Wymęczone zwycięstwo Azotów nad Piotrkowianinem

Wymęczone zwycięstwo Azotów nad Piotrkowianinem

Wciąż niepokonani w rozgrywkach PGNiG Superligi mężczyzn w sezonie 2020/2021 pozostają szczypiorniści Azotów Puławy. W 6. serii gier reprezentanci Lubelszczyzny nie bez kłopotów pokonali Piotrkowianina Piotrków Trybunalski 31:30. Początek czwartkowej konfrontacji był niezwykle wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła zbudować choćby dwubramkowej przewagi. Od stanu 7:7 zespół z Piotrkowa Trybunalskiego zanotował serię skutecznych rzutów i w 20. minucie prowadził 10:7. Gospodarze błyskawicznie zmniejszyli różnicę i w 22. minucie po trafieniu Andrija Akimenko na tablicy wyników widniał rezultat 11:10 na korzyść przyjezdnych. Szczypiorniści Piotrkowianina Bartosza Jureckiego ponownie odskoczyli w końcówce pierwszej części i na przerwę schodzili z przewagą trzech bramek (18:15). Na początku drugiej połowy puławianie doprowadzili do remisu 18:18 i gdy wydawało się, że przejmują kontrolę nad spotkaniem, przyjezdni podobnie jak w pierwszej połowie rzucili kilka bramek z rzędu, wychodząc na prowadzenie 23:19. W 47. minucie po skutecznej akcji Filipa Surosza różnica wzrosła do sześciu bramek (27:21). Goście utrzymywali bezpieczną przewagę i nieco ponad cztery minuty przed ostatnią syreną prowadzili 30:27. Podrażnieni podopieczni Larsa Walthera powrócili do meczu i dzięki bramkom Dawida Dawydzika, Andrija Akimenko oraz Pawła Podsiadło doprowadzili do remisu 30:30. Dwadzieścia jeden sekund przed końcem duński szkoleniowiec wziął czas i zaplanował decydującą akcję, którą wykończył Michał Szyba, zapewniając niebiesko-biało-czerwonym niezwykle cenny komplet punktów. Najskuteczniejszym zawodnikiem Azotów w tym spotkaniu był Michał Jurecki, który pokonał bramkarzy rywali sześć razy. – Gratulacje dla Piotrkowianina, bo rozegrali naprawdę świetny mecz i włożyli w to spotkanie masę serca, czego nie można powiedzieć o nas. To, co zaprezentowaliśmy, woła o pomstę do nieba. Brakowało nam charakteru, walki, a przede wszystkim obrony, gdyż w pierwszej połowie graliśmy bardzo pasywnie. W ogóle nie pomogliśmy Vadimowi Bogdanowowi i stąd taki wynik. Wygraliśmy i trzy punkty cieszą, jednak styl, w jakim rozegraliśmy ten mecz już na pewno nie. Musimy to poprawić, bo w przyszłym tygodniu czekają nas dwa ciężkie starcia z drużynami z Kalisza oraz Głogowa i jeśli zagramy w nich w taki sposób, to nie mamy co liczyć na zwycięstwa – powiedział po tym spotkaniu klubowym mediom obrotowy Azotów Dawid Dawydzik.

NASTĘPNA SERIA

W następnej serii Azoty Puławy zagrają na wyjeździe z KS SPR-em Chorbry Głogów (24 października, 13:00). Wcześniej podopieczni Larsa Walthera rozegrają zaległy mecz 5. serii z Energa MKS-em Kalisz (21 października, 18:30). Natomiast Piotrkowianin Piotrków Trybunalski podejmie SPR Stal Mielec (23 października, 19:30).

Azoty Puławy – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 31:30 (15:18)

Azoty: Bogdanow, Borucki – Jurecki 6, Akimenko 5, Szyba 4, Gumiński 4, Dawydzik 3, Rogulski 3, Podsiadło 3, Przybylski 2, Kowalczyk 1, Łangowski.

Piotrkowianin: Ligarzewski, Kot 1 – Matyjasik 7, Sobut 7, Surosz 5, Tórz 2, Mosiołek 2, Pacześny 2, Swat 2, Jędraszczyk 2, Kaźmierczak.

Kary: 8 minut (Dawid Dawydzik x2, Michał Jurecki, Łukasz Rogulski) – 6 minut (Mateusz Kaźmierczak, Filip Surosz, Kamil Mosiołek).

fot. Materiały biura prasowego PGNiG Superligi mężczyzn