KPR Legionowo pokonał akademików z Białej Podlaskiej

KPR Legionowo pokonał akademików z Białej Podlaskiej

Szczypiorniści AZS-u AWF Biała Podlaska w 6. kolejce rozgrywek grupy C I ligi piłkarzy ręcznych walczyli o ligowe punkty w Legionowie z tamtejszym KPR-em. Początek konfrontacji na Mazowszu był bardzo wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyraźnej przewagi. Od stanu 6:6 gospodarze rzucili cztery bramki z rzędu i w 16. minucie prowadzili 10:6. Chwilę później po trafieniu Filipa Fąfary na tablicy wyników widniał rezultat 13:8 na korzyść KPR-u. Reprezentanci Lubelszczyzny jeszcze przed przerwą zniwelowali straty. W 25. minucie po skutecznej akcji Jakuba Poloka różnica zmniejszyła się do dwóch bramek (15:13). Pierwsza połowa zakończyła się zwycięstwem miejscowych 18:15. Po solidnej grze na początku drugiej części ekipa z Legionowa prowadziła 22:16. W 49. minucie po trafieniu Patryka Niedzielenko przewaga drużyny z Mazowsza stopniała do trzech bramek (26:23). W kolejnych akcjach gospodarze ponownie odskoczyli, doprowadzając do wyniku 30:24. Gdy wydawało się, że KPR spokojnie dowiezie korzystny rezultat do ostatniej syreny, przyjezdni zanotowali serię pięciu trafień, zbliżając się do przeciwników (30:29). Ostatecznie końcówka padła łupem legionowian, którzy zwyciężyli 32:29. Najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny z Białej Podlaskiej był w tym meczu Michał Bekisz, który pokonał bramkarzy rywali jedenaście razy. – W tym spotkaniu były różne fragmenty. Momentami dochodziliśmy zespół z Legionowa, lecz z przebiegu całego starcia należy powiedzieć, że rywale mieli nad nim kontrolę. W pierwszej połowie przeciwnicy odskoczyli na kilka bramek. Co prawda na przerwę schodziliśmy ze stratą trzech trafień, jednak drugą część rozpoczęliśmy tak, że gospodarze znów odskoczyli. Udało nam się zniwelować straty, ale to było za mało. Myślę, że trochę zawiodła skuteczność, bo mieliśmy wiele sytuacji, które powinniśmy zamienić na bramki i może wtedy mecz potoczyłby się całkiem inaczej. W pewnym stopniu nie poradziliśmy sobie również z obrotowym, chociaż wiedzieliśmy, że mogą być z nim kłopoty i że zespół z Legionowa dobrze z nim gra. Było widać, że to jest ich główna broń. Być może wynik mógł być lepszy, ale musielibyśmy być bardziej skuteczni. Postawa naszego zespołu na początku sezonu? Szczerze mówiąc, ten początek jest dosyć dziwny. W naszym trenowaniu i graniu występuje pewna arytmia. Zawodnicy chorują, wracają do zdrowia, mamy przerwę, później odwołujemy mecze. To nie wygląda tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, lecz na razie nie mamy na to wpływu. Trudno jednoznacznie zdiagnozować, w jakiej jesteśmy formie, ponieważ najpierw mierzymy się z osłabioną ekipą z Sierpca, a później to my jedziemy na mecz osłabieni. Czekają nas mecze, które musimy wygrać, w tym jedno zaległe spotkanie z przeciwnikiem, który pewnie będzie się liczył w naszej grupie i również chcemy odnieść zwycięstwo w tym starciu – wyjaśnia szkoleniowiec AZS-u AWF Biała Podlaska Sławomir Bodasiński. 

NASTĘPNA KOLEJKA

W następnej kolejce KPR Legionowo zagra na wyjeździe z MKS-em Mazur Sierpc. Wcześniej ekipa z Legionowa rozegra zaległy mecz 3. kolejki z Azotami II Puławy (7 listopada, 16:00). Natomiast AZS AWF Biała Podlaska w kolejnej serii podejmie SMS ZPRP Płock (14 listopada, 18:00). Wcześniej akademicy z Białej Podlaskiej w zaległym meczu 5. kolejki zagrają u siebie z MKS-em Wieluń (7 listopada, 18:00).

KPR Legionowo – AZS AWF Biała Podlaska 32:29 (18:15)

KPR: Zacharski, Szałkucki – Ciok 10, Kasprzak 6, Prątnicki 5, Fąfara 5, Brzeziński 3, Śliwiński 2, Brinovec 1, Murzec, Podobas.

AZS AWF: Adamiuk, Kozłowski – Bekisz 11, Mazur 4, Maksymczuk 3, Łazarczyk 3, Niedzielenko 3, Polok 2, Banaś 1, Kozycz 1, Urbaniak 1, Kandora, Darafeyeu.

Kary: 16 minut (Kamil Ciok x2, Tomasz Kasprzak x2, Marek Podobas, Michał Prątnicki, Jakub Brzeziński, Filip Fąfara) – 14 minut (Łukasz Kandora x3, Leon Łazarczyk x2, Kamil Kozycz, Pavel Darafeyeu).
Czerwona kartka: Łukasz Kandora 21′

fot. AZS AWF Biała Podlaska (archiwum)