurecki 3, Panić 3, Grzelak 2, Kuchczyński 2, Masłowski 2, Skrabania 2, Seroka 1, Łyżwa, Ostrouszko, Prce, Titow.

Żółte kartki: Julen Aguinagalde, Mateusz Kus, Marko Mamić (+ trener Tałant Dujszebajew) – Patryk Kuchczyński, Piotr Masłowski, Marko Panić, Nikola Prce (+ II trener Zbigniew Markuszewski)
Czerwone kartki: Marko Mamić 32’, Mariusz Jurkiewicz 51’ (obaj za trzecie wykluczenie)
Widzów: 3 000.

fot. Piotr Jaruga/400mm.pl